Jump to content
Dogomania

Anek211

Members
  • Posts

    5
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Anek211

  1. Witamy ;) Własnie wróciłysmy ze spacerkowania. Większosć potrzeb Kama załatwia juz na dworze, sypia w łózku i je za dwoje (bo za julkę też ;) Z kotą nadal sie obserwuja i raczej omijają.. tzn julka omija- kama ugania sie za nią po całym mieszkaniu, próbuję zaczepiać i sie bawić.. niestety narazie napotyka niechęć.. Ogólnie jest wesoło! kama chyba się przyzwyczaja ;) Ps.zdjęcia postaram się zamieścić niebawem
  2. Pierwsza noc minęła spokojnie.. Wieczorem był spacerek - a przed snem jeszcze siku w domku. Nasza kota wgramoliła się do łózka jako pierwsza i czekała na rozwój sytuacji.. ;) Kama pokręciła sie jeszcze, nie mogąc znaleść dla siebie miejsca.. jesli w pokoju byliśmy wszyscy, ona siedzieła przy którymś z nas, natomiast gdy tylko ktoś sie przemieszczał (czy to do kuchni czy do łazienki) ona również. Skoro kota zajęła honorowe miejsce w łóżku, Kama chwilowo ułożyła sie na swoim kocyku. Jednak po chwili przeniosła sie do łóżka córki, gdzie zasnęła ;) Rano było siku podczas ubieranie smyczy ale i na spacerku też ;) Jest kochana ;) i straszna z niej przytulińska ;)
  3. :multi:Kama już w Krakowie i wreszcie z nami :multi: Jesteśmy razem zaledwie parę godzin, a już zdążyliśmy się w niej zakochać ;) Wszystko sie zgadza-pogodna, wesolutka i pełna życia! Wprowadziła do domu tyle radości! Własnie wróciliśmy ze spacerku, na którym, Kama zrobiła piękne dwa siusiu- została za to bardzo pochwalona ;) Ulubionym miejscem Kamy jest kuchnia - najlepiej wie gdzie jest lodówka ;) Z naszą kotą, narazie sie omijają i przygladają. Kama na nią szczeka- zapraszając do zabawy.. natomiast Julce nie do śmiechu..chyba broni swojego terytorium ;) Kota zaszyła sie i z odległości obserwuje nową lokatorkę , ale myślę ze z biegem czasu się zaprzyjaźnią. Przed nami pierwsz noc ;) Ps.Jeszcze raz bardzo serdecznie dziekujemy Wszystkim za pomoc i zaangażowanie.. Niebawem zamieścimy zdjecia ;)
  4. Dobry wieczór dziękujemy za opiekę i wiadomosci o Kamie. Czekamy na nią z niecierpliwością. Cieszymy się ze jest zdrowa i radosna. Prosimy o info kiedy wyrusza z Warszawy do Krakowa. Jeszcze raz bardzo dziękujemy Pani oraz wszystkim zaangażowanym w całą akcje. Gorącą pozdrawiamy i obiecujemy relacje na bieżąco ;) A.M
  5. [LEFT]Witam Wszystkich zaangażowanych w transport i pomoc Kamy Przeczytałam wątek na forum 'dogomanii'. Nie zdawałam sobie sprawy, że tyle osób będzie zaangażowanych w tą sprawę. Widzę, że wystąpiły problemy. Wszystkie jesteście wspaniałe i jestem pełna podziwu dla każdej z Was. Nie jest ważne to jaką Kama ma smycz czy obrożę, dla mnie nie ma to najmniejszego znaczenia.. Dziękuję wszystkim za wielkie zaangażowanie i ...przykro mi ze strat poniesionych na rzecz dowozu Kamy do mnie, do Krakowa (mam na mysli posiusiane ubranie i zanieczyszczony samochód). Chętnie pokryję wszelkie koszty- zarówno te związane bezpośrednio z transportem, jak i poniesionych szkód. Przykro mi, że nie mam mozliwości osobistego odbioru Kamy. Pani Basiu, jestem bardzo wdzięczna za pomoc i Pani zaangażowanie, tym samym jednak jest mi przykro, że poprzez chęć pomocy nam i Kamie, naraziła się Pani na niepotrzebne nieporozumienia i przykrości. Gorąco pozdrawiam i pozostaję pod wrażeniem wspaniałej działalności. Ps. Myśle, że wszelkie niepowodzenia dowozu naszej Kamy do Krakowa, nie zniechęcą Pani do dalszej działalności na rzecz zwierząt. Gorącą pozdrawiam Anna M [/LEFT]
×
×
  • Create New...