Jump to content
Dogomania

Charly

Members
  • Posts

    15120
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Charly

  1. tekstu dzis juz nie bedzie:eviltong: ale mam jeszcze jedno zdjecie. moj komp niestety sie rozjezdza i nie moge go nijak wstawic. zjecie nie nadaje sie do allegro. nie jest dobre. ale widac jak Alan podaje lewa lapke i schyla lepek. to tyle, zeby nikt nie musial wierzyc wylacznie w moje slowa. komu moge przeslac zdjecie psa do wstawienia? ps. co do zdjec. pracownicy maja zakaz robienia zdjec. prawdopodobnie nie zrobia. zza krat tez nie wyprowadza. bede prosci ale nie moge obiecac. te zdjecia bede musiala usunac lub zretuszowac. jaki to program. prosze o info.
  2. tutaj jestem glaskany. łepek daje do góry. dobrze mi:) a na drugim zdjeciu grzecznie podaje lapke i pochylam glowke. taki jestem posłuszny i kochany. eee...zdjecia na drugiej stronie. bez glowy;) dziekuje Chacko
  3. Pralinko racz rzucić hojnym okiem na poprawki w moim tekscie i zauważ, ze juz sie poprawiłam:evil_lol: Po 18 latach pobytu w Niemczech i kilku klas w Polsce przyda mi sie ta odmiana niezmiernie:cool1: Chacko..tez bys sobie mogla wziasc przykład ze mnie:eviltong::evil_lol: Zara wciepne zdjecie Alana. Niewiele widac, bo stoje jakies 3 metry od krat. podeszlabym blizej, zdjecia bylyby takie jak Rybci i Vitki-czyli Alan na kratach.
  4. Dziekuje Kasiu za instrukcje. Dokoncze to alegro jutro. Jesli ktos chce przedstawic propozycje tekstu, bardzo bym prosila. taki ladny sugerujacy tekst wdg. przyjaciolki koni:cool3: ja moje wypociny wstawie jutro. teraz padam.
  5. Iza, wczoraj nie moglam. Dziekuje za linka. Czyli w skrócie jest tak, ze pies jest w masakrycznych warunkach i wlasciciel nic sobie z Was nie robi tak? Przepraszam, ze tak glupio pytam. Nie czytalam takze calego watku. Ale w Suwalkach jest TOZ. Czy dzwonilyscie tam juz? Selenga moze zna kogos z okolicy blisko Was. czy powiadomilyscie Emilke? Zaraz napisze do Selengi i Emili
  6. [COLOR=black][B]Dyziu szuka DT:modla::modla::modla:On potrzebuje normalnego domku. [/B][/COLOR]
  7. [B]!!! TVP3 19h decyzja wójta w sprawie psów z zamku !!![/B]
  8. [B]Dzisiaj TVP3 19h decyzja wójta na żywo !!![/B]
  9. czy to pytanie jest do mnie i w sprawie Alana? jesli tak to z mojej strony jak najbardziej do przyjaciela koni. jak najbardziej. prosze o namiary, zeby wiedziec co wpisac w alegro. Zgodz sie przyjaciolko koni.
  10. Wierze ze wspolnie znajdziemy dom dla tego psa W schronisku poruszylam teamt wyadoptowania Alana. Bylo o tym juz na watku. ale slyszalam wiele na temat pracownikow, wiec nie chialam zwalic na nich juz gotowego planu. Zapytalam jak wedlug nich takiego psa mozna wyprowadzic ze schroniska. Pani zaproponowala zadzwonic jesli juz bedzie chetny na psa. Wtedy skontaktuje i umowi nas z weterynarzem, ktory w tym cely przyjedzie i poda psu srodek uspokajajacy. ciesze sie ze schronisko wspolpracuje. Dzis wieczorem z Kasia bedzie robione allegro dla Alana.
  11. :diabloti: to swoja droga. przed drzwiami wejsciowymi zapiera sie kopytkami. szczegolnie teraz..jak jest tak cieplo:evil_lol:. Ale z tymi schodami to raczej jeszcze cos. Ja przyznam sie- po prostu chce wywazyc kogo bardziej boli i czy on czy ja ma prawo bezbolesnie wejsc na góre:roll::evil_lol:
  12. Pies nadaje sie do adopcji. Bedzie nieprzekupnym, lojalnym strózem oddany swoim ( i tyllko swoim) całym sercem. jest wylewny w okazywaniu uczuc. Jest szybki i reaguje natychmiast i pewnie. O tym trzeba pamietac. Domu, ktory doceni i potrzebuje takiego psa szukamy. Mam zdjecia, ale z daleka robione i zza krat. Wstawie wieczorem, bo na razie nie wiem jak je z aparatu wrzucic na komputer...
