A więc byłam dziś w schronie i zajrzałam do Aksela, podczas gdy jeden z pracowników sprzątał mu pomieszczenie i dowiedziałam się czegoś ciekawego:) a mianowicie to, że Aksel umie podstawowe komendy: umię siadać, poprosić i dać łapkę, hmmm być może umie jeszcze coś więcej, tego już nie sprawdzaliśmy.
Bardzo się ucieszył, że ktoś się z nim powygłupiał i go wygłaskał. Bardzo chciał wyjść z pomieszczenia, pomyślałam, że chce na spacer ale było już ciemno i dość późno więc obiecałam ze wyjde z nim nastepnym razem.
Ehhh, jednak myślę, że nie chciał tylko na spacer, ale wydostać się i już nigdy tam nie wrócić.
Akselek gdy tylko wyczuję obecność człowieka lub usłyszy jakieś głosy koło swojego pomieszczenia zaczyna szaleć i skakać do drzwi, garnie do człowieka, jak już wsponiałam tęskni bardzo za normlanym domem :( zresztą jak każdy schroniskowy mieszkaniec.
Ogółem Akselek czuję się świetnie, jest energiczny i pełen sił.
Karolcia.