Tusiak znowu na antybiotyku. Mialyśmy ją wczoraj szczepić okazało się, że coś się dalej dzieje z tą blizną. Prawdopodobnie jakieś zrosty, ale wet się trochę zaniepokoiła, że się odnowiło. Ma nadzieję, że to nie przepuklina, bądź jakieś powiklania pooperacyjne. Jak nie zejdzie po antybiotyku, to niestety istnieje szansa,że trzeba będzie ponownie operować:( Ale Tusiak jest caly czas pod kontrolą i wierzymy, że się wchlonie przy lekach.
Jej stan ogólny jest dobry. Przytyła 4,5 kilo:):) Hurra!!! Je w miarę ładnie, caly czas dopisuje jej humor, co dobrze rokuje:)
Pozdrawiam i dam wkrótce znać co i jak.