Uff....Dobrze, że Święta nie będą smutne... :klacz:
Aż sie bałam wchodzic na wątek, że Fifi nadal głodna i na zimnie :lookarou: .
Ale skoro wszystko jest w porządku, to pozwólcie -że napiszę kilka przykrych słów :look3: Mam psy ze schronisk. I zawsze, kiedy zaczynałam spacerki z "nowym" -pies miał na sobie obrożę z linką, a dodatkowo szeleczki tez z drugą linką. Obie linki zawiązane wokół ręki.Na wypadek, gdyby jedna zerwała się, druga stanowiła zabezpieczenie. Chodzilam w ten sposób tak długo, aż bylam pewna, że psiak jest całkowicie ze mną ciałem i duchem i nie zamierza wiać.
Fifi uciekła aż 2 razy. czyli -coś szwankowało. Brak przezorności? Błąd ludzki? Lekceważenie zasad? Mam nadzieję, że to ostatni raz :nonono2: .
Wesołych Świąt, Fifi :jumpie: