Z drżącym sercem śledziłam losy Fosterka. I starsznie mi przykro że Fosterek odszedł.
Wczoraj pół nocy płakałam, chciaż nawet go nie znałam...:placz:
Miał to szczęście ostatnie chwile spędzić w domu przepełnionym miłością.
Ewadr i wszyscy którzy pomagali: DZIEKUJĘ
------------------------------------------------------
http://www.dalmatynczyki.fora.pl/galerie,31/zuzia-sznupa-duzia,238.html