annamariola
Members-
Posts
20 -
Joined
-
Last visited
annamariola's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
....I wazne jest na jakim poziomie choroby sie znajdujecia. Poza tym polecam gotowanie - wychodzi w sumie najtaniej. I jesli bedziesz pamietac o zasadach, jest calkiem bezpieczne dla nerek. Prosze, tutaj masz przepisy [URL="http://www.therios.eu/?act=3&id=23"]THERIOS Przychodnia Weterynaryjna[/URL][/quote] ............................. Po 9 m-cach Sabce znowu skoczyła crea i mocznik. Objawy- po powrocie z wakacji sikała w nocy w domu ( na folię...zawsze w pogotowiu).Lekarz....Crea 2.7. , mocznik podwyższony , watrobowy podwyższony, cukier podwyższony...nawadnianie....Zastrzyki i podskórne....myśałam że zagryzie lekarza. Z jednej nózki żyłka ucieka- bez szans. Druga, obyło się z płaczem Sabki. Po tygodniu miałam sie zgłosić na ponowne badania krwi. Nie poszłam. Ma już 17 lat. Nie mam siły skazywać Jej na cierpienie...bo...przestała sikać w nocy.Czuje się dobrze.Gdzie jeszcze można się wkłuć Staruszce? Jakie zadać Jej cierpienie ? Minął już miesiąc. Z sikami jest ok. Kondycja -ok.- potrafi ( chce) przejść ok 3 godz. w górach ( często wyjeżdżamy -dla Niej).Może ta crea i mocznik -to ząbki, które ma tylko "pieńki". Nie wiem. Cały czas stosuje naturalną dietę gotowaną niskobiałkową. Teraz jeszcze bardziej rygorystyczną- gotowana kaczka, wołowinka, kurczak (parenaście tartych piórekmięsa), ryba sola na parze, ryż gotowany, lub makaron, gotowane warzywa( marchewka, brokuł) chlebek pszenny maczany w rosole.Do tego wieczorem podjada renalkę chrupy dla nerkowców. Nie wiem czy robię dobrze, nie szkoda mi pieniędzy aby Ją leczyć..ale...Wątpię jednak w idealne diety, ciagłe zastrzyki.. Ma już 17 rok. Nie chcę skazywać Jej na cierpienia. Wierzę,że wiem jak Jej pomóc przeżyć godnie i w spokoju te ostatnie lata. [URL=http://img84.imageshack.us/i/200908211968.jpg/][IMG]
-
Sabka wczoraj ok. 22.30 dostała silnego paraliżu nózek. Szła do nas opierając się bokiem o krawęż wersalki a tylne nózki ciągnęła po ziemi i przewracała się. Może kwestia neurologiczna po uprzednio dużej kreatyninie i moczniku, może stawy, może skutek uboczny po zastrzykach przeciwwymiotnych na niestrawność...Nie wiemy. Przytulona, głasiana uspokoiła się. Nóżka powykręcana aż do samego bioderka wróciła do normy...po kilkunastu minutach. Położyłyśmy się, obok Jej podusi na kołdrach, na podłodze- czuwając cała noc. Dzisiaj jest już dobrze. Dietka i bez wymiotów.Nie trzeba jechać do weta. Nóżka spuchnięta i boląca po nieudanym wkłuciu na pobranie krwi. ............................ Teraz, po tych wszystkich przejściach, począwszy od lutego b.r. nie słyszy i niedowidzi.Poznaje po węchu. Codziennie i na każdy spacer znosimy Ją ze schodów. Czasami nie poznaje,...choć ufa. Wczoraj podziękowała swojemu wetowi. Po raz pierwszy od kilkunastu lat. ................................. Nie wiem co dawać Jej na chore nóżki, stawy , żeby nie bolało i żeby nie było to w konflikcie z niewydolnością nerek. Żeby nie obciążało Jej wątroby i serduszka. Czasami widzę, że płacze.Bolą ją nóżki. Jak jej pomóc? Kochanej Niuteni. Wiem,że nie będzie już długo z nami. Niestety. ............................. [B]Jest jedyną[/B] i ukochaną istotką. Zawsze była i jest najważniejsza. [URL="http://img22.imageshack.us/my.php?image=200905051762w.jpg"][IMG]http://img22.imageshack.us/img22/5773/200905051762w.th.jpg[/IMG][/URL]
