Jump to content
Dogomania

Daga&Maks

Members
  • Posts

    8546
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Daga&Maks

  1. [url]http://i54.tinypic.com/j08gnp.jpg[/url] piękne widoki :)
  2. [url]http://img22.otofotki.pl/obrazki/oz322_DSC01300.JPG[/url] jaki radosny pyszczek :)
  3. [quote name='deer_1987']Oj a jak chodzisz do szkoly to jak jest?[/QUOTE] ogólnie w ciągu dnia nie ma problemu z zostaniem samemu, pod warunkiem, że każdy wychodzi o tej godzinie co zawsze, najpierw mama do pracy, potem tata, potem ja i siostra. Za to jak wyjdą wszyscy jednocześnie to trochę popiszczy i się uciszy, ale gorzej jak nie ma nikogo w domu wieczorem, bo wtedy wyje. A wczoraj jechałam właśnie wieczorem
  4. [quote name='kalyna']jak schodzę z drogi i to najczęściej w pole, albo krzaki z psami, bo jak prowadzę dwa i w tym Sonię, która nie lubi innych psów... nawet jak rowerzyści, parki zakochanych i kogo tam jeszcze niesie.. ludzie w moich okolicach znają mnie to na drugiej stronie się trzymają ze swoimi, albo jak nas widzą to skręcają w inną drogę i ja tak samo robię. Bo Sonia potencjalnych właścicieli odstrasza postawą i tym wojowniczym nastawieniem....i od razu mówię, że nie jest miło nastawiona, chociaż jej postawa mówi coś innego. Bo wiem czy komuś nie obije chęć jej pogłaskana, a ona jest baardzo łagodna, ale ma odchyły na niektórych ludzi. A zresztą u nas to nikt psa nie spuszcza aby mógł sobie pobiegać z innymi., jedyna jest tylko sąsiadka, ale to na nasz podwórek wpuszczam Sabę i Ciapka... A Sonia tylko rzuca się w kojcu bo też chciałaby koleżankę poznać. Ale na to ja potrzebuję czasu, ale je zaprzyjaźnić. jak kiedyś szłam z Ciapkiem to Pani miała 3 psy i jak te jazgotały na Ciape to wołała a te w pewnym momencie same odpuszczały. Ale jak poszłam z Sonią to gorąco jej się zrobiło i zaczęła biec w inną stronę aby psy pobiegły za nią a nie do mnie. I co to wielkość nie potrafi zrobić...[/QUOTE] u nas ludzie którzy widzieli jak Maks wyrywa się i szczeka na psy raczej się nie zbliżają, ale reszta na chama podchodzi, a potem nagle zdziwienie, że psy się nie chcą bawić. No i raczej staram się unikać miejsc gdzie jest dużo ludzi, szczególnie dzieci, bo od razu podlatują, a mój pies nieznajomych nie lubi i się ich boi, a jednak nigdy nie wiadomo jak zareaguje przestraszony pies. I wkurza mnie to, że większość nawet nie zapyta czy psa może pogłaskać, tylko od razu podlatuje i pcha te łapska. [quote name='Ada i Fanta']No niestety nie zawsze wystarcza ;) szczególnie na właścicieli ONków Nie oddam jest przydatny :evil_lol: i wyuczony od dzieciństwa Ja też nie jestem wysoka niestety, w mojej starej klasie byłam wyższa tylko od jednej dziewczyny, w nowej klasie pewnie będę w ogóle najniższa :roll:[/QUOTE] to tutaj większość właścicieli ONków jest na szczęście raczej normalna może chociaż pożyczysz na trochę :evil_lol: ja od zawsze należałam do najniższych osób w klasie [quote name='bianka19']Cezar był pogryziony przez onka, dokładnie przez takie coś.. nie rozumiem niektórych ludzi na prawdę. :shake: ty to masz szczęście do bonusów, no ale się nie dziwię, pańcia z Maksiem idą przez miasto to wszyscy się oglądają. :evil_lol:[/QUOTE] Maksa też kiedyś ONek pogryzł, tylko że to była zupełnie inna sytuacja, Maks przechodził koło bramy, ta brama miała bardzo szeroko rozstawione pręty, no i podleciał ten pies. przecisnął głowę i złapał Maksa za pysk :shake: a żebyś wiedziała, a jak już wezmę frisbee na dwór, to niektórzy zatrzymują się żeby popatrzeć :lol: a najlepsze jest jak przechodzę przez ulicę pies bez smyczy, mówię stój, nic nie jedzie to mówię psu przechodź i idzie. Mina ludzi bezcenna :evil_lol: [quote name='cockermaister'][url]http://i51.tinypic.com/161nlew.jpg[/url] :loveu: piękny :loveu::loveu:[/QUOTE] ;) [quote name='deer_1987']Cos ostatnio z psami to jak z samochodami.. nie starczy ze Ty uwazasz w ruchu jak ktos inny moze Ci zrobic stluczke albo zabic.. nie wazne ze Ty masz poslusznego i wychowanego psa jaki inny moze podbiec i zrobix krzywde :([/QUOTE] no właśnie, nie ważne co się robi, a i tak znajdą się jacyś bezmyślni ludzie, którzy spowodują jakiś wypadek. Tu nigdzie nie można być całkowicie bezpiecznym, nawet jak się dba o każdy szczegół muszę chyba Maksa przyzwyczaić znów do siedzenia samemu, bo teraz siedzę cały czas w domu, wczoraj pojechałam do kina, więc nie było mnie tylko kilka godzin, a ten połowę czasu siedział w oknie i piszczał
  5. mogę zrobić jakieś ogłoszenia, ale w przyszłym tygodniu
  6. [quote name='bianka19']ale tak jest niestety zawsze. ludzie są wredni i tyle, albo są na tyle głupi, że nie wiedzą o co chodzi. :evil_lol: ja też tak mam, zazwyczaj skręcam w inną stronę, jak widzę jakiegoś psa, bo Cezara mam spuszczonego ze smyczy, a oczywiście jacyś nachalni ludzie, spuszczają swoje, żeby podbiegły do niego. strasznie mnie to denerwuje, ale co zrobić.[/QUOTE] ja naprawdę nie wiem co niektórzy ludzie mają w głowie. Niektórzy nie potrafią włączyć myślenia. A gdyby zaczęli myśleć to pewnie też dało by się uniknąć wielu pogryzień, zarówno psa przez psa, jak i człowieka przez psa [quote name='Ada i Fanta']Śliczny Maksiu :loveu: A co do namolnych właścicieli psów to współczuję. Też tak mam ale nie często, raczej wystarcza moje piękne spojrzenie i piesek jest na smyczy :evil_lol:[/QUOTE] dzięki żeby i u mnie tak się sprawdzało tylko spojrzenie :evil_lol: [quote name='Illusion']Zazdroszczę takim osobom jak Ty, bo my też spotykamy różne psy na spacerach, ale z taką różnicą, że bez właścicieli i niekoniecznie takie co biegną, żeby się pobawić ;).[/QUOTE] takich biegających bez właścicieli i niepokojowo nastawionych też u nas nie brakuje. Czasem ciężko odróżnić, który pies jest bezdomny, a który nie, bo jest sporo osób, które puszczają psa samopas, bo przecież po co właściciel ma psu towarzyszyć w spacerze. Pół biedy jak to jest mały pies, ale jak biega duży i agresywny to już jest nieciekawie. Kiedyś jakiś pijak sobie siadł na ławce i puścił swojego husky'ego, a ten biegał i warczał na psy i ludzi, potem omal nie rozszarpał yorka. Jest też u nas pani która ma spaniela, wrednego jak nie wiem co, nigdy nie jest na smyczy, rzuca się