  13. Rybciu..to własnie jest kaukaz. Dobry do swoich, wrogi i nieprzekupny do obcych. taki jest, taki ma byc. A ten kaukaz jak napisał KWL jest wyjatkowo kontaktowy. wyjatkowy słodziak do swoich. Wyjatkowo wrogi wobec obcych. Dla odpowiedniego czlowieka z odpowiednim terenem...pies marzenie. Ja jestem zaskoczona. Nie wierzylam w miano agresywnej besti. Ale nie spodziewałam sie takiego miska. Zeby nie bylo nieporozumien. Misiek podawal lapki. ja podeszlam do krat i misiek w momencie zmienil sie w lwa. Rybciu zrozum: TO JEST KAUKAZ I TAKI MA BYC. Zostal wychodowany wlasnie wedlug tego wzoru. On jest poprawny. Moze za bardzo wylewny;) Rybciu KWL i Kasie sa bardzo opanowani- poznac prawdziwych milosnikow kaukazów;) ale ja nie. I pozwole sobie zapytac, czy masz osobista awersje do tego psa lub do mnie i czy on za to musi placic? czy nadal nie zrozumialas natury tej rasy? w czym problem? Piszesz, ze ja opisałam tylko dobre cechy psa. Ten pies nie jest zly lub dobry. jest normalnym kaukazem. w normie rasy. Ale jesli juz tak uwazasz, to czemu Ty te "dobre cechy" pominelas? czemu zrobilas z niego krwiozerczego psychola? Nie lubisz go, bo nie wystawia noska i łapek do Ciebie przez kraty? Czy dlatego zatailas jego "dobre cechy"? A moze wcale o nich nie wiedzialas? Wiem ,ze jestes bardzo zajeta i nie masz czasu dla kazdego psa. Doskonale to rozumiem. Wiem ile robisz dla psow. Tylko wtedy nie wypowiadaj sie na temat psa, ktoremu nie poswiecilas czasu. A przede wszystkim nie spalaj go. Psy maja dobre i zle dni. Dni kiedy sa poddenerwowane i dni lepsze. Tak jak my tez. Maja ku temu prawo. Za adopcja Alana przemawia jednak fakt, ze niezaleznie od dnia, pracownik zawsze moze do niego wejsc. Pies jest zawsze taki sam. Nieagresywny do swoich.
  14. Kasie dokladnie o tym myslalam w drodze do schronu:evil_lol:. Poprosze pracownika o zrobienie zdjecia. dzis poprosilam o wejscie do klatki. Jutro lub pojutrze o zdjecie. Sa mili i przyjazni. ale slyszalam rozne historie i nie chce za bardzo im dyktowac ani mieszac w pracy. Poczekam pare dni i poprosze zeby zrobili jemu zdjecie. Bardzo zalezy mi na dobrej wspolpracy z tymi ludzmi.
  15. Acha...Alan ma niecale 3 lata.
  16. Pies ma na imie Alan. Na to imie takze reaguje. Alana przyprowadzila pani do schroniska na smyczy. Pani mniejszej statury niz ja (ja to: 165 cm. 60 kg wagi:oops::roll::evil_lol:) Pies mieszkał w bloku. Pani nie miala czasu na spacery. Oraz pies podobno ugryzl jej dziecko. Nie wypowiadam sie na temat ugryzienie wiecej niz to, ze jesli ten pies chcialby ugrysc...to.....:cool1: Alan to piekny, duzy, kochanym mis. Mis- ale kaukaz: wierny,oddany calym soba. W schronisku spotkałam trzech pracownikow. Kobiete i dwoch panów. Uprzejmi pogodni. Jest zakaz oprowadzania psów na smyczy, ale panowie pracownicy weszli psu do klatki, abym mogla robic zdjecia (beda pozniej, ale chyba nie bardzo wyszly:oops:) Alan wspaniale robi siad. Alan podaje pieknie lapie. Alan stawia obie olbrzymie łapy na ramionach czlowieka i lize go po twarzy. Alan skacze z radosci, kiedy pracownicy do niego wchodza. Alan nie chce ich wypuscic. Alan merda ogonem i bardzo sie cieszy. Kiedy podejde blizej do krat-ukazuje sie w calej swojej krasie i ryczy na mnie. Takze kiedy podejde do krat rottka. Wtedy Alan takze ryczy. Pracownicy zaproponowali mi abym przychodzila regularniej do schroniska ze smakolykami. Stawala spokojnie obok niego. I predzej czy pozniej i mnie zaakceptuje. Wtedy i mnie poda lape i polize. Ja dziekuje. Nie potrzebuje az takiej wylewnosci. Ale poniewaz kochana ciocia Chacko przysle paczke az z Niemiec:loveu:dla Alana, to bede smacznie wprowadzac go na lepsza droge zycia Wedlug mojej oraz pracownikow opini Alan nie powinnien byc samotny. Nie nadaje sie tylko do strozowania. Potrzebuje stada, ktore bedzie mogl chronic. Kontaktu z czlowiekiem. To bardzo wazne.. On sie bardzo tuli bardzo. Potrzebuje domu z duzym terenem. Wielkim ogrodem (nie ogrodek z grzadkami) działka itp. Powiadam Wam:cool3:, gdybym miala dom i teren ja biłabym sie o niego. Jest cudny. Cudny, pelen milosci i oddania. No i wytresowany. Siada i podaje grzecznie lapke:-o:-o:lol: Zdjecia beda pozniej. Nie wiem jakiej jakosci. ale teraz bede go odwiedzac. w koncu przestanie na mnie ryczec i beda z bliska zdjatka:multi::multi: Jestem tak bardzo szczesliwa, ze opisac tego nie moge. Rybciu prosze zmien tytul. "bardzo agresywny kaukaz" jest naprawde bezpodstawne.