-
Sabka dziś wymiotywała 4 razy od rana. Biegiem w samochódu i do naszego Weta. Badania krwi-na prawej nóżce uciekła żyłka.Lewą wyrwała- łapał od razu w probówkę. Kreatynina 1,38; cukier w normie. Ulga..! Na tyle wystarczyło te kilka kropelek krwi. Więc tylko niestrawność- zastrzyki przeciwwymiotne, witaminy. Pytamy - dlaczego Jej sie udało. Wet : nie miała zniszczonych nefronów. Jest 16 -letnią psinką, miewa problemy trawienne, pomimo, że je dietkę niskobiałkową: rybka (absolutnie nie panga, tylko limanda lub sola), gotowane mięsko ze skrzydełka kurczaka( bez kości i skórek), cielęcina lub indyk plus ryż z marchewką, brokułem i odrobiną pietruchy.., czasami ciuczek białego sera, lubi pszenną bułkę z masłem......Śniadanie- jedno żółtko z kurzego jajka. Je 3 do 4 posiłków dziennie, w niewielkich ilościach. Na spacerkach kopie i wylizuje ziemię,myje sie jak kot i w żołądku zbiera włoski nasza owieczka. Sądzę,że te problemy to z tego i z tego,że jest staruszką i może miewać problemy trawienne. Okazjonalnie je chrupki renala, tak ze dwa razy na tydzień ( bez zmuszania)...Nie zmuszam. Miesiąc temu kreatyninę miała badaną i była w normie. Zawsze drżymy, gdy krew idzie do badania. Mocz poprawił się: zero azotanów, ery w normie , przekroczone tylko leukocyty. Po przyjeżdzie z zastrzków szalała. Skopała podusię dzienną, wywlekła podusię nocną, porozwlekała skórki. Teraz śpi przykryta kocykiem. Kupasę zrobiła fajną, pije i sika normalnie. Muszę zaznaczyć, że przed diagnozą mocznicy i kroplówkami w lutym, od pól roku zsikiwała się w nocy na folię, którą rozkłada JEJ się na noc. Wydawało się, że to starość.A to była choroba. Od końca leczenia nigdy Jej się to nie przydarzyło, choć folię rozkładam zawsze na noc - w razie czego - Ona wie,że to Jej ostania deska ratunku (....a Sabka nie budzi: tylko staje koło łóżka i patrzy. I masz się obudzić natychmiast i wiedzieć o co Jej chodzi. Robi tzw. przekaz obrazowy). Wet powiedział, że wszystkim chorym na mocznicę stosuje takie samo leczenie. Niuni poprostu udało się. Choroba nie zdążyła zniszczyć Jej wszystkich nefronów.Nerki zaczęły pracować. ........................ Pamiętam jak po wieprzowinie ZAWSZE wysadzało Jej jedną nerkę. Unikajcie wieprzowiny- ma dużo białka. ...................................... Czasami myślę, że może ten kierunek był dobry: wpierw wyleczyć żołądek, zapobiec wymiotom, potem dopiero kroplówki i leczenie mocznicy. I nie na przymus dieta renala, której pieski nie chcą jeść i popadają w anemię, ale normalna , gotowana dieta niskobiałkowa. .......... nie wiem, każdy przypadek jest inny.. Trzymam kciuki za wszystkie chore psiuńcie..., żeby im się udało.
-
[quote name='daga10011']przegralysmy walke:-(.Galunia juz przeszla za teczowy most,na moich kolanach:-( [*].[/quote] Strasznie szkoda...Miałyśmy nadzieję...Trzymaj się poprostu...Cóż więcej można powiedzieć..
