Pies jest od jakichś dwóch lat i nic się narazie nie stało a samochody przez to podwórko jadą baaaaardzo wolno no bo przecież w tym miejscu wykręcają kiedy chcą odjechać albo zaparkować pozatym zawsze ktoś pilnuje by psu nic się nie stało i nikt na niego nie najechał co w sumnie jest trudne jak pies siedzi w budzie...