Ale Erwin jest fantastyczny :cool3: i wcale dzieci nie gryzie, bo byłam z moim 18 miesięcznym synkiem na swięta na wsi, u rodziców AnTu i bez problemu, Filip Erwinka głaskał, stał przy jego misce podczas gdy ten jadł i zupełnie nic się nie działo :) Mieliśmy też próbę instynktu Erwina, bo na łące spotkaliśmy dwa zające, Erwin szedł na smyczy jak burza, tato AnTu mało nóg nie pogubił :p Ale ogólnie Erwin jest przekochanym i przytulaśnym psem do kochania i miziania :razz: dziś przed południem moze będę wiedziała coś, ale nie zdradzę co, żeby nie zapeszyć :eviltong: