[COLOR=black]Chwileczkę, chwileczkę...[/COLOR]
[COLOR=black]Sprostuje, że nie jest to mój pierwszy pies miałam w swoim życiu 2 jamniki ten jest 3.[/COLOR]
[COLOR=black]Pierwszego mieliśmy w domu kiedy miałam tyle lat co mój syn, żyła ponad 14 lat i zmarła na raka po 3 operacjach w miedzy czasie sie oszczeniła i miałam jej córkę przez kolejne lata. Te dwa jamniki były krótkowłose po śmierci Kamy miałam długą przerwę i specjalnie czekałam kiedy dzieci podrosną by nie traktowały psa jak zabawki.[/COLOR]
[COLOR=black]Zdecydowałam sie na Oscara znalazłam w necie hodowle "przeniczne łany" z dwudziestoletnią tradycją hodowli jamników i pojechałam po niego okazało sie ze to hodowla kenelowa. Kiedy zobaczyłam Oscara przypomniały mi sie dwa moje pieski plus fakt ze warunki w tej hodowli były "dziwne" i chęć wyrwania go z tego miejsca sprawił ze sie zdecydowałam.[/COLOR]
[COLOR=black]Po powrocie do domu pierwsze zaskoczenie Oskar był strasznie cichy i wystraszony w sumie normalne po zmianie otoczenia.[/COLOR]
[COLOR=black]Po kilku dniach sie ożywił niestety wyjścia na spacery wiązały sie ze strasznym stresem pies kuli sie przy każdym głośniejszym dźwięku.[/COLOR]
[COLOR=black]W domu zaczęły sie tez dziwne zachowania czyli próby dominacji nad domownikami, podgryzania, ruchy kopulacyjne itp.[/COLOR]
[COLOR=black]Udałam się do szkoleniowca, który dał mi kilka wskazówek. Niestety pies w sumie toleruje mnie z innymi domownikami nie chce wychodzić i nie odstępuje mnie na krok.[/COLOR]
[COLOR=black]Wydaje mi się, ze w tej hodowli został bardzo skrzywdzony miał mleczne zęby poprzerastane stałymi, brudne uszy no i 6 miesięcy i obawiam się ze już odwiedził jakiś dom gdzie właśnie dzieci robiły mu krzywdę.[/COLOR]
[COLOR=black]Sprawdziłam hodowle w ZKwP i okazało się ze 6 lat temu strąciła prawa za nie płacenie składek, myślę ze pani zostawiła pulę piesków i hoduje nielegalne mioty krzyżując osobniki w małej grupie co na pewno prowadzi do zwiększenia u nich imbredu i pojawiania się cech letalnych jak np. bardzo słaby węch o który podejrzewam Oskara. [/COLOR]
[COLOR=black]Kiedy Oskar śpi można mu podsunąć pod nos psi smakołyk i w ogóle się nie obudzi.[/COLOR]
[COLOR=black]To co pisałam o moich dzieciach może źle zabrzmiało ale jeśli chodzi o syna to normalne zabawy z psem jak rzucanie zabawek, to nie jakieś męczenie na silę kiedy pies sam miał dosyć zabawy odchodził i koniec nie był do niej zmuszany itp. Córka tez nie leży non stop na psie chodzi o fakt, ze czasem, podejdzie i go pogłaszcze na zasadzie okazania sympatii na tym polega chyba więź ze zwierzęciem.[/COLOR]
[COLOR=black]Dodam też, ze jestem absolwentką wydziału zootechnicznego i znam się na zachowaniach i traktowaniu zwierząt.[/COLOR]
[COLOR=black]Przedmiot kynologia też zaliczyłam z oceną 4+ a trwał dwa semestry + 1 semestr weterynarii.[/COLOR]
[COLOR=black]Dlatego apel nie chce się pozbyć psa, przywiązać go do drzewa czy cos straszniejszego.[/COLOR]
[COLOR=black]Chodzi mi o to, ze potrzebuje on domu bez czynników wywołujących u niego stres tylko takie warunki pozwolą na jago socjalizację.[/COLOR]