na psy, a pani się tylko śmieje i woła do swojego psa : oj Czikuś nie wolno tak. A pies dalej swoje. Raz ugryzł Maksa tak że miał ranę nad nosem, a akurat właścicieli w pobliżu nie było, więc nie mogłam powiedzieć co sobie myślę. [quote name='bianka19']zabójczy wzrok, tak? :D[/QUOTE] :lol: [quote name='ania90']ludzie juz sa tacy wredni u mnie to tak samo jest[/QUOTE] naprawdę czasem marzy mi się takie miejsce, gdzie wrednych ludzi nie ma. Ehh marzenie [quote name='Ada i Fanta']Dokładnie :diabloti:[/QUOTE] też chcę taki zabójczy wzrok :evil_lol: ludzie mnie ogólnie na poważnie nie chcą brać, jak ja bym chciała być wyższa, na szczęście jak się na kogoś wydrę to odpuszczają :lol: [quote name='Paulina_mickey']Własnie ja też nie za bardzo rozumiem takich ludzi, którzy nawet nie znajac osoby z naprzeciwka idącej z psem mimo to spuszczają swojego. Bo co innego jak psiaki albo właściciele się znają, ale niektórym wydaje się, że każdy pies z każdym od razu musi się bawić itd. A zdjęcia super :)[/QUOTE] jak się znają to problemu nie ma, tylko niektórym ludziom brakuje oleju w głowie. Puszczą swojego psa, a jak drugi go chapnie to oczywiście wina będzie zawsze po stronie tego drugiego. Niektórym ciężko zrozumieć, że nie każdy pies jest tolerancyjny, zresztą odnoszę wrażenie, że czasem ludzi to też dotyczy dzięki dzisiaj jakaś pani próbowała mi wcisnąć pastę do zębów za 20zł i powiedziała, że w sklepach jest 2 razy droższa, a od niej to taki bonus dla osób z ładnymi pieskami :evil_lol:
  7. oby tym razem telefony się rozdzwoniły
  8. [url]http://img217.imageshack.us/img217/926/dscn7654.jpg[/url] świetnie razem wyglądają :) ja muszę się w końcu z Maksem wybrać na szczepienia, bo są sporo po terminie. I tak mam już dość wszystkich weterynarzy, tyle kasy biorą :lol:
  9. w końcu zdjęcia białasów :loveu:
  10. [url]http://img691.imageshack.us/img691/1364/p6250072.jpg[/url] świetnie wyglądają jak się tak "tulą" :) [url]http://img824.imageshack.us/img824/7193/p6260256.jpg[/url] uwielbiam oglądać zachody słońca
  11. [quote name='Borówka16']Jak ślicznie M hopa :cool3: :) Cze Dagmara! :multi:[/QUOTE] w końcu hopanie to jego żywioł :) [quote name='ania90'][URL]http://i55.tinypic.com/25qu55f.jpg[/URL] ale pozycja :lol:[/QUOTE] pełna gotowość :razz: [quote name='deer_1987']Co masz tam w gorze, pilke? :razz:[/QUOTE] smakołyk ;) [quote name='Paula03']Nie wychodź z domu i tyle :diabloti:[/QUOTE] i jaką będę mieć wtedy radość z życia :diabloti: [quote name='kalyna']ja się panicznie burzy boję :( i jak tylko zagrzmi to biegiem do domu i wychodzę dopiero jak słońce wyjdzie :)[/QUOTE] ja się kiedyś panicznie bałam, nawet w domu siedziałam wystraszona, ale mi przeszło, teraz nie mam problemu, żeby nawet wyjść na dwór jak grzmi [quote name='bianka19']ślicznie wyszło to zdjęcie. :loveu: [url]http://i52.tinypic.com/hv9nqr.jpg[/url] a te czekoladowo-śpiochowate fotasy bardzo mi się podobają. :cool3:[/QUOTE] o kogo ja widzę, dawno cię nie było na dogo dzięki :) ehh z tymi ludźmi coś mnie kiedyś trafi :shake: ostatnio sobie na dworze z Maksem trenowałam