dalenka
Members-
Posts
117 -
Joined
-
Last visited
dalenka's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Przegryzłem sznur i żyję-przerośnięty ratlerkowaty--Radom-MA DOM!!
dalenka replied to monikab's topic in Już w nowym domu
on jest bardzo ładny i mały, widać też ze młody, mam ogromną nadzieję ze uniknie schronu i że ktoś go wypatrzy -
Dolores nie obraź się ale powinnaś Gosię po stopach całować- za szybką decyzje i za okazane serce dla Zuzi i jeszcze za to ze po nią przyjedzie. To Gosi sprawa jaki dom może jej dać. Myślę ze nawet jesli jest to DT to jest ono pewniejsze niż u Was. Podziękuj jej po prostu i nie licytuj się gdzie Zuzi będzie lepiej.
-
Przegryzłem sznur i żyję-przerośnięty ratlerkowaty--Radom-MA DOM!!
dalenka replied to monikab's topic in Już w nowym domu
nie oddawajcie go do schronu, mogę wpłacić na niego ok50zł na karme i jezeli znajdzie się dt nawet płatne też będę go wspomagała -
ja zaczipowałam Zuzie normalnie u weta, bo była taka opcja ze Zuzina mogła jechać do Niemiec, a do paszportu potrzebny jest czip. Dowiadywałam się co z tym czipem który jest na mnie wtedy kiedy Zuzia miała mieć dom u pana Dariusza, zadzwoniłam do weta, on powiedział ze wszystkie czipowane u nas psy są w jednej bazie czyli w szczecińskim schronisku i zebym tam się dowiadywała. Zadzwoniłam więc tam i powiedziano mi ze jezeli chcę oddać psa nowemu włascicielowi któr zameldowany jest na terenie gminy szczecin to mam z tym nowym włascicielem przyjść i przepiszą czipa, jezeli psa oddaje komuś spoza gminy Szczecin to mam do nich przyjść i zrzec się czipa i z mojej strony to wszystko. Nowy własciciel natomiast może oczywiście wykorzystać czipa i zgłosić się do "swojej" bazy czipów (czyli pewnie do schroniska) i zgłosić tam ten numer czipa, który ma pies (jest on wpisany w paszporcie Zuzi, jest tam też naklejka kodu kreskowego z numerem czipa) i przepisać ten numer na siebie i z tego co wiem przepisanie czipa kosztuje ok30zł (ale ie jest to pewna informacja)
-
wyjaśnię najpierw coś: wszystko co zrobiłam dla Zuzi to zrobiłam z sympatii do niej a nie z poczucia winy jak to sugeruje Wielebna Arka. Patrzcie na swoje sumienia nie na czyjeś. Mnie naprawdę za bardzo nie obchodzi co jakaś tam kasiar czy inne Wiekie Wolontariuszki uwazają na mój temat czy na temat tego co powinnam zrobić i na co wydać swoje pieniądze. Naprawdę nie potrzebuje rad. A szczególnie waszych Nigdy nie byłam właścicielem zuzi. druga sprawa to w schroniskach jest tak ze jezeli pies w ciągu dwóch tyg okaze się chory to schronisko ma go obowiązek leczyć na swój koszt. A zuzie leczyłam ja za swoje pieniądze. I naprawdę nie robiłam tego z poczucia winy tylko dlatego ze chciałam i pomimo ciągłego oczerniania i swoich problemów chciałam dla zuzi nadal robić to co mogę. Ze sterylki nigdzie się nie wycofałam i nie wycofuję i to co tu manipulatorka Wielka Wydawaczka psów Ryba nasmarowała pozostawiam bez kom, bo ileż można czyjeś urojenia dementować. Wracając do sterylki rozmawiałam wczoraj z wet który leczył zuzię od początku, powiedział ze zuzia to był bardzo zniszczony i osłabiony pies i on by sterylki nie robił na pewno teraz i podtrzymał swoją opinę ze sterylka powinna być miesiąc przed drugą cieczką. Tak samao co do ceny sterylki powiedział ze dla takiej wielkości psa jest to 250 zł. (wiem też ze można ją zrobić o wiele taniej) Dlatego naprawdę nie rozumiem dlaczego odemnie żadane jest 400 i to teraz już?
-
proponuję preventica, naprawdę skuteczne ja obecałam sterylkę zuzi jak nie wiedziałam ze można przez toz, jezeli można to postarajcie się załatwić przez toz, a ja pieniążki które przeznaczyłam na sterylkę dam jakiemuś pieskowi w większej potrzebie, bo to bez sensu płacić za coś co może być za darmo mógłby ktoś z Warszawy postarać się o sterylkę Zuzi w tozie? podejrzewam ze obroża którą zuzia miała jest już stara i nie działa p.s. [URL]http://www.warszawa.toz.pl/?menu=o_nas[/URL] jest tu o akcji sterylizacji więc uwazam ze są duże szanse zeby nie płacić zuzie za sterylkę
-
ile u was kosztuje sterylka? u mojego weta jak pytałam to było 250zł zuzia nie umie chodzić w obroży (w sensie na smyczy) zawsze chodziła w szelkach (szelki powinny być na razie dobre te co ma), ale obroże miała zakładaną po to żeby było gdzie potem adresówke zaczepić, bo szelki się ściąga, a widze ze by się zuzi nowa obroża przydała i mam jeszcze pytanie: ile karmy zuzia miesięcznie potrzebuje? zabrakło tej co kupiłam?