Jump to content
Dogomania

gapcio

Members
  • Posts

    34
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gapcio

  1. Witam! Mam prośbę o wypełnienie anonimowej ankiety. Nie będzie ona nigdzie wykorzystywana komercyjnie, jej wyniki są mi potrzebne do zaliczenia przedmiotu. Dziękuję wszystkim psiarzom za zrozumienie i poświęcony czas. Ankieta już zebrała ponad 100 uczestników - dziękuję za pomoc!
  2. Kasiu gratuluję - i pomysłu i wykonania - jest w tym wiele serca. pozdrawiam
  3. Przed godziną 18-stą odebrałam sms, że kociaczki zapoznają się z nowym domkiem i są rozkoszne, a rodzinka bardzo się cieszy z ich przybycia.:multi: Czekamy na relację Joli. Oby jak najwięcej takich wiadomości:lol:
  4. No dziewczyno - jeśli to prawda to kamień z serca:multi:. Mam nadzieję, że już nic się nie zmieni i będę miała okazję poznać klony osobiście za parę tygodni:cool3:. pozdrawiam i życzę bezpiecznej podróży.
  5. cieszę się - jednak tato w porządku :cool3:, a Milce gratuluję daru przekonywania. A nr konta można? pozdrawiam
  6. Witam - to ja byłam w sobotę na wizycie ws.kociaków. Po wizycie telefonicznie zdałam relację Joli K. z prośbą o telefon do Pani adoptującej całą trójkę /chciała dwa, ale przystała na trzy/. Przekazałam, że domek super, bezpieczny wybieg dla kociąt, trzy piętra do dyspozycji z możliwością spania w łóżkach. Zakupione trzy miseczki w trzech kolorach, trzy obróżki w trzech kolorach itd. x 3. Kastracja całej trójki, opieka znajomego weterynarza. Rodzina była gotowa przyjąć kociaki natychmiast, jednak jak mi przekazano nikt z nimi nie utrzymywał kontaktu. Zastanawiali się czy nie zabrać kociąt z katowickiego schronu. Wyjaśniłam, że pewnie powodem był brak wizyty przed adopcyjnej, przeprosiłam i zapewniłam, że teraz to już szybciutko kociaki trafią do domku. No i... No i właśnie przed chwilą odebrałam telefon od Pani, że nadal nikt się z nimi nie skontaktował, nie będą się dłużej NARZUCALI (???) i rezygnują. To w wielkim skrócie co usłyszałam. Jest mi głupio i jednocześnie wstyd. Bo to NAM powinno zależeć na kontakcie i chuchaniu na taki dom dla zwierzaków, a nie osobom dającym dom. Niestety nie rozumiem, może jestem za stara, ale solidność i waga danego słowa ma dla mnie wielką wartość. Chyba straciłyśmy szansę dla tej trójki. Może jeszcze natychmiastowy telefon od Joli K. do tej rodziny coś by dał. PS. żeby było jasne - kontakt z Panią będzie utrzymany, to naprawdę wspaniały dom, jeśli nie te, to może inne czarne diabełki tam trafią.
  7. Witaj - spróbuj z dziewczyną z tego wątku - może się uda. [URL="http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=117244&page=3"][B][COLOR=Purple]http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=117244&page=3[/COLOR][/B][/URL]:modla::modla:JolaK. Czy Wasze konto to to samo co na Dżekusia?
  8. witam - w Mysłowickim schronie nadal przebywają psy z Jaworzna - niestety nie wiem czy te z fotek. Tego szarego ponka nie było zaraz po waszej informacji, ale jest jeszcze jeden większy, biało- czarny z długim ogonem, bardzo wystraszony, nie wychodzi z budy. Byłam u niego trzeci raz i dopiero teraz wiem jak mniej więcej /z naciskiem na mniej/wygląda bo przeniesiono go do kojca zewnętrznego i w budzie nie ma zasłony. Przywieziony prawdopodobnie 9.06. Wiem że jest tam również benek z Jaworzna, ale nie widziałam go. Gdyby ktoś tam się wybierał to lepiej szukać psa dla siebie i przy okazji obejrzeć różne. Odniosłam wrażenie że to dobry sposób / jak na razie/.
  9. Witam Pani Edyto. Pozdrawiam serdecznie Panią i stadko. Prawdopodobnie za dwa tygodnie moja ON-ka pojedzie jako dawca krwi do Mikołowa. Myślałam o tym dawno, ale Brajl mnie zmobilizował i pomógł zwalczyć wahanie. Mam pytanie o tego znalezionego onka. Jest rodzina z dużym terenem chcąca przyjąć młodego psa najchętniej właśnie ON l Rozmawiałam wczoraj z Panem i już myślą o psiaku ze schroniska! Właśnie jutro chcę zajrzeć do schroniska na Milowickie, ale jeśli ten znaleziony wczoraj pies ma pozostać w schronisku to może o nim pomyśleć?
  10. Dla młodej pary na nowej drodze życia miłości, ciepła i zrozumienia, dla Pani Edytki spokoju i przyjaciół przez duże "P", a dla całej dwu- i czteronożnej rodzinki zdrowia.
  11. [URL="http://img367.imageshack.us/my.php?image=dsc04218es4.jpg"][IMG]http://img367.imageshack.us/img367/5494/dsc04218es4.th.jpg[/IMG][/URL][URL="http://img367.imageshack.us/my.php?image=schowek01le9.jpg"][IMG]http://img367.imageshack.us/img367/1182/schowek01le9.th.jpg[/IMG][/URL][URL="http://img160.imageshack.us/my.php?image=dsc04219vl6.jpg"][IMG]http://img160.imageshack.us/img160/9997/dsc04219vl6.th.jpg[/IMG][/URL][URL="http://img367.imageshack.us/my.php?image=dsc04220rp4.jpg"][IMG]http://img367.imageshack.us/img367/3885/dsc04220rp4.th.jpg[/IMG][/URL][URL="http://img153.imageshack.us/my.php?image=dsc04221uf3.jpg"][IMG]http://img153.imageshack.us/img153/9920/dsc04221uf3.th.jpg[/IMG][/URL] Witam, wszystko co napisała Marchewa to prawda, a to są zdjęcia z dzisiejszego spotkania. Kubuś jest super szczęśliwym psem, a jego opiekunowie rozpieszczają go. Lubi zabawy kaczuszką i piłeczką za którymi goni po całym pokoju. Niestety nie umiem za dobrze robić zdjęć, a on jest tak szybki, że nic nie wyszło wyraźnie. Ulubione miejsce to kanapa, gdzie Pan drapie po brzuszku. A w Panią jaki wpatrzony tymi ślepkami. Znalazł swoje szczęśliwe miejsce. Pa
  12. łączę się w bólu. niech P.Włodek spoczywa w spokoju. ['] ['][']
  13. właśnie wróciłam i zaraz do Was. Z moich znajomych krew oddały na razie dwie osoby, ale jutro jest szansa na grupę krwiodawców. Mam rano wiedzieć dokładnie. Pani Edyto - musi się udać, to będzie długa droga ale zakończona sukcesem. Jeśli , w miarę możliwości, mogę jakoś pomóc , to dajcie znać.
  14. witam i trzymam kciuki za zdrowie Pana Władka i siły dla Pani Edyty. Ja już powiadomiłam znajomych dawców, to górnicy zrzeszeni w Klubie. Im więcej nas jest tym więcej wiary dla potrzebujących.
  15. dzięki wszystkim, ale to dzięki Wam mamy taki domek więc brawa dla wszystkich i wielkie DZIęKUJEMY dla przyszłej rodziny Tolusia. Trzymamy kciuki za nowe psie szczęście.!!!
  16. a jak o czymś zapomniałam to pytajcie.