posłuszeństwo, a nagle podchodzi jakiś dzieciak i puszcza swojego psa, żeby się pobawiły. Maks oczywiście psa miał głęboko gdzieś, dalej się skupiał tylko na mnie, ale potem ten drugi pies zaczął mu się pod łapami plątać, więc nici z treningu. Efekt był jedynie taki, że ja po prostu poszłam, a tamten dzieciak tylko gonił swojego psa, bo kompletnie go nie słuchał i nie umiał go złapać. Potem na drugi dzień idę sobie, widzę że na prostopadłej drodze idzie jakiś pan z psem, to się zatrzymałam z Maksem, żeby tamci przeszli i pójść dalej. Wszystko spoko, a nagle pan zauważa mojego psa, widział że się zatrzymałam, żeby psy się nie spotkały, a ten specjalnie skręca w moją stronę, żeby się przywitały :roll: dobrze, że Maks nie miał ochoty wtedy na awantury, bo już widzę reakcję faceta, gdyby Maks chapnął jego psa :roll: blisko nas mieszka też jeden taki starszy pan, który na widok każdego psa od razu puszcza swojego ze smyczy, żeby się pobawił, jego już nauczyłam się omijać szerokim łukiem, bo wiecznie puszcza tego psa i mimo, że Maks nie wyraża chęci na zabawę to się narzuca, skacze, plącze się wszędzie. No i do tego M pogonił już wczoraj z zębami pseudogoldena który też się narzucał, potem chciał go zgwałcić, a właściciele oczywiście stoją sobie na drugim końcu polany i w najlepsze zajęci rozmową
  12. [quote name='drachena']Wszędzie radzą, że na początku psa się nakręca szarpaniem, a kiedy zabawa jest najlepsza wtedy dysk zabieramy. I stąd zrodziły się pytania: 1) Zabieramy w sensie, że 'wyrywamy' psu dysk z pyska czy karzemy psu oddać komendą puść, zostaw? 2) Czy zabierając dysk nie nauczymy psa, że dysku się nie oddaję, bo wtedy kończy się zabawa? Potem zaczynają się rollery, tak? Tu kolejne pytania: 3) Załóżmy, że jest sobie pies, o imieniu X i jest rasy Border Collie. X ma 3 miesiące i Pani zaczęła się z nim szarpać dyskiem, a potem rzucać rollery. Zanim psiakowi rozwiną się odpowiednio stawy minie parę miesięcy, więc trochę się nałapię tych dysków, stąd pytania - czy psiak nie znudzi się rollerami? czy psiak nie nauczy się szukać dysku na ziemi? I pytanie nie związane zbytnio z powyższymi wątkami w tym poście: 4) Ile razy w tygodniu powinno się robić sesję frisbee i ile powinny trwać? Pozdrawiam I z góry dziękuję za odpowiedzenie na moje laickie pytania ^^[/QUOTE] 1. pies oczywiście powinien dysk oddać na komendę, jak każdą inną rzecz. Komenda puść do podstawa, może się nie raz przydać 2. jeśli pies jest prawidłowo nauczony aportu dysk będzie oddawać zawsze. Psu nie skojarzy się to, że oddanie dysku = koniec zabawy, bo nie zabierasz przecież dysku za każdym razem. 3. nie ma powodu by pies się znudził rollerami, jeśli treningi nie będą długie i psiak będzie nakręcony na frisbee. Równie dobrze można by roztrząsać, czy pies nie znudzi się ganiając przez wiele lat za piłką. Piłki się psom nie nudzą, rollery też się nie znudzą, jeśli odpowiednio do tego podejdziemy. Dla psa zabawa to zabawa 4. na samym początku sesje nie powinny być długie, z minutę, dwie. Treningi można na początku zrobić ze 2-3 razy w tygodniu. Zależy też od psa, bo jedne szybciej się nakręcają, inne wolniej [quote name='Rozeta']Ja mam pewien problem. Mianowicie, Dino od początku był jakoś na dysk nakręcony. Raz mniej, raz bardziej, ale teraz zauważyłam, że w ogóle się na niego nie nakręca. Nie ćwiczyliśmy znowu ani tak często, ani tak długo. Z piłką to inna historia. Wystarczy, że ją zauważy, a już się cieszy.