Jump to content
Dogomania

ladygab

Members
  • Posts

    77
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ladygab

  1. moj tez wymiotowal w samochodzie, ale przeszlo samo z dnia na dzien doslownie. kupilam specjalny pokrowiec na tylne siedzenie, polozylam na niego jeszcze kocyk i jak nikt z tylu nie siedzi to ma swoje krolestwo- wyklada sie i spi, a jak jedzie ktos z tylu to idzie na tylna polke i tez jest zadowolony. podczas pierwszej jazdy zrobilam duzy blad bo wsadzilam go do bagaznika, efekt byl taki ze po 20 min jazdy wszytsko bylo obrzygane i w kupie. Roki bal sie potem jezdzic samochodem. Jezdzil wiec na przednim siedzeniu lub na kolanach pasazera, teraz po 2 m-cach sam wskakuje do auta. a jak sie denerwuje ze czesto wychodze na chwilke- to siada na moim siedzeniu i nie chce zejsc;p moj maly kierowca;p
  2. wlasnie zorganizowalam psu kojec- plastikowa skrzynke po owocach i wlozylam do niej poduszki i kocyk oraz wszystkie jego zabawki i kosc oraz na zachete rozrzucilam pare smakolykow na razie w ciagu 15 min zrozumial juz ze kosci nie je sie w lozku a teraz sprawdza reakcje na zabawke- skubany...i lezy na lozku i tak slepi na mnie "o co ci chodzi???przeciez ja tylko leze???" u mnie w zasadzie jedyne m-sce do siedzenia to lozko...ale jesli jestesmy poza lozkiem to nie reaguje, nie skubie za nogi ani nie skacze wiem ze pies nie wie co to zazdrosc tak samo jak zlosliwosc ale w ten sposob latwiej okreslic zachowanie i przedewszytskim bardziej zrozumiale w zeszly wekend adrian byl u mnie 3 dni i jakby roki troche go zaakceptowal, ale teraz nie wiem kiedy przyjedzie. mam nadz ze roki nie zapomni iz jest wekendowy czlonek stada.
  3. ladygab

    Eukanuba

    moja uczelnia obecny uniwesytet przyrodniczy, przeprowadza rowniez takie testy, i nie tylko na psach, ale tez na siwniach, owcach, kozach... wyglada to troche inaczej bo zwierzeta sa trzymane w przyzwoitych warunkach i zwierzeciu podaje sie przez jakis czas wybrana karme i bada krew itd... jak dla mnie takie testy sa wporzadku tym bardziej ze moga stanowic idealny temat do pracy mgr...i zwierzeta spokojnie dozywaja kresu swoich dni...
  4. a moze owa para dokonala zakupu psa bardziej agresywnego i duzego- bo przeciez jak sie juz ma psa to trzeba sie nim pochwalic kumplom z solara i silki :eviltong:, i teraz piesek podrosl i nie moga sobie poradzic bo szczuli nim wszytsko co sie rusza- bo co to za pies ktory nie broni wlasciciela przed wszytskim co znajduje sie w odleglosci 5 metrow od niego???a pozatym obroza tutaj moze nie pomoc wiec potrzeba czegos silniejszego wiec PARALIZATOR, lepsze zwalczanie probleu niz zapobieganie....
  5. sadzisz tak bo nie potrafie wyrzucic go z lozka, czy dlatego ze sporadycznie ktos mnie odwiedza???? dzsiaj bylimy nad jeziorem wszyscy i roki bawil sie z adrianem,przychodzil wolany przez adriana. a po powrocie do domu roki polozyl sie na moich spodniach ktore dostal do spania- wczesniej prawie wogole z nich nie korzystal
  6. roki jest przyzwyczajony do ludzi- chodzimy po akademikach, po barach, wszedzie gdzie nas wpuszcza:). u mnie w domu jednak jest stala liczba osob bo daleko mieszkam (obrzeza miasta)i rzadko ktos do nas przychodzi. od wczoraj jest u mnie TZ i jakby maly postep bo mozemy sie przytulic, ale z lozka roki nie zejdzie za nic...jak siego wyrzuci to przejdzie sie po pokoju i zaraz wraca. raz jeden sie zdarzylo ze nakrzyczalam na niego i zwalilam z lozka polozyl lapke i pyszczek nalozku i tak sie na mnie patrzyl...ech...
  7. On traktuje Twojego chłopaka jak kogoś obcego, przecież pies jest u siebie w domu a ktoś przychodzi i zabiera jego panią ;) gdy wzielam rokiego najpierw poszlismy do mojego chlopaka, gdzie bylismy 2 dni, potem przyjezdzalismy tam systematycznie i w sumie wiecej czasu w tyg roki byl tam, i zostawal tam z moim TZ, gdy szlam do pracy. w zasadzie tam mieszkalismy i nie bylo takich akcji ze strony rokiego. teraz tam nie przychodzimy bo podsiusial tescia kroleswto- fotel. a z oduczeniem psa spania w lozku moze byc problem, raz ze jakos nie potrafie go wywalic z lozka jak nie ma TZ, jak sie tak na mnie popatrzy to po prostu nie umiem:(, dwa ze jak jest TZ to sam go wywala i Roki idac na ugode kladzie sie w nogach:evil_lol: dzisiaj bedzie u mnie chlopak i zobaczymy jak roki zareaguje- moze mu przejdzie, albo po prostu zaakaceptuje wekendowe zmiany (wekend wyglada zupelnie inaczej niz tydzien)
  8. moj je glownie gotowane- ryz+marchewka+seler+niedlugo poietruszka. jak nie zadrze ugotowac to puszke, sucha jak mu sie zachce a jak jestesmy pozadomem to wogole nie chce nic jesc, chyba ze znajdziemy sie w domu-obojetnie czyim:)
  9. zazdrisc wyglada tak: MOj chopak jest u mnie niezwykle rzadko, w ciagu 2 m-cy pojawil sie dwa-trzy razy. ostatnim razem jak sie przytulalismy to roki za kazdym razem na nas skakal lekko podgryzajac, gdy byl odpychany robil to ze zdwojona sila. problem zaltwiania sie , gdy zostaje sam zostal dawno zarzegnany nie mowiac juz o zalatwainiu sie do lozka. nastepnego dnia gdy wrocilam do domu znalazlam siku w lozku (w m-scu naszych intymniejszych czynnosci- nie mowiac o tym ze nic nie chcial wyjsc z lozka), oraz poszarpane wszytskie rzeczy ktorych uzywalismy "po", jak np chusteczki, soki...nic innego nie bylo ruszone, nawet gdy lezalo obok tych rzeczy. gdy jestemy u mojego chlopaka w domu zachowuje sie w zasadzie normalnie. uwazam, iz uznal ze moje lozko jest tylko dla nas czyli mnie i psa i nie zyczy sobie intruza w nim. teraz ma 5 m-cy i reaguje w ten sposob, mam obawy ze gdy bedzie starszy moze reagowac bardziej agresywnie. a czy lubi mojego TZ, raczej tak ,swojego czasu czesto u niego zosrawal, bawili sie, reaguje na jego widok radosnie
  10. rokiego mam od bezdomnego, suka mu sie oszczenila i wydala na swiat 3 nowe psy, mieszkali na dzialce, chwala temu czlowiekowi ze 2.12.2007r pojawil sie pod drzewem na swiebodzkim z tymi pieskami!!!! jak bralam psa od niego to jedyne o czym myslalam to to ze dam mu dom, nie wazne bylo jak wyglada czy jest zdrowy czy chory.
  11. szaleniec sie troche uspokoil...w zeszlym tyg wracalam caly czas mniej wiecej o tej samej godz i byl jako taki porzadek, cos tam zjadl ale juz bez konkretnego szalenstwa...teraz upatrzyl sobie skarby w szafie i nie wiem jak to robi ale drugi raz z rzedu otworzyl ja(drzwi sa przesuwane) i wyciagnal stare stroje kapielowe...ach te pociagajace ramiaczka :evil_lol: pojawil sie inny problem- zazdrosc o mojego faceta, rozpoczelam nowy temat "zazdrosny psiak", ale nie nikt nie odpowiedzial:(
  12. moj tez warczy, nawet dzisiaj dostal bure na szkoleniu od starszego psa za szczekanie i warczenie w czasie zabawy a gryzie tylko gdy sie bawimy znaczy podgryza,a gdy mam juz dosc zabawy to przemiesmiesznie "gada", jakby chcial wyrazic swoja opinie na ten temat :)
  13. pisalam juz wczesniej o psie dewastatorze, ale wyszedl kolejny problem. Okazalo sie, ze jest zazdrosny o mojego chlopaka :( MOj chopak jest u mnie niezwykle rzadko, w ciagu 2 m-cy pojawil sie dwa-trzy razy. ostatnim razem jak sie przytulalismy to roki za kazdym razem na nas skakal lekko podgryzajac, gdy byl odpychany robil to ze zdwojona sila. problem zaltwiania sie , gdy zostaje sam zostal dawno zarzegnany nie mowiac juz o zalatwainiu sie do lozka. nastepnego dnia gdy wrocilam do domu znalazlam siku w lozku (w m-scu naszych intymniejszych czynnosci- nie mowiac o tym ze nic nie chcial wyjsc z lozka), oraz poszarpane wszytskie rzeczy ktorych uzywalismy "po", jak np chusteczki, soki...nic innego nie bylo ruszone, nawet gdy lezalo obok tych rzeczy. gdy jestemy u mojego chlopaka w domu zachowuje sie w zasadzie normalnie. uwazam, iz uznal ze moje lozko jest tylko dla nas czyli mnie i psa i nie zyczy sobie intruza w nim. teraz ma 5 m-cy i reaguje w ten sposob, mam obawy ze gdy bedzie starszy moze reagowac bardziej agresywnie. Jak mu uswiadomic, ze nie jest jedynym samcem w moim lozku????????
  14. ech ja juz wstaje o 6 zeby mial ten 30 min spacer, ale zaczelam to praktykowac dopiero od pon, i jak dla mnie jest postep...nie mam kolejnych dziur w drzwiach, a z pluszakow wyciaga tylko wnetrznosi i rozrzuca. dodatkowo nie ma ani kupki ani siusiu i zaczyna korzystac z zabawek bo zmieniaja m-sce pobytu a rano musze go zachecac do biegania i dzisiaj np jak byl mroz to stanal jak wryty po paru metrach i ani rusz- rosnie kanapowiec hehe
  15. szczesliwy roki zjadl mi dzisiaj misia ktrego mam od urodzenia wrrr, szczesliwie czekal w kacie az posprzatam, bo nawet nie chcialo mi sie juz krzyczec ani rzucac wnetrznosciami misia-emerta, ktory stal sie rekonwalescentem wrrr
  16. roki wczoraj nie narozrabial prawie wogole :) jedyne co zrobil to rozwalil reklamowke ze zjedzonymi wczesniej ciuchami :D. dzien wczesniej niestety pozarl pluszaki, ktore po moim powrocie odplacily sie zmasownym atakiem na niego... zmainy jakie wprowadzilam to 3 razy dziennie spacer w tym 2 razy po ok 30min- jest duzo spokojniejszy nie biega jak wsciekly po domu. Wrocilam tez do gotowanego jedzenia, ktore dostaje 3 razy dzienne. unormowalam tez godziny powrotu z pracy. i zostawiam mu drzwi otwarte do przedpokoju i mojego pokoju. zobaczymy co dzisiaj zastane po powrocie z pracy a jest to jedyny dzien w tyg, w ktorym wracam pozniej.. chodzimy tez do przedszkola w wekendy, i staram sie w czasie dluzszych spacerow uczyc malego tego co tam robimy
  17. klatka jest droga jesli psikacz-straszak nie da rady, to w przyszlym m-cu zainwestuje w klatke... a pozatym moje szczescie nasiusialo na fotel tesciowi, ze strachu przed odkurzaczem i jest pozamiatane:( nie mam gdzie psa zostawic, gdy wychodze:(
  18. tez mam podobny problem, 4,5 m-czny zwierz wygryzl mi wczoraj dziure w drzwiach..wiec w tej chwili nie moge go zostawic w przedpokoju bo dostanie sie do pokoju-raju do pozerania...wczesniej byly jedzone ksiazki, notatki, pluszaki -im wiekszy tym lepszy, ubrania. jak jestem w domu to jest aniolem spi, siusiu na dworze, bawi sie zabwkami... klatka stanowi dla mnie procz ceny dosc duzy dylemat moralny.. w klatce trzymam chomika ktory ma dodatkowa powierzchnie w postaci scianek i sufitu po ktorych biega, a pies tylko tyle ile oferuje podloga klatki... od soboty idziemy na wekendowe szkolenia, moze nauczy sie sluchac tez wtedy gdy mnie nie bedzie w domu...
