No to prawda z tym uciekaniem na ulice, ale juz nie wiadomo co robic, czy biec czy nie, mnie sie słabo wtedy zrobilo, a te pajace nie wiem po co trąbiły w samochodach..
No dobra, nie od jakiejś Pani, a od pewnej Pani;)
E to kicha, to mi sie nie chce jechac:).
Ale mi to sie dla mnie przystojni mezczyzni podobają, dla kolezanek to oni wcale przystojni nie są, wiec ja jestem bardzo małym zagrozeniem Neigh dla Ciebie..:)
Dla mnie jest niesamowite ze ona byla na racławickiej, bo to straszny kawałek drogi, a potem wrocila, moze jest nadzieja ze znowu bedzie tam gdzie dzis, zostalo jedzonko od jakiejs Pani co z nami byla, wiec moze tam ja ktos znowu zobaczy..
Już tak nie mowcie o tym biednym człowieku, że nie najlepszy pomysł, że ja bym takiemu człowiekowi psa nie dała.. bo to traktowanie go tymi słowami jak przestępne, ktory sie znęca. pan mimo choroby chcial suni uratować życie przed schronem, wiec juz koniec temtu pana....