Jump to content
Dogomania

kaszubpedr

Members
  • Posts

    28
  • Joined

  • Last visited

kaszubpedr's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Wszystko ok, długo nic nie pisaliśmy ale Jaga ma się dobrze. Chodzi regularnie do fryzjera na mycie + strzyżenie, jak zostaje sama w domu to już raczej nie szczeka, demolki też już się raczej skończyły, po prostu wszystko w normie! Jest kochanym psiakiem!
  2. Więc w tym roku Jaga spędziła wakacje w Bieszczadach! Było super, zaliczyła 7-godzinną wycieczkę na Tarnice, po której w ogóle się nie zmęczyła (w przeciwieństwie do mnie) i jeszcze chciała biegać za patyczkiem. Następnego dnia za to zaliczyła połoninę Wetlińską i mandat :oops:, bo do parku z psem nie ma wstępu...ponoć dlatego że były przypadki że wilki zjadały psy :crazyeye: Na szczęście żaden wilk jej nie pożarł a że jest małym psem mandat zamiast 100,- kosztował nas 50,- ;) Pozdrawiamy!
  3. Melduję że u Jagi wszystko ok. Codziennie dostaje witaminy dzięki czemu nie wyjada już różnych dziwnych rzeczy na spacerach, ani z kuwety kota (zamontowaliśmy małe drzwiczki w drzwiach do łazienki przez które kot przejdzie a Jaga już nie). W domu zostaje sama już grzecznie, co miała zdemolować już zdemolowała, chyba powoli wychodzi z etapu "niszczycielskiego"! A my jesteśmy na etapie poszukiwania miejsca na urlop z psem...trochę poczytałam na forum i chyba pojedziemy w Karkonosze (z tego co zrozumiałam tam można chodzić po trasach z psem), gorzej z noclegiem...za późno się obudziliśmy i wszystko pozajmowane, ale mam nadzieje że coś się jeszcze znajdzie! Pozdrawiamy!
  4. [IMG]http://images32.fotosik.pl/247/ffb33cf3e1c219a3.jpg[/IMG] [IMG]http://images24.fotosik.pl/211/2c856daeddc158ab.jpg[/IMG] [IMG]http://images29.fotosik.pl/210/ed2b6cfa39905311.jpg[/IMG] [IMG]http://images25.fotosik.pl/209/2454718a5e278642.jpg[/IMG] [IMG]http://images25.fotosik.pl/209/3605a283caecc5ad.jpg[/IMG] [IMG]http://images32.fotosik.pl/247/588b402063d132d8.jpg[/IMG]
  5. U Jagi wszystko ok! Postaram się w najbliższym czasie wstawić jakieś zdjęcia. Jest już grzeczna (chyba) jak zostaje w domu, a dzięki Axusi umie coraz więcej komend (na które reaguje w zależności od humoru...chyba przechodzi okres buntu). Niestety jest małą terrorystką w stosunku do innych psów, potrafi pogonić dobermana a kiedyś próbowała rzucić się na doga niemieckiego! Każdego psa musi zdominować. Kolejny "stały" problem to kupki...żwacze nie pomagają:shake: więc od paru dni weterynarz kazał nam dawać codziennie witaminki...jak do tej pory bez skutku! Wiem że szczeniaki tak czasami mają, ale Jaga traktuje kupki jako niesamowity przysmak! Mogą być każdego rodzaju...kocie, psie, krowie...a jak jesteśmy na plaży i wskoczy za wydme to możecie sami sobie wyobrazić co tam znajduje...na samą myśl robi się niedobrze! Wszyscy mówią że urosła, też mi się tak wydaje chociaż aż tak tego nie zauważam! Poza tym dostała gdzieniegdzie dłuższej sierści, śmiesznie wygląda...taki mały kochany diabełek:evil_lol:!
  6. domyślam się że za nią tęsknicie...ale ja już jej ni oddam!:evil_lol: Hebanova, jeszcze pytanko: czy jak ją przygarnęłaś to miałaś okazję sprawdzić czy jest zaczipowana? Pytam bo sama myślałam o tym żeby ją zaczipować ale boje się że weterynarz może odkryć że już jest czyjaś i mi ją zabiorą...czy to jest możliwe? Ciągle nie chcę mi się wierzyć że ktoś mógł ją wyrzucić, dla mnie jest bardziej prawdopodobne że komuś się zgubiła, przecież na twoich zdjęciach nie wyglądała na zaniedbaną, poza tym po co inwestować w obcięcie ogonka jeżeli ma się zamiar wyrzucić psa? Nie rozumiem tego!:shake: Tak czy inaczej nie chciałabym odkryć że ktoś jej szuka, bo już wszyscy się do niej przywiązaliśmy, nawet nasz Rysiu!:loveu:
  7. Z Jagą oprócz tego szczekania, wszystko jest ok. Jest naprawdę kochanym pieskiem! Jest wesolutka, w ogóle już się nie załatwia w domu tylko ładnie czeka aż z nią ktoś wyjdzie, a w samochodzie jest niesamowicie grzeczna. Na święta pojechaliśmy do moich teściów, ok. 250 km za Gdańskiem, to całą drogę przespała, obudziła się tylko raz - jak przejeżdżaliśmy przez jakieś większe miasto, wtedy się wyprostowała, spojrzała przez okno, dwa razy szczeknęła i dalej położyła się spać - a w drodze powrotnej zrobiła tak samo...w tym samym mieście! Czasami jest naprawdę śmieszna! Co tydzień zabieramy ją nad morze, bardzo lubi pobiegać sobie na piasku! A co do szczekania to za bardzo nie wiem czy dalej wyje po naszym wyjściu, trochę się boję podejść do sąsiadów i pytać ich o to! Niestety nadal rano "ucieka" i chowa się przede mną bo wie że zaraz ją zamknę w pokoju i wyjdę. Niestety ściemnianie że wychodzę (zamykanie otwieranie drzwi, merdanie kluczem) nic nie daję, wtedy nie szczeka - jak by po prostu wiedziała że ściemniam! A jak już naprawdę wychodzę, to wtedy zaczyna się koncert! Za bardzo nie mamy wyjścia więc dalej będziemy "trenować" wychodzenie z domu! Może w końcu coś się zmieni!
  8. Tak się jej wczoraj przyglądałam i stwierdziłam że urosła i chyba nabrała na wadze! Jak do nas przyjechała to była taka drobniutka i delikatna, a po bokach wystawały jej szpiczaste kosteczki - chyba żebra? Teraz już kosteczek nie widać, zrobiła się jakby bardziej masywna, to chyba dobrze co? Rośnie nam Jaga...ale mam nadzieje że nie urośnie z niej dog niemiecki!:evil_lol: No i nie załatwia się już w domu, czasami budzi się o 6.00 rano ale teraz już nauczyła się czekać aż my wstaniemy, potem śniadanko i dopiero wtedy spacerek!
  9. Do wody po prostu wpadła lecąc za piłeczką, i chyba był to dla niej lekki szok! Ale ładnie wypłynęła i od tamtego czasu jest już ostrożniejsza! Wczoraj też byliśmy nad morzem, spacerek był bardzo długi, w jedną stronę plażą a w drugą lasem, na wieczór dostała jeszcze 3 godziny zabawy z psem sąsiadów, więc o 23.00 była już tak wykończona że zasypiała na stojąco! Niestety wczoraj też otrzymaliśmy wiadomość od naszych sąsiadów którzy skarżą się na jej wycie które ponoć po naszym wyjściu trwa godzinami, i proszą nas żebyśmy coś z tym zrobili, więc proszę was o pomoc! Jeżeli ktoś wie jak nauczyć psa żeby nie szczekał jak zostaje sam to niech napisze! Każda rada będzie cenna, coś musimy z tym zrobić bo psa na pewno nie oddam a pracy raczej nie zmienię! Przed naszym wyjściem włączamy radio i oprócz zabawek dajemy jej kość do żucia, jednak wcale się nią nie interesuje, za bardzo jest jakby przejęta naszym wychodzeniem. Ona wtedy po prostu wpada w panikę, wierci się, skacze, oblizuje mnie jakby chciała mówić "proszę proszę nie wychodź"! Próbowałam też zamoczyć jej zabawkę w mokrej karmie, to szybko zlizała i dalej panika! Ciągle ją zamykamy w pokoju bo przynajmniej w pewnym stopniu będzie mniej słyszalna dla sąsiadów. Przed wyjściem rano do pracy, jak ją wołam to się chowa bo już wie że będzie zamknięta w pokoju, a to znaczy że zostaje sama. Najlepsze jest to że ona zaczyna szczekać dopiero kiedy wychodzimy za drzwi wejściowe, natomiast jeżeli jesteśmy w mieszkaniu, to nawet jeżeli siedzimy cicho to ona nie szczeknie, pomimo tego że siedzi zamknięta w innym pokoju! Do tej pory myśleliśmy że wszystko kończy się na paru szczeknięciach po zamknięciu przez nas drzwi, niestety okazało się inaczej! Mimo wszystko myślę że źle jej z nami nie jest, jak wracamy z pracy to już cały czas praktycznie spędzamy z nią, weekendy też są dla niej. Bardziej za to martwią mnie rozdrażnieni sąsiedzi. Czekamy na wasze rady!
