Jump to content
Dogomania

Aleksadra24

Members
  • Posts

    5
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aleksadra24

  1. w dawce 0,3 lek nie działa w ogóle do WILANOWA pojechałabym gdyby tylko tamtejszy wet miał do zaproponowania incurin.
  2. tak to jest wyszczególniony efekt uboczny. Sunia dostawała maksymalną dawkę opisaną w ulotce czyli na 30kg psa 0,6 x3razy dziennie. Działało rewelacyjnie zwłaszcza,że na wygłodzonego psa :cool1: Teraz pełna dawka tylko na noc a na dzień po 0,3 i apetyt od razu trochę się poprawił.
  3. PS. Najdogodniejsze lokalizacje lecznic dla nas to Wawer, Praga Południe i okol. ale oczywiście pojedziemy gdzie trzeba. Na SGGW zaśpiewali na b.długi termin ale do tego czasu to obie z sunią wylądujemy na bruku :shake:
  4. Czy naprawdę nikt z Wawy nie podaje swoijemu psu incurin? To naprawdę ostatnia deska ratunku. Ze względu na wspomniana przeprowadzkę zwiększyłam dawkę propalinu (wcześniej sunia dostawała tylko na wieczór , teraz 3razy dziennie) i efekt jest taki,że pies przestał niemal zupełnie jeść (a dotychczas miał wilczy apetyt). Dosłownie ucieka na widok miski i po dłuższym namyśle liźnie trochę rosołku czy mięska ale bez zapału a ryżu nie tyka wogóle. Nasz weterynarz nie znalazł innej przyczyny niż propalin (pies jest w dobrej formie zarówno psychicznej jak i fizycznej a zważywszy na to ile je to wręcz świetnej). Bardzo zmniejszyłam dawkę propalinu bo pies wychudł okropnie. Niestety teraz znów popuszcza ilekroć przyśnie a ja nadal nie znalazłam weta,który zna i umie stosować incurin. Proszę Was o pomoc. Aleksandra
  5. Witajcie. Moja wysterylizowana sunia posikuje od 5 lat. Po pełnej diagnostyce stwierdzono, że nie jest to związane z zakażeniem bakteryjnym ani chorobami nerek. Z mojej wnikliwej obserwacji nic nie wskazuje,że miało by to mieć podłoże behawioralne. Weterynarz ustalił,że to skutek nidoborów hormonalnych po sterylizacji Sunia była leczona propalinem jednak to nie zawsze działa i trudno tu mówić o kropelkowaniu ale zupełnie mokrym posłaniu. Jestem cierpliwa i jakoś dawałyśmy sobie radę. Teraz jednak moja sytuacja życiową zmusza mnie do przeprowadzki do wynajmowanego mieszkania gdzie nie ma mowy o zasikiwaniu parkietu (a nie mam oddzielnego pokoju dla psa który mogłabym wyłożyć folią ;) Przez ostatnie lata broniłam się jak mogłam przed zaplikowaniem suni terapi hormonalnej, teraz kiedy "wóz albo przewóz" skłaniam się do zastosowania Incurin. Jednak nie trafiłam do weterynarza,który przepisuje go swoim pacjentom. I tu moja prośba do Was: jeśli ktoś zna lekarza,który zna i umie stosować ten lek proszę o cynk na priv. Aleksandra
×
×
  • Create New...