-
[quote name='daga10011']ona je suche -teraz trovetu ,zjada prawie cala porcje jaka powinna-oczywiscie namoczona,dzis trovet suche zjadla....Nie zje miesa z ryzem i warzywami-nigdy nie lubila,jedynie surowe mieso i kosci a tego jej nie dam....mieszam jej suche z polowa puszki animondy -tej tanszej,pachnie pieknie .....ta drozsza juz nie:roll:.ona jest glodna na mieso-surowe....bo odkad ukonczyla rok takie tylko jadla......barf:-(.ukradla nam ostatnio poledwice wolowa ,kanapke mi z reki-z surowa wedzonka..no i dzis ten kot....rano czysci miski szczeniorki bo ona je barfa .....eh:-(.jutro jej zmieszam zarelko z mielonymi zoladkami wolowymi z trescia-dzis ukradla mi z garazu zamrozone pudelko -wystawilam do rozmrozenia:roll:. I ona nie ma problemow ze schodami ,wlasciwie to poza chudoscia to nie widac zeby byla chora -szaleje jak nienormalna ,skacze,biega,wymyka sie z posesji i leci na pole-mimo ze ma wlasne duze...tyle ze nie plywa-a zawsze kochala plywac:-( mam tylko nadzieje ze ten kot to nie gwozdz do trumny ,on raczej zostal zagryziony (nie przez gale naturalnie:roll:) ,jak byl chory to wogole mogila..ale zwymiotowala nim....[/quote] [IMG]http://static.dogomania.pl/forum/images/icons/icon7.gif[/IMG]Trzymamy kciuki za Galę [IMG]http://static.dogomania.pl/forum/images/icons/icon7.gif[/IMG] Sabka na naszej diecie normalnie sika, pije , robi fajną kupkę. Od początku lutego b.r. schudła tylko 60 dgk. Nie chce jeść puszek Renala, które otwarte po trzech dniach zarosły grzybem w lodówce, nawet w górach, w kryształowym powietrzu( co w nich jest?). Już nie je chrupek ( tylko kilka o 22,oo0). Nie namawiam do żadnych diet. KAŻDY PRZYPADEK JEST INNY. ............ Na wiosennej łące w górach znalazłyśmy pieska na lince przywiązanego do ogrodzenia. Z tyłu już go "coś" wyjadło. Okrutny los.Okrutny "pan". Płaczę.... Dlaczego ludzie są tak okrutni... oby nie zaznali ukojenia.
-
[quote name='daga10011']ona je suche -teraz trovetu ,zjada prawie cala porcje jaka powinna-oczywiscie namoczona,dzis trovet suche zjadla....Nie zje miesa z ryzem i warzywami-nigdy nie lubila,jedynie surowe mieso i kosci a tego jej nie dam....mieszam jej suche z polowa puszki animondy -tej tanszej,pachnie pieknie .....ta drozsza juz nie:roll:.ona jest glodna na mieso-surowe....bo odkad ukonczyla rok takie tylko jadla......barf:-(.ukradla nam ostatnio poledwice wolowa ,kanapke mi z reki-z surowa wedzonka..no i dzis ten kot....rano czysci miski szczeniorki bo ona je barfa .....eh:-(.jutro jej zmieszam zarelko z mielonymi zoladkami wolowymi z trescia-dzis ukradla mi z garazu zamrozone pudelko -wystawilam do rozmrozenia:roll:. I ona nie ma problemow ze schodami ,wlasciwie to poza chudoscia to nie widac zeby byla chora -szaleje jak nienormalna ,skacze,biega,wymyka sie z posesji i leci na pole-mimo ze ma wlasne duze...tyle ze nie plywa-a zawsze kochala plywac:-( mam tylko nadzieje ze ten kot to nie gwozdz do trumny ,on raczej zostal zagryziony (nie przez gale naturalnie:roll:) ,jak byl chory to wogole mogila..ale zwymiotowala nim....[/quote] Daga, KAżDY PRZYPADEK JEST INNY...ponoć...,poprostu GALA trzymaj się kurcze. Sabelka uwielbia surowe "cycki" z kurczaka. Spróbuję z tą homeopatią. Muszę Babuni pomóc.[IMG]http://static.dogomania.pl/forum/images/icons/icon7.gif[/IMG] [URL=http://img183.imageshack.us/my.php?image=200904151744.jpg][IMG]http://img183.imageshack.us/img183/8089/200904151744.th.