Witam, jestem właścicielką dwuletniej mopsiczki, Giny, dwa dni temu przyjęłam na DT drugą mopsiczkę -11-miesięczną, "psa po przejsciach", trzymanego wcześniej w piwnicy, bardzo niewielkich rozmiarów z problemami z poruszaniem się. Mała ma na imę Roxi, spodziewałam się dosłownie wszystkiego po psie z takimi przejściami, ale Roxi napradę dobrze rokuje - bardzo szybko się do mnie przywiązała, rozkręca się, coraz więcej biega, nauczyła się chodzić po schodach, prawdopodobnie będzie z niej jeszcze naprawdę fajny pies.
Niestety są małe problemy między sukami. Gina przyjęła małą dobrze, przez pierwdszy dziń była nią zachwycona, teraz obie robią się coraz bardziej zazdrosne, a "winna" jest nie tylko Gina, maleństwo też zaczęło atakować. Dziś dwa razy się pogryzły, gdy wchodziłam do domu i raz o jakiegoś porzuconego chrupka. Trwa to niedługo, bo udaje mi się je rozdzielić, i potem jest już wszystko ok, ale Giny oko już ucierpiało w tych starciach, a ja jestem na tym punkcie bardzo przewrażliwiona, bo swego czasu miała z nim problemy. Ja wiem, że suki muszą się ustawić, no i są to mopsiczki, więc może specjalnej krzywdy sobie nie zrobią, ale mimo wszystko trochę się boję i o oko Giny no i o stawy Roxie, które nie jest w idealnym stanie. Poradźcie proszę, co mogę zrobić, żeby poprawić sytuację, jak się zachować, gdy zaczynają się gryźć? Staram się karmić równocześnie i żadnej nie faworyzować. Jeśliby się dogadały, to jest szansa dla małej na DS u mnie. Aha, dodam jeszcze, że poza spięciami jest ok, śpią razem, chodzą wszędzie razem itd.