-
Posts
37 -
Joined
-
Last visited
Ula i Ałek's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Nasze psy i inne zwierzęta, które odeszły w 2013 roku...
Ula i Ałek replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zawsze myślałam, że to nas nie dotyczy. Że jest za wspaniale, że nic nigdy nas nie rozłączy – to niemożliwe, w końcu Ałek jest częścią mojego życia, którą można porównywać do czynności, jaką wykonuje się codziennie i odruchowo. Po prostu jest – była od zawsze. Nie może jej zabraknąć. W tej chwili mija równy dzień, od kiedy przekonałam się, że tak jednak może być. Jeszcze dwa dni temu Ałek szedł wesoło na spacer i ganiał dookoła domu. Rano nagle zaczął wymiotować i dostał biegunki. Miewał tak czasem – nasza pani weterynarz przepisała nam leki, dostawał je, odpoczął i mu przechodziło. Rano także je dostał, ale nic nie dały. Siedział sobie spokojnie na dywaniku w łazience, co chwilę do niego przychodziłam, aby dotrzymać mu towarzystwa. Za którymś razem, kiedy weszłam do łazienki, zobaczyłam że siedzi bezwładnie oparty o wannę, a z pyska cieknie mu ślina. Od razu zawołałam tatę i pojechaliśmy do weterynarza, a mój przyjaciel przelewał się przez ręce. Weterynarz powiedział, że mój najlepszy przyjaciel jest w stanie agonii i nic już raczej mu nie pomoże – bo sam przestał walczyć. Ale kiedy lekarka spytała się nas, czy chcemy go uśpić czy zawalczyć, od razu podjęliśmy z tatą decyzję o ratowaniu. Dostaliśmy do domu kroplówki, Ałek kilka zastrzyków. Leżeliśmy z nim całą niedzielę, pod wieczór mu się polepszyło, wstał, przeszedł się powoli kawałek, ale potem znów zaczął wymiotować. Po chwili podszedł do mojego taty i autentycznie oparł swój malutki pyszczek na jego ramieniu. Po chwili mój tata odszedł do innego pokoju, a Ałek spojrzał na mnie i delikatnie zamachał ogonem. Potem poszedł do wnęki pod schodami. Kiedy odpoczął chwilę przemieścił się do kotłowni. Wtedy poszłam się z nim pożegnać. Bo psy ponoć wolą umierać w samotności. Do mnie to jeszcze nie dotarło. Za duży szok. Mój najlepszy przyjaciel mając 15,5 roku zmarł 28 kwietnia 2013 roku, kiedy ja mam 16 lat. Był ze mną od zawsze. Zdjęcie sprzed kilku miesięcy... -
Piękna pogoda więc i spacery udane! [IMG]http://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/423125_259084214180642_100002371960149_577982_1783782886_n.jpg[/IMG] I piesek, którego wyprowadzam: [IMG]http://a7.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/423125_259084227513974_100002371960149_577986_951270503_n.jpg[/IMG] Latający owczarek! [IMG]http://a5.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/423125_259084224180641_100002371960149_577985_394583725_n.jpg[/IMG]
-
Wspólna galeria Tysona,Garo i Kropka psów z ksiezyca od str 384
Ula i Ałek replied to teqquila's topic in Galeria
Jak przypominam sobie te pola to aż chce mi się płakać. Szkoda, że to co było, już nie wróci. Szczególnie z Daisy'unią :(( -
Przepraszam, że tak długo, ale pendrive spowodował jakieś zwarcie. [IMG]http://i54.tinypic.com/10i8pll.png[/IMG]
-