  10. Ostatniego bobka zjadła w środę nad ranem, a zaraz po tym przyszła dać mi buzi na dzień dobry ...Generalnie jak Rysiu idzie się załatwić w nocy to tak głośno grzebie w tej kuwecie że zazwyczaj budzę się i od razu po nim sprzątam, i wtedy nie ma problemu. Za to w dzień Jaga nie ma dostępu do tej części mieszkania więc raczej jest wszystko pod kontrolą! Nie chcę jej za bardzo chwalić bo jak ostatnio ją pochwaliłam to po powrocie do domu zastałam ją w pokoju...na betonie (zjadła wykładzinę!). Nie robię z tego powodu tragedii ponieważ wiedziałam że prędzej czy później pojawią się jakieś "straty" w mieszkaniu, zawsze sobie mówię że i tak jak na 9-10 godzin pobytu w samotności to mogłoby być o wiele gorzej! Za to ciesze się że przez cały ten czas kiedy jest sama w domu to ani razu się nie załatwi i ładnie czeka do naszego powrotu! Ale na szczęście już nadchodzi weekend więc będziemy mieli dla niej duuuużo czasu! A plaża naprawdę jej się bardzo spodobała!
  11. [IMG]http://images31.fotosik.pl/175/9130b5779d443472.jpg[/IMG] [IMG]http://images30.fotosik.pl/175/5ed223ac93d79ed6.jpg[/IMG] [IMG]http://images25.fotosik.pl/173/74bb59af4f414ad6.jpg[/IMG] [IMG]http://images31.fotosik.pl/175/94f95d769d3f1b3d.jpg[/IMG] [IMG]http://images33.fotosik.pl/175/5dfc1bf522276232.jpg[/IMG]
  12. Postaram się wieczorem wstawić zdjęcia ze wczorajszego wypadu nad morze, Jaga się wybiegała jak nigdy, na tyle że w nocy nie chciało jej się zaglądać do kuwety Rysia!
  13. Od wtorku Jaga siedzi sama codziennie po 9 godzin. Jak na razie nie chciałabym za bardzo jej chwalić bo wszystko może się jeszcze zmienić...dzisiaj jeszcze przed nią 6 godzin samotności...nie wiem czego mogę się spodziewać po powrocie z pracy! Powiem tylko że od wtorku pryskam miejsca "najbardziej narażone" specjalnym preparatem, więc oprócz mojej pamiątkowej wiązanki ślubnej (zjedzona), nie zanotowałam żadnych innych strat...oby tak dalej! Siusiu i kupkę też przetrzymuje aż do naszego powrotu. Za to mamy nowy "problem": w nocy, kiedy nie mogę jej dopilnować, wyjada kocie kupki z kuwety! Staram się sprzątać kuwetę systematycznie ale jak Rysiu narobi w nocy to nie jestem w stanie jej upilnować! Zastanawiam się czy nie wstawić drzwiczki/klapki w drzwiach łazienkowych ale Rysiu i Jaga są podobnej wielkości więc boje się że to będzie na nic! Z kolej nie chcę stawiać wszystkich gadżetów kota na taboretach (wystarczy że do misek musi skakać). Czy macie jakieś sprawdzone "metody"? Wiem że szczeniaki jedzą różne świństwa, ale wolałabym jakoś temu zapobiec!
  14. Więc niestety sytuacja zaczyna się trochę zmieniać:shake: Jaga od dwóch dni się "rozkręciła", jest bardzo rozbrykana, przestała słuchać się, ignoruje komendy i nie reaguje na zawołanie, dużo szczeka jakby bez powodu i zaczęła na nowo załatwiać się w domu, najczęściej siku ale kupka też pojawiła się dziś w nocy - dziwi mnie to ponieważ wcześniej wytrzymywała całą noc, do 7.00 rano (poranny spacerek) - a godziny i częstotliwość spacerów nie zmieniły się, jedzonko też o tych samych porach! Poza tym zaczęły się "małe demolki" podczas naszej nieobecności (wykładzina, drzwi...) jak na razie nie dużo ale wydaje mi się że ona dopiero się rozkręca! Na spacerkach na smyczy strasznie ciągnie (czego wcześniej nie robiła). Nie wiem co się dzieje? Czy ona w taki sposób pokazuje nam że się "zadomowiła"?
  15. Jaga ma się całkiem dobrze, z kotem dogadują się, nasz kot jest coraz odważniejszy i nie spędza całego dnia pod kołdrą w sypialni! Jaga szybko się uczy, już zostaje sama w domu po 6 godzin i z tego co mówią sąsiedzi nie szczeka, przed wyjściem dostaje smakołyk (kawałek salcesonu), a po powrocie jest szalone przywitanie (naprawdę wysoko skacze!). Zamykam ją w pokoju w którym jest otwarta klatka, więc może sobie do niej wchodzić i wychodzić, dzięki temu chyba nie czuje ograniczonej przestrzeni i nie płacze jak wcześniej! Co do sobotniego szkolenia to była bardzo rozkojarzona: straszny wiatr, nowe miejsce, nowy piesek, no i my się nie popisaliśmy bo skończył nam się salceson...a na chrupki już tak nie reaguję! Ale ćwiczymy z nią codziennie chodzenie przy nodze i bardzo ładnie wszystko jej wychodzi...pod warunkiem że nagrodą jest salceson! Wczoraj byliśmy na szczepieniu, u weterynarza zachowała się bardzo grzecznie, a po wyjściu z wrażenia wypadł jej kolejny ząbek mleczny!
×
×
  • Create New...