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='daga10011']ja bym nie dawala rymadylu:-( probowalas homeopatykow??W zastrzyku traumeel S i zeel w tabletkach-naprawde super dziala na wszelkie bole stawowe ,moj maz tego uzywa i psom dawalam przy mlodzienczych zapaleniach kosci,stawow etc ,dysplastycy to biora z powodzeniem.Traumeel mozesz dac podskornie-sama. My dzis otworzylismy nowa dietke-trovetu.Gala wcina chetnie suche,nie namoczone :loveu:mimo ze pozarla kawalek tego kota:angryy::placz:[/quote] POCZYTAM O TYM NAPEWNO. Podaje Ci link do diety NISKOBIAŁKOWEJ [URL="http://www.therios.eu/?a"]THERIOS Klinika Weterynaryjna[/URL]
-
[quote name='daga10011']Dzis przylapalam Gale jedzaca zdechlego kota:angryy::placz:.Za plotem na posesji sasiadow ale nie ogrodzonej lezal zdechly kot...Gala wyszla z posesji bo budowlancy bramke zostawiaja polotwarta i poszla jesc tego kota:crazyeye::angryy:.Mam nadzieje ze jej nie zabije to:placz:.Kota wzielam i zakopalam przy drodze,bo co mialam zrobic-wlasciciele posesji szli obok tego kota z 10 razy dzis i nic z nim nie zrobili,facet od smieci tez stal obok niego i nic nie zrobil:angryy:[/quote] [SIZE=3][COLOR=black]Daga, ....Gala , Ona poprostu jest głodna.[/COLOR][/SIZE] To, że nie schodzi ze schodów...Sabka też,...Gala przestaje widzieć krawędzie schodów. To są kwestie neurologiczne po zatruciu mocznicą.Sabka czasami mnie nie poznaje. Gala ,nie wiem , zrobisz jak zechcesz, każdy wybiera .....ale ja dałabym Jej normalne jedzenie: > 20% mięsa z kurczaka, biały chleb, ryba, ryż, gotowany brokuł, marchew, trochę twarożku,żółtka z jajek,niwiele siemienia lnianego, iskial.Takie proporcje mają m.in inne niz Royal Renal karmy na nerki.Przeczytaj w necie. ...Widziałam pieska sznaucera olbrzymiego zagłodzonego Renalem- wet i właściciel nieśli go za łapki- od dwóch tygodni nie jadł nic, bo nie chciał jeść Renala, wpadł w anemię. Umierał. Są przecież naturalne diety niskobiałkowe. Może warto próbować.Jeśli zjawia się anemia rośnie creatynina. Kółko się zamyka. Kurcze [IMG]http://static.dogomania.pl/forum/images/icons/icon8.gif[/IMG]
-
[quote name='betka-sp'][URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/70643.html"]annamariola[/URL] ... z czym twoja sunia wygrała ...bo z pewnością nie była to zaawansowana niewydolnośc nerek a raczej wicząc tak szybką poprawę zapalenie nerek lub ich kłębuszków /raczej/ najwpawdopodobniej spowodowana infekcją lub szybciej ugryzieniem keszcza........ elaborat fajny...tylko co daje??? gdzie te zastrzyki wspomagające??? bo ja tam widze większość preparatów witaminowych z grupy B+antybiotyk+wit ze strydem. I dalej nie odpowiedziałas mi na pytanie czy wiesz co dzieje sie w organiźmie psa z tak dużym stężeniem mocznika......???? Życze twojej suni jak najlepiej..........zbij jej jeszcze mocznik...bo nadal jest zdecydowanie za wysoki[/quote ................. Dzięki za otuchę i nadzieję,że to może nie jest mocznica.....Dwa tygodnie temu ponownie badałam krew: mocznik 130( spadł) kreatynina 1,28 ( nieznacznie wzrosła ze 1,09). Mocz badam co 1,5 tygodnia pojawiły się fosforany i białko zwiększone do 0,6 mg... Badania krwi zrobiłam przy okazji biegunki , która się naraz pojawiła. Znowu antybiotyki, kroplówa podskórna i witaminy. Nic lepiej. Jadę z Niusią w góry. W N.Sączu podał jej Rimadyl, dziadostwo ale pomaga. Biegunka mija. Sabcia kaszle... wet...Może to serce?..warczę na weta ( już kiedyś o mało co by Ją wykończyli taką diagnozą). Trzy dni antybiotyków, nie zgadzam się na furosemid. Niuńcia kaszle,odpluwa i zjada "to".Trzy zarwane noce, nińcianie i masaże gardziołka, przykrywanie pirzynką po płóckach. Siemię lniane aby złagodzić podrażnienia gardziołka.Przechodzi. Wet twierdzi, że tylko Renal. Sabka nie chce tego wogóle jeść. Zostaję przy swojej diecie. Przecież Jej nie zagłodzę.Niunia biega po górkach. Kopie w ziemi... kurcze znowu po antybiotykach ma problemy z nózkami- wdaje sie jakaś grzybica.A moż zdarła poduszkę? Nie dowiem się jak zwykle ....mam następny całusek na ramieniu- ugryzienie- cała Sabka.Smarowanie łapek i poduszek. Już nie liże.Przechodzi. Powrót do miasta. Widzę ,że Ją boli, pewnie te stawy.... staruszki. Oczy prosza o pomoc.Daję Jej kruszek Rimadylu. Zasypia. Nie wiem czy robię dobrze. Wiem, że gdy Ją bardzo bolę stawy Rimadyl pomaga. Wiem, że to świństwo, ale nie mam sumienia skazywać Staruszkę na ból... W poniedziałek zrobie mocz i znowu krew. Mam nadzieję Betka, że się nie mylisz... [U][COLOR=#800080][URL=http://img183.imageshack.us/my.php?image=200904131739.jpg][IMG]http://img183.imageshack.us/img183/2316/200904131739.th.jpg[/IMG][/URL][URL="http://img24.imageshack.us/my.php?image=200904131739.jpg"][/URL][/COLOR][/U]
-
[quote name='betka-sp'][URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/70643.html"]annamariola[/URL] kurna...czytaj ze zrozumieniem :mad: przeczytaj ile i jak jest leczona Gala a nie zadawaj idiotycznych pytań........:angryy::angryy:.........wiesz co się dzieje z psem który ma taki poziom mocznika ???????????? dlaczego nie je?????? a nawet jak zje co sie dzieje w żołądku????? nie dlatego nie je bo ma gazy :angryy:...... Daga świetnie wie jak ma karmić Galunię.........i jeśli jeszcze raz [B]zażądasz[/B] od niej odpowiedzi na cokolwiek....nie będę już tak miła :angryy: ,..........a właściwie znawczyni............JAKIE to miałały by być [B]zastrzyki[/B] [B]wspomagające[/B]..????????? może wiesz więcej od nas wszystkich którzy walczyliśmy z ta straszliwą chorobą???????:angryy:[/quote] [COLOR=red][COLOR=#000000]...no właśnie- czytaj ze zrozumieniem [/COLOR]Betka : [/COLOR][COLOR=black][U][B]moja Sabka wygrała tą walkę[/B][/U] i czuję się w obowiązku podzielić tym co wiem[/COLOR]. Na stronie bodajże 301 jest przebieg leczenia babuleńki. Cytuję go poniżej: "Co mój Wet stosował. [B]16.02.2009[/B] Opis wywiadu: od 2 dni zwiekszone pragnienie, wymioty tem.38,5 cukier 133MG% waga 12,6 kg Diagnoza: USG macicy-niezobrazowano, brak cech ropomacicza Zastosowane leki: Biotyl 50 1 ML Biovetalgin 100 ML, 0,4ML Combivit 100 ML 0,5 ML Catosal 100ML 0,5 ML Intravit B 12/100 ML 0,5 ML Injectico glucosi et nacl 1;1 250 ML 4 szt ( podskórne po obu bokach kroplówy zastrzykami) Zalecenia: metolocopramidum [B]17.02.2009[/B] znaczna poprawa- kontynuacja leczenia: Biotyl 50 1 ML Biovetalgin 100 ML, 0,4ML Combivit 100 ML 0,5 ML Catosal 100ML 0,5 ML Intravit B 12/100 ML 0,5 ML Zalecenia: metolocopramidum [B]20.02.2009[/B] Opis wywiadu: lekki niedowład kończyn, ponownie wymioty biochemia krwi: cukier 109 MG% Crea 5,24 MG/DL Urea >300 MG/DL HB 10,08G/DL waga 12,3 kg Diagnoza: Mocznica Zastosowane leki: Synulox 40 ml 0,6 ml Dexasone INJ 50 ml 0,2 ml Combivit 100ml 0,3 ml Catosal 100 ml 0,3 ml Intravit B 12/100 ml 0,3 ml Płyn Ringera 500 ml 0,2 szt Natrium chloratum 0,9% 250 ml, 1szt Zalecenia: metolocopramidum [B][U]Od tego momentu dwa razy dziennie kroplówka- Royal