Bardzo dobrze, że wynikają jakieś wymiany zdań. Założyłam ten temat, aby ujrzeć, czy mamy osobnika, z którym jest coś nie tak ( i z naszym otoczeniem ) czy to raczej normalne. Już tłumaczę : ). Pies ma dziennie dużo ruchu. Nie zawsze mam siłę na 2 godzinny spacer po lesie, aczkolwiek wtedy załatwiam mu inne atrakcje. Pies wieczorem pada, z tym nie ma problemu. Ostatnio uciekł z psem, który się do nas przybłąkał. Jak ? Wykopał gigant dziurę. Codziennie po szkole dużo z nim biegam. (nawet nie koniecznie na spacerach, mam dużą działkę). Robię mu tory agillity (domowe, oczywiście). Psiak jest fanatykiem aportowania. (bez odnoszenia..)Przez siatkę mamy 2 owczarki, rano gdy się zobaczą biegają długo wzdłuż ogrodzenia. Często gania się także z małym naszym psiakiem, wtedy oba są brudne i szczęśliwe. Nie odbierajcie mnie źle, ja bardzo kocham psy i wiedziałam, co robimy, biorąc psa w typie husky (bo to mieszanka ras). Rezygnuję ze swoich wielu przyjemności, aby "wyżyć" na spacerach i zabawach moje psisko. Zstawiamy brame i wszystkie nieszczelne siatka - ziemia. Jest to uciazliwe, ale niestety, musimy wytrzymac do wylozenia kostki brukowej. :)
-
Zajęć ma sporo, aczkolwiek najczęściej wybiega do kolegi, który biega samopas (pies sąsiadów, którzy tutaj nie mieszkają i przyjeżdżają go tylko karmić). Często też pogania za kaczkami lub kuropatwami. Najczęściej wraca po godzince, ale ostatnio zwiał na 3 tygodnie :-( teraz ma kumpla swoich gabarytów i może nie będzie zwiewał... Zrobiliśmy wszystko, aby mu to uniemożliwić.:shake:
-
tylko dla wł. husky:eviltong: ile razy Wam uciekły ? mój z ... 4 ? najczęściej wymykał się pod bramą lub wyrywał ze spaceru za ptactwem - dzieciuch.
-
LARGO, zagubiony, nikomu niepotrzebny husky ZNALAZŁ DOM
Ula i Ałek replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
W jakim schronisku znajduje się ten pies i czy jest nadal do adopcji ? -
Wspólna galeria Tysona,Garo i Kropka psów z ksiezyca od str 384
Ula i Ałek replied to teqquila's topic in Galeria
Hej Justa!! Dawno się nie widziałyśmy : ( Mam nadzieję że u was wszystko ok. Corben jest okropny, a Ałek się nieźle na niego wnerwia. -
Tata zgodził się na briarda! Spodobały mu się na wystawie i w ogóle. Sam się zaczął o nie wypytywać!
-
Od ponad pół roku... Każdy mówi, że on sobie tylko wygryza tam włoski, Tak wygryzać włosy, do krwi?!
-
W tym drugim ciutkę przesadzili.
-
Nie chodziło mi dokładnie o tego, bo ten ma dłuższą sierść, ale chcę go dać jako przykład. [URL="http://www.flickr.com/photos/yasya/372989460/"]IMG_0744 on Flickr - Photo Sharing![/URL] Co sądzicie o takiej długości sierści? Szukam tego zdjęcia, ale się strona zmieniła i się nie mogę połapać. Jest! [url]http://www.flickr.com/photos/canineddogpictures/3399493244/[/url] Nie wiem teraz dokładnie czy był on maszynką O.O
-
Lub cycuszków :lol: Czyli ,że nie za bardzo maszynką? łee... Ale ja widziała na jednej ze stron internetowych briarda potraktowanego maszynką.
-
Puli - to zdjęcie mnie po prostu rozwaliło. Dzięki za wypowiedź, na pewno dużo się z niej nauczę i będę czytać jeszcze nie raz. Sota - Chciałabym z nim trenować właśnie domowo. Powiedziałam tacie ,że zakocha się w briardach, na co odpowiedział "dobrze" . On to tak zawsze :eviltong:. Mamy w domu maszynkę, więc z cojakimś czasowym podstrzyżeniem nie było by problemu i kosztów.