-
Posts
8 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by monic
-
[B]Deer_1987 [/B]miałam podobny problem z moim psiakiem Ma teraz 10 miesięcy (to praktycznie jeszcze szczeniak) i szczekał na każdego, o psach nie wspominając... ale zrobiłam taki małe "drastyczne" doświadczenie mianowicie: kupiłam mu kaganiec za każdym razem jak na kogoś szczeknął nakładałam mu kaganiec dosłownie na 30-60 sekund, jeżeli szłam na spacer i sytuacja się powtórzyła z czasem wydłużałam minuty do 2 czasami 3-4... powiem Ci, że w moim przypadku to zadziałało dodatkowo pies miał mówione "nie-wolno" "nie-szczekaj" Fado od czasu do czasu jeszcze szczeknie na kogoś czy na innego psa ale zdarza się to już sporadycznie (pamiętajmy, że to po 1. szczeniak a po 2. pies, który chce się "wygadać" albo "napyskować" drugiemu psu:P) Pozdrawiam
-
[B]cocker [/B]wiesz, jeśli skacze na Ciebie po komendzie "daj łapę" to może na razie przestań ją stosować, niech psiak przyzwyczai się wpierw do tego, że nie może skakać. Niech się uspokoi, nacieszy Tobą, że wróciłaś. U mnie to wygląda tak: wchodzę do domku, Fado biegnie w moją stronę i mówię do niego "dzień dobry" i od razu wysuwam do niego rękę, żeby go pogłaskać, jeśli tylko zauważę, że chce skoczyć mówię "nie-skacz" "nie-wolno" i powtarzam to parę razy aż psiak zrozumie i nie skoczy, rozbieram się spokojnie w między czasie powtarzając "sie-skacz" "nie-wolno" później jest komenda "siad" i "daj łapę" jeśli wykona ją poprawnie zostaje nagrodzony pogłaskaniem i ciepłym głosem "dobrze". mówię Ci w moim przypadku odniosło to 99% skuteczności a psiaka mam dopiero 2 i pół tyg więc jak na taki okres to i tak rewelacja :) Pozdrawiam i życzę wytrwałości
-
też miałam taki problem z moim psiakiem... jest u mnie dopiero 2 i pół tygodnia na początku skakał jak wściekły a że niestety nie był nauczony żadnych komend ( adopcja ze schroniska + nieznany wcześniejszy los, bo był znaleziony ) to miałam nie mały problem na początku robiłam tak jak pisaliście - odwracałam się plecami no ale ileż można się kręcić w kółko? pies jest szybszy - zawsze znajdzie rozwiązanie i stało się to męczące zaczęłam uczyć psa komend "siad" i "daj łapę" jeśli czegoś nie chciałam żeby robił była komenda "nie" z czasem zaczęłam robić tak, że jak tylko chciał na mnie skoczyć to mówiłam "nie" i odsuwałam się od niego, czasami jak skoczył dostał lekkiego klapsa, kazałam mu usiąść i mówiłam za każdym razem "nie-wolno" no i właśnie na takiej zasadzie pies się uspokoił jak wchodzę do domu - cieszy się od razu dostaje komendę "siad" i "daj łapę" po ich wykonaniu zostaje nagrodzony pogłaskaniem później zaczyna się cieszyć i witać skacząc ALE JUŻ NIE NA MNIE ALE OBOK MNIE... skacze po prostu w górę ale dalej słyszy słowo "nie" w taki sposób Fado oduczył się skakać na osoby, które wita pozdrawiam
-
w co sie bawicie z psiakami i czy was wtedy gryzą?
monic replied to Nayantara's topic in Wszystko o psach
a no Fado ma troszkę zabawy :) a jak już ma dość to po prostu przychodzi i się przytula:)) wtedy wiem, że już mu starczy :))) -
w co sie bawicie z psiakami i czy was wtedy gryzą?
monic replied to Nayantara's topic in Wszystko o psach
no to tak jak mój Fado :) mam go dopiero od 2 tygodni na początku jak się bawił to straaasznie gryzł wszystkie części ciała jakie tylko napotkały jego żeby... Niestety fado nie wiedział jaką ma siłę w zębach i czasami zostawiał mi siniaki, których nie można było zliczyć... zaczęłam się z nim tak bawić, że jeśli tylko mocniej mnie ugryzł to ja go też gryzłam :) albo po prostu pokazywałam, że jestem silniejsza, siadałam na niego, przytrzymywałam łeb przez parę sekund lub chwytałam za pysk... no i przez te 2 tygodnie psiak tak się nauczył, że teraz tylko od czasu do czasu może się zapomnieć i ugryźć, bawi się swoimi zabawkami a jeśli już bawi się ze mną to spokojniej niż na początku :)) -
a no trzeba przyznać - psiak charakterek ma :) szczerze mówiąc nigdy nie miałam psa - jest to mój pierwszy psiak w domku, ale wszyscy w rodzinie mieli... i praktycznie zawsze latałam do wujostwa - jak nie jednego to drugiego i wychowywałam psiaki więc troszeczkę wiem jak sobie poradzić z takim charakterkiem:) najśmieszniejsze jest to, że Fado chcąc zwrócić na siebie uwagę "szczypie" mnie po rękach czy nogach swoimi przednimi zębami :) komicznie to wygląda, ale i jest bardzo skuteczne:)) zakochałam się w psiaku (podobnie jak moim rodzice, którzy na początku byłi "przeciwni" - bo duży pies) ale teraz sami mówią, że już są tak przyzwyczajeni jakby pies był z nami co najmniej parę lat :)) ma swoje zabawki, którymi się sam bawi jeśli wszyscy zajęci są czymś innym, już nie skacze tak bardzo ,ani nie gryzie po rękach i nogach jak pisała to poprzednia kobieta, która miała go całe 2 dni... piesek wie co to znaczy słowo "NIE" :) na początku strasznie bał się innych psów. zabieram go codziennie na wybieg albo do lasku więc ma gdzie się wyszaleć:) a chcąc ująć to w jednym zdaniu powiem, że takiego psa jeszcze nigdy nie widziałam - jest wprost kochany:) aaa i co jest najfajniejsze i bawi zarówno mnie jak i mamę - przychodzi do mnie do łóżka rano, wskakuję przednimi łapkami i tuli pysk do mojej twarzy.. i może wtedy leżeć tak 15 minut, tuli się i tuli :)))) wtedy po prostu się rozpływam :) hehe zdjęcia będą - oczywiście tylko poproszę o małą pomoc, którąś z Was - bo jak pewnie zauważyłyście jestem nowa na forum (nigdy nie wchodziłam na inne fora) więc będę miała kłopoty żeby się tu jakoś odnaleźć - i zrozumieć co do czego służy :)) Pozdrawiam Was wszystkich, którzy tak dzielnie zajęli się znalezieniem domku dla FADA :) ZNALAZŁ i już tu zostanie:)
-
witam serdecznie wszystkich :) no właśnie Figo już jest moim psiakiem :) został prawnie zaadoptowany - zmieniło się jego imię na FADO :) rzeczywiście jest baaaardzo żywiołowym psiakiem ale wystarczy powiedzieć mu stanowczo "NIE skacz" "NIE gryz" "NIE wolno" i już szybciutko wie o co chodzi :)) wita się ze mną nawet po 5 minutach mojej nieobecności :) jest wesoły, bryka na wybiegu (codziennie chodzę lub jeżdżę z nim na wybieg) jest psiakiem na 5 z wielkim + :))