[LEFT]Witam Wszystkich zaangażowanych w transport i pomoc Kamy
Przeczytałam wątek na forum 'dogomanii'.
Nie zdawałam sobie sprawy, że
tyle osób będzie zaangażowanych w tą sprawę. Widzę, że wystąpiły problemy.
Wszystkie jesteście wspaniałe i jestem pełna podziwu dla każdej z Was. Nie
jest ważne to jaką Kama ma smycz czy obrożę, dla mnie nie ma to
najmniejszego znaczenia.. Dziękuję wszystkim za wielkie zaangażowanie i
...przykro mi ze strat poniesionych na rzecz dowozu Kamy do mnie, do
Krakowa (mam na mysli posiusiane ubranie i zanieczyszczony samochód).
Chętnie pokryję wszelkie koszty- zarówno te związane bezpośrednio z
transportem, jak i poniesionych szkód. Przykro mi, że nie mam mozliwości
osobistego odbioru Kamy.
Pani Basiu, jestem bardzo wdzięczna za pomoc i Pani zaangażowanie, tym
samym jednak jest mi przykro, że poprzez chęć pomocy nam i Kamie, naraziła
się Pani na niepotrzebne nieporozumienia i przykrości.
Gorąco pozdrawiam i pozostaję pod wrażeniem wspaniałej działalności.
Ps. Myśle, że wszelkie niepowodzenia dowozu naszej Kamy do Krakowa, nie
zniechęcą Pani do dalszej działalności na rzecz zwierząt.
Gorącą pozdrawiam Anna M
[/LEFT]