Jump to content
Dogomania

ladygab

Members
  • Posts

    77
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ladygab

  1. juz bylysmy doslownie chwilke pod domem i posadzila soczysta kupale sasiadowi, mam nadz ze nikt nie widzial bo bedzie dym;p
  2. salonow to ja raczej nie mam, ale slicznie sie prezentuje, faktycznie szkoda ze nie mam teraz aparatu bo fajnie jej te kudelki stercza jak sa mokre, ma grzywe jak lew:) cholera chce isc na spacer a jest mokra ;/ patrzy sie swoimi slepiami na mnie i piska i co chwile idzie do drzwi
  3. jak nie wierzycie to sprawdzcie :P sarence nie spodobal sie pomysl kapieli i biega teraz i fuka po domu a ja mam powodz:) zdjecia beda jak sie dorwe do aparatu a jak wyschnie to pojedziemy po sprzet i bedziemy plakatowac miasto za moim rokim hehehe mam diabelqa w domu:)
  4. juz w domq:) Sarus ma cos z lapka:(, dostala kilka zastrzykow i prawdopodobnie bedzie dluzsze leczenie:) do samochodu sama wsiadla, tylko na przednie sioedzenie i biedna sie pogubila, ale szczesliwie dotarlysmy do domu:) Sara mieszka teraz na wojnowie Chodzi po domu i zaczela piskac:(, pewnie czuje rokiego, ale podjadla sobie czapi i zaraz sie wykapiemy bo przeokrutnie smierdzi i zrobimy porzadek z zaslonami na okach:) aha i widze ze nie zmiesci sie do kojca po rokim bede musiala wymyslic cos innego, chyba ze ktos ma na zbyciu jaka skrzynke???(roki spal w takiej plastikowej jak na owoce)
  5. to w takim razie pakuje sie w moja skode robie debet na koncie co by nam paliwka nie zabraklo po drodze i sarus jedzie do mnie:) jejku bede mogla wreszcie mieszkac u siebie, bo odkad nie ma rokiego nie moglam siedziec u siebie w domu:)
  6. mam po prostu podjechac do schronu i ja wziasc???czy w jakis inny sposob sie to zalatwia????
  7. wczoraj pisalam kilka postow wczesniej ze moge dac na razie tymczas z duzym prawdopodobienstwem na staly domek tymczas dlatego ze moge miec obecnie tylko jednego psa w domu a moj zaginal i mam prawie pewnosc ze juz jest za TM, lecz ciagle go szukam,a majac wolne miejsce moge pomoc chociaz jednemu zwierzowi
  8. To jak sarus trafisz do mnie???
  9. jaki sliczny, prawie jak moj zaginiony roki. Najchetniej wzielabym wszytskie, a w moim domciu teraz tak pusto i smutno:( niestety moge wziasc tylko jednego pieska i to na tymczas, bo nie wiem co z moim zwierzem sie dzieje, a pisalam juz ze moge wziasc Sare, moze chociaz jedno futerko bedzie troszke szczesliwsze....
  10. tak to ten watek, i poszukuje swojego psa, jednak dosc bezskutecznie, zapdl sie jak kamien w wode:(
  11. jestem z wrocławia, moge przygarnac psinke do momentu w ktorym nie znajdzie stałego domu, wiecej info na moj temat w poscie "moge dac DT"
  12. moj 9 miesieczny potwor pozera wszytsko dzisiaj np tylko rozrzucil pranie i zjadl papier toaletowy i reklamowke, a zjedzone sa juz pluszaki, masa majtek i stanikow, 3 pary spodni, kilka bluzek na ramiaczkach, nie wiem ile butow i torebek, 2 suszarki, prog od drzwi, drzwi od pokoju i lazienki, ksiazki, notatki, komorka, pen drive, z 10 smyczy, 3 obroze, kaganiec, plakaty, poduszka, ldowarka do telefonu, okulary preciwsloneczne, kurtki, plaszcz, mata do spania, pasy w samochodzie, dlugopisy, pudelka po fajkach, puszki po piwie, wszelkiego rodzaju smieci. Ogolnie rzecz biorac nie zezarl zadnej istoty zywej, kompa i wiezy:), mysle ze jesli mial by do dyspozycji gole sciany to tez by sie za nie zabral:/
  13. nasz rozklad dnia od pon - pt (wekendy wygladaja inaczej) wstajemy ok godz 6-6.30, roki ma czas na to by sie przebudzic, bo jest bardziej nieprzytomny odemnie, o 7 idziemy na spacer, o 7.30 jade do pracy. Do ok 8-9, jest z moja mama i bratem, dostaje wtedy tez jesc (caly czas ma sucha karme), ryz z mielonka. wracam do domu najpozniej o 17. Wczesniej ok 15 przychodzi moj drugi brat, wiec roki nie jest juz sam. Gdy przychodze do domu, witam sie z rokim (on "zrobi swoj taniec") idziemy na spacer, jest on dluzszy lub krotszy w zaleznosci od pogody i moich sil. Potem ja siadam przed kompem, roki mi spi na kolanach(oczywiscie dostal jesc), lub wedruje po domu. Jesli musze gdzies jeszcze wyjsc, jedziemy razem, nie wazne czy do domu znajomego czy do restauracji-wybieram takie do ktorych wpuszczaja rokiego. W okolicach 20-21 roki zbiera sie do spania, wiec idziemy na krotki spacerek. wekendy natomiast spedzamy cale razem, teraz jest ladna pogoda, wiec chodzimy wieczorami na ogniska i grille, gdzies nad woda, gdzie mozna sobie spokojnie pobiegac. Gdy roki chce juz isc spac, przychodzi mi na kolana, przykrywam go kurtka - bardzo szybko marznie a w domu spi pod koldra. Po takiej calonocnej imprezie, roki spi caly nastepny dzien, nawet nie ma ochoty wychodzic na spacer, ani nie specjalnie je. Nigdy nie zostawilam psa samego w domu na cala noc, najpozniej -jak musze wyjsc juz sama- wracam ok 1, czesciej ok 22. Roki ciagle za mna chodzi, nawet w domu, jesli ide do kuchni biegnie za mna, jedyne co akceptuje to lazienke- jak widzi, ze tam wchodze wraca do przerwanej czynnosci. Jesli musze go zostawic np w samochodzie na chwile, lub musze oddalic sie od niego to jest "kwik rozpaczy". Roki rozumie podstawowe polecenia: siad, lezec, zostan, glos, lapa,biegaj, chodz, wroc i poniekad stoj i coraz lepiej mu wychodza. Bawie sie z nim nie za czesto- robi to moj 10 letni brat, ale glaszczemy i przytulamy mozna powiedziec za czesto:) czasami zdarzaja sie tez dni niestandardowe, czyli takie ze np mam wolne w pracy ale wtedy mam zajecia, lub ide do pracy na 2-3 godz, jedziemy wtedy razem, ogolnie staram sie jak najwiecej czasu posiwecac rokiemu, i gdzie tylko moge biore go ze soba:)
  14. w lutym bylismy w przedszkolu, dalej stosuje system nagrod, kary jako takie nie wystepuja, chyba ze wczesniej wlasnie krzyknelam: cos ty tu zrobil, niedobry roki...w tej chwili wogole juz nic nie mowie jak narozrabia Te demonstracje sa tylko w momencie gdy cos zrobil mimo zakazu, np wyszedl z pokoju mimo, iz mu powtarzalam ze ma zostac, gdy ide po niego spokojnym glosem mowie " gdzies ty poszedl?wracaj" i wtedy sie poszczerzy poglaszcze go i wracamy razem. W zasadzie nie widze powodu jego zachowania, nie urzadzalam mu drastycznych awantur, nie dostawal lania, ew zjedzona "miekka" rzecz leciala w jego kierunku. Roki nie zawsze reaguje tak na moj widok, tylko wtedy gdy sam wie ze zle zrobil, lub wracam do domu po pracy, gdy po drugim wyjsciu mimo iz jest wtedy zawsze bajzel, reaguje normalnie. Odnosze wrazenie ze jesli to jest wyjatkowa demonstracja uleglosci to musi on byc bardzo wrazliwym psem- zaden inny nie reagowal w ten sposob
  15. hmmmm, za nic nigdy nie dostawal...zawsze pokazywalam mu za co obrywa, nie byl bity!tylko slowne skarcenie. Teraz mam w planach przeprowadzke, jesli sie uda to za pare dni bedziemy mieszkac w m-cu nowym dla psa- moze to pomoze troche. Jest wogole jakis sposob, zeby przestal sie bac??? Dodam, ze Roki nie slucha mnie bezwarunkowo, czesto robi to na co ma ochote, a potem jest to o czym pisalam
  16. mam podobny problem z przychodzeniem, tylko wyglada to inaczej. Jak przychodze do domu to Roki sie cieszy, ale podejsc nie chce, wala sie po podlodze kawalek odemnie, do tego szczerzy zabki- nie wydaje dzwiekow, zgina sie w pol i caly czas szalenczo merda ogonem. To samo robi, gdy ucieknie z samochodu i probuje go przywolac, lub z domu bez pozwolenia. Swojego czasu demolowal mieszkanie skutecznie jak zostawal sam, za co dostawal opiernicz. Teraz juz jest lepiej z rozrabianiem, ale reakcja jest zawsze ta sama nie zaleznie od tego czy nabroi czy nie. Zastanawia mnie co oznacza to szczerzenie zabkow- raz przednich raz tylnych. Domyslam sie, ze jest to zwiazane z poprzednimi opierniczami. Teraz juz na niego nie krzycze jak narozrabia- sam sie chowa, i niesmialo zaglada do pokoju jak sprzatam, gdy skoncze przychodzi i sie lasi. Nie wiem tez w jaki sposob wykorzenic z niego strach(?), bo przyjazne wolanie, smakolyki nie pomagaja, przechodzi to tylko w momencie gdy podejde do niego poglaszcze wytarmosze w trakcie wygibasow, a przeciez nie moge go w ten sposob zachecac jak narozrabia. Dodam, ze roki ma 7,5 m-ca i jest wyjatkowo przyjaznym i lagodnym psem
  17. moja torebka-gdy tylko lezy na podlodze i zawsze mozna z niej ukrasc jakis smakolyk :D, lozko
  18. a mi sie podoba taka mozliwosc, chcialabym wiedziec co drzemie w moim psiaku, nie po to zeby sie potem chwalic, ale zeby po prostu wiedziec kim byli rodzice mojego psiaka:)
  19. ladygab

    Sztuczki

    moj nie umie tylu rzeczy, ale opanowal jedna sam bezblednie: gdy slyszy budzik zaczyna mnie ciagnac/szczypac zabkami za koszulke, a gdy to nie pomaga podgryza wlosy- najlepszy budzik na swiecie!!!! oprocz tego zbiera tez butelki po piwie- dzis to odkrylam, ma skryjowke za krzeslem, a pozatym: siad, lezec, zostan, wroc, biegaj, lapa, popros, czekaj,zostaw, nie gryzaj, nie lizaj, spokoj. od dzisiaj uczymy sie szukac miski
  20. mocz byl badany, przyszxlam do veta i stwierdzil ze prawdopodobnie to jest zapalenie pecherza, polecialam oddaxc mocz do badania i spowrotem do veta z wynikami- potwierdzilo sie ze to zapalenie pecherza i wtedy dostal antybiotyk- w kazdym razie dzisiaj juz tak nie sika:)
  21. bylam u veta-zapalenie pecherza, distal antybiotyk w zastrzyku w nd powtroka z rozrywki, a jesli do wt nie przejdzie to zmiana antybiotyku
  22. jak dla mnie wyglada to tak, ze jak pecherz jest pelny to wtedy jest siku, ale skad brac to siku skoro nie pije???????? problem sie pojawil ok 18 dzisiaj tak nagle, wczesniej bylismy na spacerze na ktorym pies zachowywal sie jakby pierwszy raz w zyciu mial smycz i obroze.pozatym ze jest przerazony sikaniem zachowuje sie normalnie-bawi sie,chce jesc, biega
  23. roki ma 5 m-cy, czasami zdarza mu sie zrobic jeszcze siku w domu, ale dzisiaj zalatwial sie jak szalony!zawsze pil malo wody i nadal tak jest z ta roznica ze jak robi siku srednio co ok 30 min to jest to potezna kaluza. Jak w nocy nie przestanie tak sikac to sie odwodni, po jego minie widze ze tez nie jest zadowolony z tego faktu. NIGDY nie zadrzylo mu sie zrobic siku do lozka a przed chwila zrobil jak razem lezelismy pomiajac fakt ze kilka razy zmienialam juz dzisiaj posciel nie mowiac o podlogach. czy takie nadmierne wydalanie moczu moze byc spowodowane stresem???? lub moze niewielka zmiana diety- do tej pory byl seler+marchew+mielonka+ryz, teraz dostal mrozone warzywa+mielonka+ryz czy tez przeziebil sie badz jest to zwiazane z nerkami??? dodam iz nie jest to podsikiwanie tylko calkowite oproznienie pecherza, potezna plama, a umial juz utrzymac mocz, czasami nawet prosil o wyjscie, jednak nie zalatwail sie w takich ilosciach w tak krotkich odstepach czasu...
  24. czy tylko ja mam tyle problemow z psem????teraz chyba problem z pecherzem...roki prawie wogole nie pije wody(do miski dolewam mu jej tak co 3 dni moze a jest duza tak ze 2litry wchodza- a sika jak opetany, w zasadzie co 15-30min posadzi wilekigo szczcha i ucieka odrazu bo wie ze nie wolno, dzisiaj juz po raz 5 zmienilam posciel w lozku. nie mowiac o myciu podlogi. wiem ze potrafi trzymac mocz, a jak chcial siku to potrafil pokazac ze chce wyjsc,a teraz to juz po prostu robi pod siebie, tam gdzie stoi. Czy moze to byc na tle stresowym????i czy mozliwe jest zeby przy tak malym pobieraniu wody- dostaje gotowane jedzenie, i prawie wogole nie pije, wydalac takie ilosci moczu???? czy moze to jest spowodowane mala zmiana diety??? do tej pory dostawal seler+marchew+mielonka+ryz, a teraz zmienilam na mrozone warzywa+mielonka+ryz dodam iz nie jest to podsikiwanie, tylko sazny sik-jakby przez pare godzin nie wychodzil i takjest co chwile!!!!od 20(bylismy na spacerze) zesikal sie ze 4 razy...
  25. mozesz tez wozic ze soba np jakis ulubiony gryzak lub kosc- w czasie jazdy zajmnie sie zabawka i zapomni ze jedzie
×
×
  • Create New...