dog Renal chrupki i konserwa( chrupki jadła jako tako, konserwy nie trawi, więc rybka na parze,gotowny indyk, skrzydelka z kurczaka z ryżem)[/U][/B] [B]22.02.2009[/B]- leki Synulox 40 ml 0,6 ml Combivit 100ml 0,3 ml Catosal 100 ml 0,3 ml Intravit B 12/100 ml 0,3 ml Płyn Ringera 500 ml 0,1 szt [B]23.02.2009 [/B] Synulox 40 ml 0,6 ml Dexasone INJ 50 ml 0,1 ml Catosal 100 ml 0,5 ml zmiana wenflonu na drugą nóżkę (pękła żyłka) [B]24.02.2009 [/B] Synulox 40 ml 0,6 ml Catosal 100 ml 0,5 ml [B]25.02.2009 [/B] [B]Badania krwi przed poranną kroplowką ( ostatnią)[/B] Kreatynina 1,78, mocznik 141 Zastosowane leki: Synulox 40 ml 0,6 ml Catosal 100 ml 0,5 ml koniec kroplówek [B]21.03.2009[/B] [B]Kreatynina 1,09 :multi:, mocznik 149[/B] waga 12,30 [B]Babecia wygrała. Dalej stosuję Jej swoją dietę ze wspomaganiem chrupek Renala.[/B] [B]Może KOMUŚ pomoże ten opis wygrać walkę."[/B]
-
[quote name='daga10011']no i najgorsze jest to ze tu sie zaglada jak dotknie problem dopiero-na dogo jestem dlugo i moglam skorzystac z doswiadczen innych ...teraz kopie na tym dziale na dogo wszystko jak mam czas -bo gdyby zebrac do kupy doswiadczenie dogomaniakow z chorobami to razem maja wieksza wiedze niz jakikolwiek wet -taki wyciagnelam wniosek i zamierzam przeczytac od deski do deski cala weterynarie na dogo:oops:.malo tu pisuje od dawna ale dochodze do wniosku ze to najwieksze kompedium wiedzy o psach -Gali juz nie uratuje ,ale moze moja reszte psow??te przyszle i obecne???te obecne odpukac ale sa zdrowe ale na wszelki wypadek poczytam :-([/quot Daga-cofnij się wstecz w czytaniu tematu. Zmodyfikowałam odpowiedż. Daj Dziewczynce ESPUMISAN. Powtarzam treść: Daga, spróbuj dać Jej na zagozawane jelita -[B]espumisan.[/B] To jest ludzka tabletka. Kupisz w kazdej aptece. Jeśli tak ma , to może Ją nadymać i boleć a nawet może dostać skrętu kiszek. Poprostu-....nie może się ..wypierdzieć.Usunąć gazów. I może dlatego nie chce jeść, bo ma biedny żołądek. Spróbuj. Jeśli będziesz Jej gotować jeść, to tylko chude mięso drobiowe, bez soli- zmiksowane z chudym rosołkiem; żółtko gotowane z jajka ( bez białka). Nigdy wątróbki.Rybkę na parze bez przypraw. Spróbuj wstrzykiwać Jej zmiksowane pożywienie jak wyżej strzykawką- jeśli nie zechce. Ile miała kroplówek i jak często? Odpowiedz!!!! Czy miała zastrzyki wspomagające???? i JAKIE??? Zrób Jej badania moczu.
-
[quote name='annamariola'][URL="http://img21.imageshack.us/my.php?image=200903081718.jpg"]ImageShack - Image Hosting :: 200903081718.jpg[/URL] Sprawdż proszę moje wczesniejsze informacje....na temat mocznicy Sabki. Miała b. złe wyniki. Trzymajcie się!![/quote] SABKA ma 15,5 roku. Kupiłam folię dwa lata temu.Na noc ją rozkładam. jeśli mnie nie obudzi, gdy chce siku...sika na folię. Poprostu wie, że tam ma ostatnią "wytrzymałość". Nie zdarza Jej się to co noc. Tylko okazjonalnie, ..ale ma komfort.... Ta psinka wiele przeszła w młodości. Najpierw kaszlała. Diagnoza w klinice na Brynowskiej w Katowicach: serduszko- zastawka się nie domyka, serduszko żle się kurczy. Gdybym nie odstawiła leków(po ukg serca)........( miała problem wchodzić już po schodach po lekach) już by Jej nie było.... Potem... 2 lata temu ...coś wyszło Jej z pupy- różowaty, krwawy twór- diagnoza w Katowicach na Brynowskiej i ta sama potem w Bielsku: guz strickera- operacja- usunąć całą listwę.... Nie zaufałam. Czytałam w necie. Okazało się -zwykłe wypadanie pochwy- ( potwierdziła to diagnoza dr Budzika z Pawłowic). 5 minut zabiegu i po wszystkim. Dziewczynka leżała na tylnim siedzeniu samochodu po zabiegu i narkozie wziewnej....Sabcia słyszysz? ..... języczek na zewnątrz- nieprzytomna jeszcze a ona ..mach -mach ogonkiem - "....słyszę ..." Teraz ta mocznica. Zrobię Wszystko aby była jak najdłużej. Dla niej Samej. Dla pamięci mojej Sary dożycy zmarłej na zapalenie żołądka. Dla mojej Afrodytki spanielki , zmarłej na raka. Dla Dżekiego,psa z naprzeciwka,którego ktoś na pieprzonej wsi zabił kołkiem a ja nie byłam tam wtedy aby mu pomóc. Dla kocurka , przyjaciela Dżekiego; Dla Saby psicy z gór, Dla Sary rudej spanielki..prawie siostry, która zawsze towarzyszyła Sabce... póki raczysko i cukrzyca Ją nie pokonały i która była z Nią w Bieszczadach na Smreku, Połoninie, Białej Łące w Tatrach, Śnieżce i na wszystkich połoninach gorczańskich, Dla Bacy spod góry, wyleniałego, chorego i starego psa którego wyprowadziłam, po raz pierwszy sądzą ,od kilku lat na spacer, Dla Pcheła, który biegł za samochodem , gdy odjeżdżałam, Dla Bacy bis, którego pan odwiedza co tydzień z Kraka aby dać mu jeść, Dla Skarpety, młodej suni, która z Pchełem turlała sie pod domkiem ( ........Sabcia, a Ty czemu nie chcesz się bawić?) Dla Zuzy , niebieskookiej wilczurki, Dla tych piesków ze zwałów kwk Jankowice, Dla prezesa -kota,którego nie uratowałam, Dla Agaty, której znalazłam dom, i dla Filipa spod Marcelowskich koksów, który , gdy co dziennie jadąc do pracy zanoszę mu jedzenie- tak śmiesznie szczerzy zęby w uśmiechu na powitanie..........
-
[quote name='daga10011']po jednej dobie w klinice Galowe wyniki sa takie-mocznik ponizej 300,kreatynina 5,3..nie za ladne ale lepsze niz dobe wczesniej....usg ....jedna nerka zupelnie zrujnowana ,drugiej nie znalezli-podobno jelita zagazowane Daga, spróbuj dać Jej na zagozawane jelita -[B]espumisan.[/B] To jest ludzka tabletka. Kupisz w kazdej aptece. Jeśli tak ma , to może Ją nadymać i boleć a nawet może dostać skrętu kiszek. Poprostu-....nie może się ..wypierdzieć.Usunąć gazów. I może dlatego nie chce jeść, bo ma biedny żołądek. Spróbuj. Jeśli będziesz Jej gotować jeść, to tylko chude mięso drobiowe, bez soli- zmiksowane z chudym rosołkiem; żółtko gotowane z jajka ( bez białka). Nigdy wątróbki.Rybkę na parze bez przypraw. Spróbuj wstrzykiwać Jej zmiksowane pożywienie jak wyżej strzykawką- jeśli nie zechce. Ile miała kroplówek i jak często? Odpowiedz!!!! Czy miała zastrzyki wspomagające???? i JAKIE???
-
Trzymamy kciuki.
-
[quote name='daga10011']Kingula-Gala chce jesc-ich(reszty psow) jedzenie normalne,kosci uwielbia -ale kosci ja zabija:shake:.kupilam blender bo stary gdzies lezy na dnie w kartonie po przeprowadzce,gotuje watrobke w mikrofali(nie mam kuchni jeszcze),karme zalewam woda goraca,jak rozmieknie dodaje watrobke i miksuje-cos tam zjada ale malo:shake:..Na razie walczymy,kroplowki dostaje,nasi budowlancy (bo mam plac budowy w domu) mowia ze ozyla,ze widza roznice w zachowaniu-ja nie widze:shake:.[/quote] Nie wiem co poradzić. Spójrz na dietę Sabki.I Jej leczenie.Wątróbki nie dawaj, chyba że tylko na smak. Nie wiem co powiedzieć. Sabce się udało. Ma dwie nerki. Kreatynina spadła do normalnego poziomu. Mocznik jeszcze za duży. Po schodach czasami wejdzie. Nigdy nie zejdzie. Cały czas Ją wynoszę. Sadzę ,że nie widzi krawędzi z górki....Dbaj o Nią! Mój Wet w Wodzisławiu Śląskim-Maurycy Mosiński. Udało się. ...Narazie przynajmniej...