6 lat już ma staruszek..coraz częściej mam myśli o tym, jak sobie kiedyś bez niego poradzę...niby chłopak zdrowy, problemów zdrowotnych nie ma, ale sami wiecie jak to jest :-(
a co do tej siwizny to w sumie nie widać jej normalnie tak bardzo...może na zdjęciach tak widać, bo też w sumie zależy od światła ;)