Zaglądam bo wciąż myślę,tak ciężko się pogodzić :( Jedynym pocieszeniem może tylko być,tak jak już wiele osób tu pisało,że nie cierpiała nasza kochana Aiszunia.Do ostatniej chwili miała obok siebie kochających ludzi,czyli to na co czekała tak wiele lat :( Również dołączam się do podziękowań-cioci Agusi, Eluni i Kasi. To dzięki Wam Aiszunia mogła choć niestety na krótko zaznać inne lepsze-cudne życie.
Jeśli chodzi o finanse dodam,że deklaracja za czerwiec moja i Asi poleciały w piątek,pewnie jutro będą na koncie.Jak będzie potrzeba dołożymy,żeby nie było długu.