  17. Jestem.:multi: Domek super. Państwo mieli już 3 pieski i żaden nie zniknął z ich życia jak zbędna rzecz. Decyzja o przyjęciu nowego domownika jest przemyślana - i piesek jest oczekiwany, Ma kupioną obróżkę ze skórki - bo miękka, smyczkę- taką zwykłą bo nie wiadomo jaka będzie dobra, zabawkę- na razie jedną, i karmę dla juniorka. Dopiski po myślnikach to słowa Państwa. Są już miseczki w kuchni-bo tam jemy posiłki. Jest też miejsce na legowisko w pokoju gdzie ciągle sie przebywa, ale po obejrzeniu zdjęć z olbrzymim bernardynem na kanapie wtulonym w swojego opiekuna, to będzie kolejny kanapowiec. Na wczasy psy zawsze jeździły razem w rodziną. Ze średnim psiakiem to wogóle nie było problemu, a z bernardynami też nie bo się wynajmowało domek z trzema miejscami do spania. Widziałam na zdjęciach wczasującego bernardyna na swoim sypialnym i małego czarnuszka w namiocie. Opieka weterynarza na Giszowcu, wizyty poadopcyjne mile widziane i jak sami Państwo stwierdzili - nie oddaje się psa na telefon, to członek rodziny. Dla mnie to wymarzony domek - taki za jaki trzymałyśmy kciuki i o jaki prosiła Marchewa. Jak Ona mnie teraz nie lubi;):evil_lol:
  18. dziewczyny dziękuję za wsparcie , jutro wszystko opiszę.
  19. Bardzo dziękuję i postaram sie spełnić oczekiwania. Jestem po telefonicznej rozmowie z Państwem u których piesek ma zamieszkać i jesteśmy umówieni na jutro, może uda sie nawet rano. Wiem, że piesek mógł by zamieszkać w domku od soboty.:multi: Jeśli jeszcze macie wskazówki, przykazania itp. to piszcie, a ja będę notować.
  20. witam po długiej nieobecności, ale czasu na wszystko brakuje.Jestem w trakcie poszukiwania obroży. Zastanawiam się nad DOGtrace lub Innox. czy coś bliższego wiecie o tych produktach? Mają /wg.mnie / wystarczające parametry i cenowo tez są dość przyzwoite. Byłam z sunią na małym treningu szkoleniowym i wszystko OK. Ale tam nic nie ucieka między krzakami -jak określił to trener.:evil_lol: jo-ann jesteś moją podporą.
  21. to jest właśnie sedno, bo ja niby już byłam zdecydowana, a jak mi sunia w oczy spojrzała i przez kilka tygodni nic na swej drodze do pogoni nie trafiła, to mi zaraz odchodziła myśl o oe. Ale wiem, że trzeba bo wile podróży przed nami i obie preferujemy lasy, łąki itp. A nie chciałabym przez swoją nieodpowiedzialność utwierdzać ludzi w przekonaniu, że pies w lesie to wróg.:shake:
  22. Dziękuję za podpowiedzi, a te wiele funkcji jest ważne jeśli chodzi właściwie o możliwie szybkie i skuteczne odwołanie psa z pogoni? Pytam bo naprawdę nie wiem ona co zwracać uwagę, a jak zapytałam na stoisku przy okazji wystawy to facet zrobiła mi taki wykład, że nic pewnego nie wiedziałam. Dla niego najważniejsze było hasło "władza absolutna nad psem". A to chyba nie oto chodzi?!:shake:
  23. Witam wszystkich, z wielką uwagą przeczytałam cały wątek ponieważ sama mam problem z moją ON. Na ulicy, w ogrodzie i nawet w lesie reaguje na moje polecenia, wraca, siada, waruje, szuka, aportuje itd. Ale jak tylko mignie sarenka, zajączek, wiewiórka czy nawet bażant to -"Pani poczeka, ja tylko pobiegnę i za chwilę wrócę." I nie pomaga nic- gwizdek, hasło, rzut łańcuszkiem za psem / co w innych sytuacjach powoduje natychmiastowe warowanie/. NIC nie działa. Byłam u behawiorystki, pomogły ćwiczenia do zastosowania w innych sytuacjach/ nie pozwalała do mnie podchodzić "podejrzanym"osobom/, ale na instynkt pogoni nie pomaga nic. Zastanawiam się nad zakupem oe, bo ultradźwiękową już przerobiłam. Cz możecie mi poradzić na co zwracać uwagę przy zakupie, o co pytać, bo chociaż dla mnie to ostateczność i chyba też porażka wydaje mi się najlepszym wyjściem z sytuacji. Dla bezpieczeństwa psa/myśliwi/ i przebywających w lesie innych ludzi.
  24. Przepraszam, to miało iść do ORZESZKóW . :oops:
×
×
  • Create New...