Przepraszam, że tak długo mnie nie było. Aż wstyd, ale miałam małe problemy i zupełnie nie miałam głowy do dogomanii... Wchodzę, a tu takie dobre wiadomości! Nasz Lisek znalazł domek! :) Świetnie! Oby tylko już nie wracał, bo wyobrażam sobie jak serce Ci się krajało :( I nie martw się o nic, Marra! Zrobiłaś najwspanialszą rzecz dla Liska! Dałaś mu po prostu WSZYSTKO!