Och Keiti nie wiem dlaczego ale mam wrażenie, że mnie nie lubisz i z jakiegoś powodu ciągle podcinasz mi skrzydła:-(. Mozart miał do mnie przyjechać, ale został adoptowany, a na Fokusa nie zgodził się mój mąż. NIe każdy ma tak dobrze, ze swoją połówką, że zgadza się na wszystko ja nie mam. Bardzo chcę pomagać, ale nie dość, że muszę się w związku z tym tłumaczyć w domu to jeszcze tutaj i to po kilka razy. Bez sensu. Pies, który do mnie trafi ma ogromne szanse już u mnie zostać więc nie mogę go na siłę przyprowadzać do domu, a Ty wiedząc, że mam małe dziecko jakoś podsuwasz mi same trudne przypadki. Sorki odpadam. Psów potrzebujących jest całe mnóstwo nie tylko amstaffów i nie tylko przez fundację, skoro nie mogę dać DT astowi to dam innemu.. NIe mam siły się już prosić. Myślałam, że to fundacja szuka DT, a nie wiedzieć czemu mam wrażenie, że jest odwrotnie.:shake: