-
Posts
4011 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by orpha
-
Promyk idąc za "ciosem" spotkał łagodność ludzkiego serca. MA DOM!!!
orpha replied to albiemu's topic in Już w nowym domu
no całkiem niezle wyszło z tymi wpłatami , super ciesze sie bo to szansa dla Promyka :) -
Bonsai tyle ze ton Twoich wypowiedzi nie jest ani nieuprzejmy ani agresywny , nie mam nic przeciwko zeby ktos mial dane zdanie na jakis temat , bo to prawo kazdego natomiast to w jakim tonie człowiek sie wypowiada niestety swiadczy o jego poziomie. Wiekszosc osob piszacy tu zupelnie cos innego niz ja uwazam pisze w sposob normalny , bez agresji i jadu z takimi osobami mozna dyskutowac natomiast "chaotyczne szczekanie" w stylu Władczyni nic nie wnosi poza tym ze uwalnia negatywne emocje
-
Bsia niestety ma racje , władczyni ocieka jadem i nienawiscia do innych ludzi i zwierzat , pepek swiata we wlasnej osobie "ja wiem najlepiej i tylko ja ma mam racje i słusznie postepuje". A słyszałas kiedys o zwykłej ludzkiej uprzejmości i zyczliwosci ? ... pewnie nie , zal mi Cie kobieto (dziewczyno?) , uwazaj zebys sie nie zachłystnęla tym agresywnym tokowaniem ; i to jest moje ostatnie slowo do Ciebie , niestety w moich oczach nie bedziesz pepkiem siwata , takich ludzi jak Ty sie ignoruje i podejrzewam ze to Cie najbardziej dotknie , bo lubisz byc na afiszu szkoda tylko ,ze jestes na tym afiszu z poziomu szamba ....no coz ale to Twoja sprawa i Twoje zycie , ale uwierz mi bedac zyczliwym i usmiechnietym wiecej sie w zyciu zyskuje. To tyle , nie fatyguj sie i mi nie odpisuj bo nie bede czytac Twoich wypocin , szkoda na to mojego czasu , jestes osoba strasznie toksyczna a ja nie mam zamiaru sie zatruwac
-
nie mogłam sie powsztrymac , cytat z Władczyni na innym wątku "Ja przestałam prosić, od osób które już spotkałam zaczełam wymagać pamiętania że ich pieseczek może mieć nie fajne spotkanie ze mną, lub moim pieseczkiem. Choć czasem wystarcza gromkie przesłanie z dużą dawką emocji i pieseczek się zawija jeszcze szybciej niż się pojawił:diabloti: Jedna pani wciąż twierdzi że jestem okropnie nieuprzejma - bo widząc ją z jej psem dalej bawie się z Su a nie chce jej suce rzucać zabawek, ani sobie nie pójdę (bo tamta na widok innego psa stoi i nie chce się ruszyć:roll:) i jeszcze śmiałam poprosić o zabranie psa żeby nie było denatów:cool3: (a Su się już cieszyła na zabawę:evil_lol: pieskiem) " mysle ,ze ta pani miala racje niestety , a to co napisalac na tamtym watku jakos nie gra mi z tym co piszesz tu , wiem wiem jest to kawalek wyrwany z calego watku , ale pewne słowa sa znamienne, więc prosze daruj sobie osadzanie i pouczanie innych , raczej pedz do apteki i zaaplikuj sobie kropelki na uspokojenie , wiesz psy nie lubia nerwowych ludzi.....
-
Promyk idąc za "ciosem" spotkał łagodność ludzkiego serca. MA DOM!!!
orpha replied to albiemu's topic in Już w nowym domu
[quote name='sleepingbyday']to pytanie do albiemu... aaa, własnie, jeśli będzie hotelik, to może by go odjajczyć???? EDIT: nie wiem, kiedy ona tu będzie. jeśi chcemy sie szybko dowiedzieć, to może sms? zapodziałam jej numer, cholera jasna![/quote] to Promyczek mialby byc u Pati ?? :lol: -
mam wrazenie , ze władczyni traktuje forum do wykrzyczenia się , zaatakowac , napiętnowac , nakrzyczec ... z czego to wynika ? albo sama kiedys popełniła podobne błedy albo face to face nie umie wyrazac swoich racji. Tu jest łatwiej bo mozna napisac w spokoju , poprawic to co sie napisało i grac grozna pania wszechwiedzaca. Władczyni agresja wzbudza agresje i uwazaj zeby to kiedys nie uderzyło w Ciebie , człowiek uczy sie na błedach i skad wiesz ze tej dziewczynie ta sytuacja nie da do myslenia.
-
[quote name='WŁADCZYNI'] Orpha sorry ale jaka wina po środku? Czyjś pies włazi na MÓJ teren, zagryza MOJE zwierzęta, gwałci MOJĄ sukę bawiącą się w MOIM ogrodku i wina jest połowicznie też moja? A w imię czego? Ja nie dopilnowałam swoich zwierząt?[/quote] władczyni sory ale skad w Tobie tyle zacietrzewienia ? nie oceniaj bo nie znasz sytuacji tak samo jak i ja jej nie znam od a do z dlatego powsztrymuje sie od tak "dziarskich" komentarzy jak Ty. Słuszniejszym by było na spokojnie kogos uswiadomiac , ze skoro ma psa to odpowada za nie tak samo jak za czyny swoje czy swojego dziecka. Jak bedziesz tak tokowac to nigdy nic nikomu nie wbijesz do głowy.
-
a i owszem dzisiaj sie wyhasała co mnie tez zdziwiło , bo zazwyczaj to ona spokojnie spaceuje a jak sie inne psy bawia to siada w odleglosci kilku metrów od rozszalej grupki i to tyłem do nich co i raz odwracjac mordke ze smiertelnym oburzeniem na niej "jak mozna sie tak zachowywac - nic honoru" :diabloti:
-
wtrace sie :oops: moze sie myle , ale wydaje mi sie ze wiele zalezy od wychowywania psa , wsrod moich czterech psów sa 2 sunie husky , mam tez 4 koty , cale towarzystwo zyje w doskonalej zgodzie , na spacerach w miejscach "łąkowych" dziewczyny lataja luzem i udalo mi sie wpoic im ze nie gania sie innych zwierzat , troche pracy mnie to kosztowało ale dziewczynom moze obcy kot przemaszerowac przed nosem i zadna sie za nim nie pusci w pogon.Owszem chec maja , ale moje spokojne "nie wolno" działa , za kazdym razem je nagradzam , chociaz wlasciwie juz nie musze bo maja takie zachowanie zakodowane , ale poniewaz to sa husky wiec wole sie tego nagradzania trzymac. Natomiast zamiast kija podczepiam sama siebie , nie na lince tylko na zwykłych grubych smyczach , czasem nogi mi odpadaja bo dziwczyny traktuja mnie jak sanki :eviltong: i musze maszerowac na sztywnych nogach i w pozycji lekko odchylonej , ale przynajmniej one maja radoche a i mi na zdrowie wychodzi :evil_lol:
-
Pogotowie i Straż dla Zwierząt - Pytania, pytania, pytania....
orpha replied to medar's topic in Fundacje i stowarzyszenia
[quote name='Agmarek']Ja też się pogubiłam, więc się nie odzywałam, dopuki [B]zofia&sasza [/B]nie narzuciła powrotu do kociego tematu, ale widzę że walka wre, to poczekam na lepsze czasy :scared:[/quote] chyba masz racje :cool3: -
haha jakbys zgadła , byłam z nimii na 1,5 godz. wieczornym spacerku a poniewaz spotkałysmy psie stadko wiec sie wyszalalo towarzycho :evil_lol:. Jak wróciłam do domu to az sie zdziwiłam bo niya na kocyk zaległa i spac odrazu poszła , Jaga jak zawsze na łozeczku czule sie wtula w Setke i Tz , Secia pod kołderka a Senior przy łózku lezy i chrapie ile sil w płucach :diabloti:
-
Tosia, porzucona amstafka - pojechała do domu po swoją szansę!
orpha replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
to ja chociaz podrzuce , chociaz tyle moge :roll: -
Pogotowie i Straż dla Zwierząt - Pytania, pytania, pytania....
orpha replied to medar's topic in Fundacje i stowarzyszenia
a ja sie pogubiłam .... -
Murka-znaleziona w polu,pojechała do własnego domu
orpha replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
to jest jakas mysl dla tej psinki to szansa -
sytuacja nie jest dla nas wszystkich tu do konca jasna , no znamy realcje tylko jednej strony i faktycznie najlepiej gdyby wlascicielka zgłosila cale zdarzenie na policje , moze i wlasciciel kur tez i niech rozsadzi to instancja wyzsza a nie my tutaj. Mysle ze powinnymi skonczyc z osadzeniem jednej i drugiej strony ale zaproponowac konkretne dzialania ktore wyjasnia cala sytuacje , my tu niestety jestesmy tendencyjni albo w jedna albo w druga strone. Howgh:razz:
-
Martens pies gnany instynktem potrafi robic cuda ,zeby sie dostac do suki , niestety nie kazdy pies jest tak wyszkolony , dlatego bede uparcie twierdzic ze wina lezy posrodku i ze zabicie psa nie bylo rozwiazaniem optymalnym tylko najbardziej prymitywnym
-
Murka-znaleziona w polu,pojechała do własnego domu
orpha replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
niestety a allegro nie pomoge :shake:, podniose chociaz Murke ... -
[quote name='Martens'] Jak mężczyznę rozum powstrzymuje od gwałcenia każdej prowokująco ubranej kobiety, tak psa samca właściciel powinien powstrzymać przed przystawianiem się do czyjejś suki, zwłaszcza na czyjejś prywatnej posesji...[/quote] martens czy Ty widzisz co Ty piszesz ???:-o:-o:-o zwierzeta maja cos takiego jak instynkt ktory w tym przypadku jest silniejszy od wszytskiego innego , genetycznie zaprogramowanie parcie na rozmnazanie
-
wiesz co Agmarek sama nie wiem .... miałam kiedys kotke zabrana ze schronika w Celestynowie , niestety okazalo sie ma fiv ,ktory był przyczynkiem do białaczki , jezdziłam z nia przez pol wawy do p.suminskiej i mimo ,ze powiadziala mi iz leczenie tylko na chwile przedłuza jej zycie to nie bylam w stanie jej uspic ... byłam doskonale poinformowana ze lecznie nie przyniesie efektow a jedynie da jej kilka dni zycia wiecej...ktoregos dnia postawiłam sobie ultimatum , jesli do czawrtku nie bedzie poprawy ( nie pytajcie mnie dlaczego akurat do czawartku , bo sama nie wiem ) pojde ja uspic , zeby sie nie meczyla...po nieprzespanej ,przepłakanej nocy przyszedł czwartek , wziełam moja kotke na rece i zaczełam ja przepraszac , ze musze to zrobi .... kotka zmarła mi na rekach zalana moimi łzami , nie macie pojecia jak ja jej dziekowałam , ze zdjeła ze mnie ten ciezar , ze uwolniłam mnie od takiego ciezaru....:-(
-
a mi sie wydaje , ze skoro ktos ma suke z cieczka musi sie liczyc z wizytami psów niestety :shake: , a ze husky ma tez tendencje do polowania to niestety odłowil tez kure. Przeciez redpit nie uwaza ze kurom sie to nalezalo :-o
-
[quote name='Agmarek']Jak ja patrzę na zdjęcia Niyi to też nie wierzę że to ten sam pies którego teraz przetrzymujesz na siłę na balkonie i nawet w taki mróz do domu nie chcesz wpuścić :cooldevi:[/quote] no i karmie ja tylko suchym chlebem i poje stęchła woda :cool3: