Moje dwa tymczasy miały w sobie śrut , tak wyszło po RTG, jeden z nich miał tyle że był dla nich jak żywa tarcza, musieli go chyba złapać, przywiązać i strzelać do biedaka bo normalnie by uciekł.
Ale nie było nic usuwane bo nie zagrażało życiu ani zdrowiu.
Teraz u Samusia to chyba ta wątroba najważniejsza to wyleczenia.