Jump to content
Dogomania

Warzywko

Members
  • Posts

    4
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Warzywko

  1. teraz lepiej... może to pogoda... może to lekarstwo, bo nie powinniśmy mu łączyć różnych specyfików nerkowych... oby jutro ta niemoc się nie pojawiła ;>
  2. jak nie urok to sraczka... dzisiaj pies, który wczoraj dobrze się czuł nagle opadł z sił... byłam u weterynarza, a ten nie stwierdził nic podejrzanego, wróciłam do domu niby ok, teraz leży... jest przeraźliwie słaby i tylne łapki mu coś usztywniło... cholera jasna... na razie wstrzymuję się z telefonem, ale obawiam się, że bez domowej wizyty się nie obejdzie :(
  3. sota36 dzięki za dobre słowo :) na szczęście to nie PNN (ubyło mi z milion lat, nie przeżyłabym tego po raz drugi, chociaż wydawało mi się, że jestem silna... na to nie da się uodpornić), ma problem z drogami moczowymi i istnieje zagrożenie kamieniami (kryształki szczawianu w moczu), trzeba to będzie monitorować i w przyszłości zastosować odpowiednią dietę, białko pochodzi przede wszystkim ze spermy (spermatocyty), a mój miniaturowy piesek po prostu zbytnio się ekscytuje... dostał Furaginum na 10 dni... jedno jest pewne... zwiększona kontrola i uwaga... sunia, którą spotkałam u veta dzisiaj, nie miała tyle szczęścia... powikłania po narkozie... nie wiem czy jej się udało, ale miała bardzo małe szanse... 3mam kciuki za wszystkie psiaki i za ich właścicieli... wiem jak trudno zachować trzeźwość umysłu w ciężkich chwilach...
  4. witam wszystkich w 2002 roku na mocznicę umarł mój pies Feniks (7,5 letni doberman, najpiękniejszy pies świata) dzisiaj po raz kolejny załamał się mój świat... najprawdopodobniej Tofik (3 lata, yorkshire terier miniaturka) cierpi na to samo... źle trawi (dostaje Amylan), ma podwyższony wynik mocznika (68,9) we krwi, kreatynina w normie... i wszystko by było ok (dostaje Ipakitine zapobiegawczo), ale mama odebrała wyniki badania moczu (laboratorium ludzkie)... kobieta powiedziała "że należy się trzymać / brać za siebie" zrobili badanie dwa razy takie były wyniki... płaczę od godziny... nie przypuszczałam, że będę musiała przez to przechodzić drugi raz... teraz czekam na reakcję weterynarza... życie jest jakimś dziwnym żartem :(
×
×
  • Create New...