[quote name='majqa'] Z giełdy przywiozłam, na swoją zgubę, zarąbiste, fosforyzujące kółko z uchwytem
i sznurkiem (fotki jutro). Prezent trafiony ale...nie widziałam, że piszczy,
a kiedy piszczy Fira wyje (jak ma to w zwyczaju, gdy jedzie straż, karetka itd.), a Gienka warczy. Idzie oszaleć.
[/quote]
To masz dobry rejwach w domku:evil_lol:
A to kółeczko, na bank ma gdzieś miejsce, skąd piszczałkę się wyjmuje:)
Jak mnie takie piszczałki doprowadzą do granic wytrzymałości, to je wydłubuję;)