[/QUOTE] schowaj wszystkie zabawki na kilka dni, a potem zacznij od nowa nakręcanie psa na frisbee. Jak zauważasz, że jest mniej nakręcony, to skróć treningi, zrób jakiś czas przerwy od zabawy dyskiem
  13. [quote name='deer_1987']Wychodz tak po cichu zeby burza nie widziala :razz:[/QUOTE] hihi spróbuję jutro, może się uda :evil_lol: a tak w międzyczasie [img]http://i55.tinypic.com/25qu55f.jpg[/img]
  14. z tego można by poduszkę wypchać :evil_lol:
  15. to jak będzie już tekst do ogłoszeń to się wezmę za ogłaszanie Milki
  16. Daga&Maks

    Duffel

    [url]https://lh3.googleusercontent.com/-8NYmlS53UAs/ThF2yN-99uI/AAAAAAAAGWs/qiCb2_ju5x8/DSC09645.JPG[/url] ale dumny pan :razz:
  17. natknęłam się dzisiaj na waszą galerię :) [url]https://lh4.googleusercontent.com/-EWr41MP3Kk0/ThNjZZHj2yI/AAAAAAAAGA4/0MZ5bcksN4c/s512/DSC_0676.jpg[/url] świetne kudłacze :loveu:
  18. [url]http://img10.imageshack.us/img10/3097/lucus4.jpg[/url] biedny Lucky, mordkę mu zakneblowali :evil_lol: jak u mnie u spaniela nie czepiali się o brak kagańca, to u yorka tym bardziej
  19. to ja z zawodami mam tak samo, kusiło mnie żeby na jakieś jechać, ale mam setki wymówek. W końcu ostatecznie stwierdziłam, że pojadę dopiero, jak sobie kupię innego psa, którego wychowam lepiej :lol:
  20. [url]http://img696.imageshack.us/img696/1567/dscn7658z.jpg[/url] ona coś knuje pod tym łóżkiem, widzę po minie :diabloti:
  21. [url]http://images45.fotosik.pl/965/3b472ac14309f5f1.jpg[/url] spaniele w locie świetnie wyglądają :)
  22. [quote name='Maalwi']A ja się "pochwale" wyjęłam dziś z Bibi ... [B]200 rzepów[/B] ( tak, jestem tak głupia,ze liczyłam :evil_lol:) dlaczego przed moim domem rośnie tyle tego :roll:[/QUOTE] ło to sporo. Mój pies czasem miał całe łapy pokryte rzepami, ale 200 jeszcze nigdy nie było :evil_lol:
  23. [quote name='Borówka16']Hej Daga! :) Ale masz super zwierzyniec :loveu: Gienek boski :p[/QUOTE] hejka :) dzięki. Gienek niestety został strasznie utuczony przez moją siostrę i ledwo się rusza, taka kulka z niego, będę musiała się wziąć za odchudzanie go a tak w ogóle to powiedzcie mi czemu ja muszę mieć takiego pecha :diabloti: ostatnio co chwilę jak idę z psem na dłuższy spacer to w połowie drogi zaczyna lać deszcz i to nie tak, że sobie pokropi, tylko jest oberwanie chmury. Dzisiaj rano też miałam w planach na dłużej wyjść pochodzić i znowu deszcz, do tego burza, pioruny waliły niemal do ziemi, pies wystraszony. No i oczywiście jak już znaleźliśmy się w domu to słońce wyszło. Ja chyba muszę przestać z domu wychodzić, bo tylko deszcz sprowadzam :evil_lol:
  24. [url]http://img23.imageshack.us/img23/2051/dsc1419he.jpg[/url] jakie przerażone spojrzenie :-( udanego wyjazdu :)
×
×
  • Create New...