Ja mam suczke owczarka niemieckiego(matka krotko wlosa ojciec dlugowłosy:) i od kiedy ja przyniosłem jako szczeniaka boi sie wszystkiego:crazyeye: strasznie boi sie o tylek tak jakby dostala od kogos, choc wiem ze ludzie od których ja kupiłem napewno by nie uderzyli psa... mam ja 2 rok i nic sie nie zmienilo... mnie sie nie boi ani innych ludzi ale wystarczy ze wiatr zawieje i cos gdzies zaszelesci to ona zaraz wpada w panike:-( albo np powiesze koc na ogrodzeniu to do niego nie podejdzie... boi sie strasznie, wszystko sie zmienia jak wychdzimy na spacer ma kolczatke i dostaje takiej pewnosci siebie ze to nie ten pies, powiedziałbym nawet ze jest agresywna, ale jak np na spacerze ja wypuszcze to bardzo slucha w ogole bardzo posłuszna jest nic nie jest wazniejsze od mojego glosu mogą tam byc koty psy ptaki itp a jak ja zawolam to zaraz wraca. i jak jestesmy w domu to znow to samo panikuje o bytle glupote:) ale juz sie przyzwyczailem raczej jej tego nie oducze, pisze to zebys mogla sobie mniej wiecej porownac sytuacje. Bo najwazniejsze ze nie robi problemow a jej psychike musisz zrozumiec a nie na sile zmieniac.. To oczywiscie tylko moje zdanie moze według niektórych błedne. Pozdrawiam Marewcia