  19. hmmm...znalazlam przedszkole dla psow nawet nie duza chca kasy bo 100zl za m-c spotakania 2 razy w tyg po 2 godz...co prawda ucza podstaw ale od podstaw trzeba zaczac...i wyjdzie taniej niz klatka.. a plotek mysle ze by sie nie sprawdzil bo pies to wyborowy skoczek...:)
  20. Aha, nie pisz, że niestety będziesz musiała go oddać. Wzięłaś psa świadomie, więc świadomie szukaj rozwiązań. Użalanie się i szantaż emocjonalny schowaj w kieszeń.[/quote] ja go nie oddam nawet gdyby pozarl mi wsyztko co mam, ale moja"kochana"rodzinka jest w stanie pod moja nieobecnosc gdzies zwierze uplynnic- juz tak zostalo zrobione kiedys z krolikiem :(, do tej pory nie wiem co z nim stalo. wiec jesli juz mieliby oddac mojego psa do schroniska- bo twierdza ze tam sa odpowiednie warunki dla psow, wole sama znalezc mu odpowiedni dom, lecz najpierw szukam rozwiazania, ktore dzieki wam chyba znalazlam...
  21. hmm protest to na pewno, tylko dlaczego jak zostaje sam w samochodzie to nic nie ruszyl nigdy???????????a domownicy nie bylizachwyceni jego pojawieniem sie w domu- wzielam go od bezdomnego, bo chcial utopic, wiec uwagi za duzo mu nie poswiecali w zasadzie tylko ja jestem osoba ktorej slucha i ktora go tuli sadze jednak ze zdarzyl zauwazyc ze jak wychodze codziennie to wracam zawsze...zostawiany jest w przedpokoju -bo moj pokoj wygladal jak po tornadzie lub gorzej- sciagal rzeczy z polek na wysokosci 2m!!!, teraz nie wiem gdzie zostanie bo ma juz pzejscie do mnie w postaci dziury, ktora sam dzielnie wygryzl- swoja droga coz za determinacja.a kable omija szerokim lukiem, dosc duzym zainteresownaiem cieszy sie wszelkiego rodzaju bielizna zamknieta w szafie, ktora otwiera:-(
  22. mleczaki juz gubi, problem w tym ze jak z kims jest to nie wpada na zaden pomysl podgryzania czegokolwiek procz swoich zabawek i ganotow do gryzienia. a z pieskiem bawi sie u tesciow i jakos srednio rozumie ze nie kazdy pies jest tak pokojowo do niego nastawiony :eviltong: a jesli chodzi o klatke to zastanawiam sie czy pies po 2 miesiacach wolnego biegania po domu-urodzil sie na dzialce, wiec tam tez mial wolnosc, bedzie chcial ja zaakceptowac??????bo jesli nie to poplyne ladna sumke a problem nie zniknie
  23. a jaka to rasa?4,5 mca i już dziura w drzwiach to nieźle rokuje... to jest maly piesek, kunedelek,aktualnie wazy ok 11 kg a wyjsciowa waga wdlg weterynarza to 20-25 kg dokladnie wygryzl cos co mam wstawione zamiast szyby nie dykta ale grube i twarde dlugo musial rzezbic- ok 4 godz byl sam. wyprobuje ten spray, a jak to nie pomoze to kupie klatke choc wydaje mi sie to malo humanitarne w wypadku psa:)
  24. witam, mam problem z zostawianiem psa samego, ma 4,5 m-ca a jestesmy razem od 2 m-cy. problem polega na tym ze jak tylko zostaje sam niszczy wszytsko co mu wpadnie w zabki-dzisiaj wygryzl dziure w drzwiach do mojego pokoju, w ktorym o dziwo nic nie zjadl. Gdy zostawie go w moim pokoju to pozera wszystko wlacznie z zalatwianiem sie na lozko. do tej pory z kims byl i sporadycznie zostawal sam. Nie wiem jak go nauczyc niepozerania. jak jade do pracy na krotko to biore go ze soba- w samochcodzie nic nie zjadl, a przeciez fotele sie do tego idealnie nadaja, a nie bede go trzymac w aucie dluzej jak 2 godz. POMOZCIE NIE CHCE GO ODDAWAC,ale jesli nie zmieni sie jego zachowanie bede zmuszona ze wzgledu na domownikow i ilosc pozartych przedmiotow.
×
×
  • Create New...