  17. juz pisze co i jak. troche to zajmie. musze sie spieszyc, bo pies chce wyjsc i kochana i niezawodna Kordonia bedzie przeprowadzac akcje kot pt:"ratuj matke i jej dzieciaki" na moim podworku. wiec pisze szybciutko
  18. :loveu::loveu: Kochani:loveu::loveu::multi::multi::multi:
  19. Bardzo dziekuje. Tak masz racje. Ogloszenia typu "wyciskacza lez" tu nie na miejscu. Ogloszenie bedzie realne i suche jak sam pies:diabloti: Klimat: Kaukaz;)
  20. wiec tak. stoi najpierw. czeka. patrzy:roll: potem robi jeden krok. nabiera sily. przebiega 2 schodki. stoi. wchodzi na nastepny. rozjezdzaja mu sie lapki. znowy stoi. czeka. patrzy. potem znow krok. potem widac, ze zbiera sily. wbiegnie 3 schodki. potem znow sie rozjezdza i wtedy ja go biore. na spacerze wbiega zwawiej po schodach. ale tez tak jakby na pierwszym schodku nabieral sily i potem pedzi w gore. czasem starczy tylko na dwa schodki. wtedy znowu stoi i wszystko leci od poczatku schody sa typowo blokowe. bardzo "plytkie" poza tym swietnie biega, skacze, siada, lezy. bez problemow:roll: ja bym go nosila i nie pytala. ale sama mam problemy. wiec sie zastanawiam co z tym zrobic. bede go nosic jak nic nie wymysle. ale szukam jakiegos rozwiazania.
  21. [quote name='KWL']Jeśli chcecie to mogę odpisywać na zapytania. Dobrze. W takim razie ja moge byc kontaktem. bede pytania przekazywac tu i na pw. [EMAIL="alexariel@wp.pl"]alexariel@wp.pl[/EMAIL] 785-132-983 gg: 8820431
  22. Dzis wieczorem Kasia pomoze mi ( biedna Kasia:loveu:) w zrobieniu allegro. Jakie sa fora lub gazety, o ktorych mowila Kasie?
  23. dziekuje za te opinie, bo daja psu szanse. pracownik powtorzyl na moje zapytanie, ze pies jest mocny, silny. Jest dominantem. ale absolutnie przewidywalnym. Jego nie ugryzie. nigdy nie mial takiego zamiaru. w innym wypadku bal by sie tam wejsc. Wszedl na moich oczach. Natomiast stwierdzil, ze wypuszczony zagrzyzl by mnie ...wiec jak widac...jest bardzo przewidywalnym pieskiem:diabloti: Jest nieprzekupny, piekny, madry. dlatego dziekuje wszystkim za szanse.
  24. Kordonia. Rybcia stwierdziala, ze pies nie jest adopcyjny. Z tego wzgledu nie sprobowala go oglaszac. Dla tego psa to jest wyrok.Ale ja Rybcie jak najbardziej rozumiem. Prosze takze zrozumiec moja odmienna pozycje. Z braku tego wlasnie pojawily sie niesnaski na watku. Ja nie twierdze ze on nada sie do adopcji. Ale mozna sprobowac znalesc kogos, kto moglby sie tego zadania podjac. Wziasc psa do siebie i znajac ta rase odpowiedzialnie podjac decyzje. Jesli chodzi o wyadoptowanie go w sensie fizycznym podaje sie wtedy srodek uspokajajacy. Wiem,ze schronisko nie wpolpracuje. Spokojnie. Poradzimy sobie. Przynajmniej sprobuję Powiedzialam ze zajme sie tym. Wiec Rybcia nie musi sie tego obawiac. Teraz koncentruje sie nad znalezieniem odpowiedniej osoby. Jesli taka znajde cudnie. Jesli ta osoba stwiedzi, ze nie jest w stanie dla psa nic zrobic- w porzadku. Jesli jest szansa mu pomoc- zrobimy to. Jesli nie-pies nic nie straci. Ja niezaleznie od rozmow toczacych sie na tym watku bede starala sie mu pomoc.
×
×
  • Create New...