Jump to content
Dogomania

lewandosia

Members
  • Posts

    60
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lewandosia

  1. Mój syn chyba ma jakąś fobię szkolną. Od początku wakacji bóle głowy jak ręką odjął. A zdjęcia porobię i wyślę. Pa... Buziaki
  2. Mój syn chyba ma jakąś fobię szkolną. Od początku wakacji bóle głowy jak ręką odjął. A zdjęcia porobię i wyślę. Pa... Buziaki
  3. Witam wszystkie cioteczki:) W końcu udało mi się połączyć ze stronką, jakieś problemy mialam. U nas wszystko ok. Tusiak tryska zdrowiem i energią. Uwielbia długie spacery - pola i lasek to jej żywioł. Biega luzem, zawsze wraca jak się ją woła. I nie tylko... cząesto przyleci tylko , sprawdzi, trąci nosem w rękę i biegnie dalej. Uwielbia zabawy z dzieciakami, gania za piłką jak szalona. W ogóle jest fajnie. Szczęśliwi jesteśmy, że jest u nas:) A poza tym czekamy na obiecane odwiedziny...Ziutka???? Beka????? Buziaki
  4. przesłalam dziś zdjęcia Sandrze. Pozostaje teraz czekać aż znajdzie chwilkę żeby je wstawić:) Pozdrawiamy:):)
  5. Staramy się, ale mała dość źle ją znosi. Marudna strasznie:( Za to co do Tuśki, to mam wrażenie, że kłopoty z jedzeniem skończyły się jak wyczuła, że jest w końcu u siebie. Ale początkowo dała nam w kość!!:) Nie powiem, bardzo towarzyska jest. Nie jada sama. Trzeba przy niej posiedzieć:) ale za to micha do czysta wylizana, aż miło:) Pozdrawiam
  6. Nie miałam jak podesłać Ziutce zdjęć. Sajgon u nas, za Sajgonem:) Teraz mamy ospę... Ale u Tusiaka wszystko jak najlepiej. Stan zapalny minął. Je jak się patrzy, dużo biega, jest radosna bardzo. i uwaaagaaaaa - waży 27,5 kilo. Koniec tuczenia Tuśki:) Wygląda świetnie, zdjęcia po weekendzie:)
  7. cześć kobietki. u nas troszkę zamieszania. caly czas mam problemy z Kubusiem - wciąż te niewyjaśnione bóle głowy. poza tym.... uwaga!!!! Tuska miala cieczkę!!!myślalam, że po sterylizacji nie będzie rui, ale jednak. Pod koniec rui wdał się dodatkowo stan zapalny, zaczęla wysoko gorączkować. Początkowo myślalyśmy że to po kleszczu - objawy prawie identyczne. Jednak objawy po podaniu leków nie ustąpiły. Tusia miała zrobione usg i badania krwi. Bardzo dużo leukocytów - ok 30 tyś. W usg nic nie wyszło. Wprowadzono jej znów antybiotyk- sama jej podaję zastrzyki - żeby nie obciążać jelit. Przyjęła 5 i jeszcze 5 czeka,\. Ale poprawa od razu. Znów jest radosna, szczęśliwa, apetycik dopisuje.
  8. Długo mnie tu nie było...ale czas ucieka przez palce. Kuba troszkę pochorował, potem Komunia, biały tydzień i tak zleciało. Z Tusiakiem dobrze, okazało się że był jeszcze ropień, ale się wchłonęło wszystko i jest dobrze. Tuśka radosna, zadowolona. Tyje - już ok 6,5 kilo do przodu. Wygląda ślicznie:) W przyszłym tygodniu podrzucę Sandrze zdjęcia. Pozdrowienia dla cioteczek z dogo...
  9. Tusiak znowu na antybiotyku. Mialyśmy ją wczoraj szczepić okazało się, że coś się dalej dzieje z tą blizną. Prawdopodobnie jakieś zrosty, ale wet się trochę zaniepokoiła, że się odnowiło. Ma nadzieję, że to nie przepuklina, bądź jakieś powiklania pooperacyjne. Jak nie zejdzie po antybiotyku, to niestety istnieje szansa,że trzeba będzie ponownie operować:( Ale Tusiak jest caly czas pod kontrolą i wierzymy, że się wchlonie przy lekach. Jej stan ogólny jest dobry. Przytyła 4,5 kilo:):) Hurra!!! Je w miarę ładnie, caly czas dopisuje jej humor, co dobrze rokuje:) Pozdrawiam i dam wkrótce znać co i jak.
