Mała z klapniętymi uszami jest bardziej wycofana, jej siostra niepewnie się merdała na nasz widok, a ona była sparaliżowana ze strachu. Obie uciekają i nie podchodzą do człowieka, a w transporterze siedziały cichutko, zero płaczu ;) Myślę, że kwestia poświęcenia im trochę czasu, posiedzenia przy nich i będzie lepiej.
Ukłony dla Magdy, która przyjęła pakunek o 23 :)