Opis sytuacji:
Na umowe adopcyjną wydałam szczeniaka.
Był kontakt z właścicielką przez jakiś czas, potem wiadomo coraz żadziej.
Nagle kontakt sie urwał. Nie odbierała tel, maili ani nie chciała wysłać zdjęć.
Jak zapowiedziałam się z wizytą i kontrola to powiedziała że pies jej uciekł 12.01.08 czyli kilka dni temu. zaczełam dopytywać i między innymi podała mi treść ogłoszenia które niby rozkleiła. w ogłoszeniu podała wage psa 9 kg, wiem ile ważą pozostałe szczeniaki z miotu i ważą 20 i więcej kg czyli kobita nie ma go już długo skoro nie wie ile by ważył w chwili obecnej.
drążąc temat owiedziałam się od lokalnego weta że już w grudniu był u niego jej sąsiad i pytał go o jej psa bo niby zniknął a ona nie chce mówić co się z nim stało.
pytana i dociskana trzyma się swojej wersji że uciekł dopiero co ale cały czas narzeka że "sikał po kątach" i nie dawała sobie z nim rady. (swoją drogą szczeniaki sikają, miałby w chwili obecnej 6 mies, urodził się 13 lipca 007)
Co mogę zrobić od strony prawnej? Mam umowę podpisaną z jej danymi.