Dziadek Fobek miewa się bardzo dobrze, czasem stawy troszkę dokuczają-na Arthrofos obraził się śmiertelnie i już łykać nie chce nawet w parówce nie i w serku topionym też nie! Apetyt mu dopisuje ze swoich kulek, które dostaje zawsze, obowiązkowo musi wyjąć obok miski i zostawić 3kulki, które potem sobie chowa- taki dziadek jest, pamięta chyba biedę! Wieczorem zanim zaśnie musi jeszcze ze 3 razy wyjść podreptać i dowysikać się, bo nie zaśnie! Teraz pilnuje remontu w domu, a najszczęśliwszy chyba jest jak jego pan zaśnie zmęczony w opakowaniu, a on przy nim...w grudniu czeka go wizyta w lecznicy- szczepienie i manicure!