Tofi jest dzisiaj u mnie , bo Kachna w pracy i u lekarza.Już widze że chłopak będzie miał charakter:cool3:.Ale martwi mnie moja Holly bo nie zabardzo jej przypadł do gustu.Strasznie jest zazdrosna,jak chciał wskoczyć na łóżko to zaczeła na niego warczeć.Potem pobiegł za nią pod łóżko i tylko nieprzyjemny warkot z szczekiem usłyszałam, ale mały nie piszczał.Dostała ochrzan i pół godziny siedziała pod łóżkiem.Nie wiem czy to kwestia rospieszczenia, czy po śmierci Dzielnej cieszy się że ma nas tylko dla siebie.Mam nadzieję że się to zmieni bo mogliby się razem bawić.
Ps.Dziewczyny myślę że naprawde trzeba zrobić Jasnej i maluchom osobny wątek, banerek i sprawa ruszy,ta buda przecież nie miała przodu,one tam zamarzną