  10. Dzięki Ziutka... Tuśka trochę się odpasła:) Ale żeby porządnie przytyła - to będzie ciut nie mistrzostwo świata, ha, ha
  11. Witajcie cioteczki U nas wszystko ok. Tylko czas przez palce się przelewa.... Ziutka obiecała wkleić zdjęcia z dzisiejszego spacerku. Pozdrowionka dla Was wszystkich i podziękowania dla Ziutki:)
  12. pewnie:) My z Tuśką jak z małym dzieckiem:)
  13. Kubuś wrócil dziś do domu. Badań dużo - diagnozy nie ma. Jeszcze pod koniec maja rezonans magnetyczny i w dalszym terminie - tzn baaaardzo odległym - 30 grudnia - echo serca, bo coś im się nie zgadza. Natomiast co do Tusiaka - wszystko ok. Za tydzień szczepimy. Humor dopisuje. Z apetytem różnie. Jak dużo zje jednego dnia - następnego dieta. Daję jej częściej mniejsze porcje. To zjada wszystko i nie przewraca miski. Uwielbia surowe jajeczka:)
  14. Dzięki za info, pozdrowionka
  15. Cześć cioteczki. Tuśka w porządku, Kuba będzie w szpitalu około tygodnia. Musi przejść całą masę badań. Cale szczęście można tu skorzystać z neta:) Beka, mam pytanko. Niedługo będziemy szczepić Tuśkę. Mój wet ma wątpliwości co do szczepienia na wściekliznę. Mówi, że skoro była w schronisku to musiała być szczepiona. Nie wiesz jak to wyglądało? Pozdrowionka...Ania
  16. Byłyśmy u weta. Jest dobrze:) Hurra!!!!!! Dokończyć antybiotyk i koniec leczenia. Uszy w porządku. A Tuśka apetyt odzyskała, wcina, że aż miło. Następne zdjęcia po szpitalu Kuby, teraz nie mam kiedy. Pozdrowionka dla cioteczek :)
  17. Na pewno tęskniła, nie ulega wątpliwości:) Ale jadła... do przedwczoraj. Potem niewiele a wczoraj zupełnie nic. Za to dziś...jadla, że aż milo:) I dzięki za kciuki, przydadzą się:)
  18. Hej dziewczyny. Dziś w końcu zjadla. I to nieźle:) A już się zaczęłam porządnie martwić. Teraz przez kilka dni będę tylko z doskoku.W czwartek jadę z Kubą do szpitala do Białegostoku. Kładziemy się na diagnostykę na neurologię. Ale nie martwcie się. Tusią zajmie się moja mama. A jutro jeszcze napiszę jak tam po wizycie u weta. Papatki....
  19. Przepraszam za milczenie, ale jestem ostatnio tak zalatana, że do komputera nie siadam. Tusia nadal ma super humorek, z brzuszkiem chyba lepiej, w środę idziemy do weta na kontrolę. Pogorszył się jednak panience apetycik:( Nie wiem tylko dlaczego....BUUUUU:(
  20. Cześć Beka:) Przemywamy uszko, musi być dobrze!!!!
  21. Tusiaczek na antybiotyku. Ma odczyn alergiczny na nici, którymi była szyta. Jest pod kontrolą weta, więc mam nadzieję, że szybko będzie po sprawie. Humor jej dopisuje, apetyt również. Najchętniej gania za dziećmi . Z pilką czy bez:)
  22. Ciąg dalszy nastąpi....wkrótce:)
  23. Ziutka, wyslalam jeszcze raz. Daj znać czy doszły. Buźka
  24. Hej.Wysłałam wczoraj późnym wieczorem. Jeśli nie doszły daj znać, wyślę jeszcze raz.
  25. Tuśka jest niesamowita:) Rzeczywiście bardzo towarzyska. Apetyt ma wielki. Ale najlepiej wcina jak usiądę obok miski. Wtedy miska wylizana do czysta. Uwielbia ganiać za piłką. Dziś swój żywot zakończyła piłka do nogi - mego syna - oddal ją bez żalu. A Tusia walczyła z nią dzielnie:) W końcu piłka poddała się i obecnie w niczym nie przypomina piłki. Dziś prześlę kilka zdjęć do Ziutki. Obiecała wstawić na wątku. Pozdrawiamy wszystkich dogomaniaków i buziaki od Tuśki:):)
×
×
  • Create New...