Jump to content
Dogomania

alviria

Members
  • Posts

    46
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by alviria

  1. Hey ja już pisałam, że mogę pomóc rozwieszać ogłoszenia itd. na allegro też mogę wystawić psiaka!! Mam sporo czasu obecnie nie pracuję a zajmuje się córcią. Pęka mi serducho! domu bądź tymczasu szukam dalej... Bardzo proszę o domek w imieniu pieska! Chciałabym dodać, że oferuję pomoc w transporcie psa.
  2. Hey, gdybym mogła go zostawić to siedziałby u mnie, to nie chodzi o brak miejsca z mojej strony, ale mąż się nie zgadza. Aby namówić go na pierwszego psa i jego babcie właścicielkę mieszkania przeszłam swego rodzaju katusze (trwało to rok), gdyby nie oni, to przyjmowałabym psiaki na tymczas. Bardzo mi przykro i pęka mi serducho, aż nie mogę uwierzyć, że na całe trójmiasto nie ma nikogo kto mógłby mu zapewnić jakiś bezpieczny kąt :( Będe szukać dalej dla niego domku, wierzę, że znajdziemy dziewczyny :)
  3. Witam, to ja właśnie zadzwoniłam na numer do straży dla zwierząt (TPOPZ) chciałabym na wstępie podziękować za niesamowicie szybką reakcję i pomoc. Koło godziny 18 mój mąż wrócił do domu i mówi, że spotkał znajomego, który powiedział mu, że pewien pies już drugi dzień krząta się przy kiosku. Bez zastanowienia wybiegłam do wskazanego przez męża miejsca. Ludzie, którzy mijali mnie, gdy poszłam sprawdzić czy pies faktycznie tam jest mówili, że już długo tu jest i czy mogę coś zrobić, czy wiem czyj jest. Nie był przywiązany ani nic, po prostu zagubiony schronił się pod dachem kiosku :( Podchodził do mijających go przechodniów i każdego wąchał, patrząc takim pytającym wzrokiem: gdzie mój dom? Piesek był u mnie w domku krótko. Mieszkam w kawalerce z córką, mężem i psiakiem, niestety nie mam miejsca na drugiego pieska. Wobec mojego psa nie przejawiał agresji, a córci (3latka) oczywiście pod moim okiem, po wcześniejszym sprawdzeniu jego zachowania, dał się pogłaskać i nie wykazywał niechęci czy agresji, jedynie słodko merdał ogonkiem. To taki niewielki aniołek, błagam pomóżmy mu nie trafić do schroniska!!
  4. Powodzenia maluchy, oby domki się znalazły...
  5. Trzymam kciuki za sunię, jest to dla mnie szok, że jeszcze nie znalazła domku. Prześliczna sunia, jestem pod wrażeniem jej postępów, chęci do nauki i socjalizacji, która dobrze przebiega. Jedyne co mogę pomóc to nagłośnienie sprawy, sama mam psiaka ze schronu i wiem ile znaczy dla niego dom. Życzę Kolti aby szybko znalazła dobry, kochający dom :)
  6. Bardzo prosiłabym o zamknięcie wątku pieski znalazły domki
  7. A co do odtańczenia tańca agilitowego przeciwdeszczowowiatrowego, przyłączam się :):evil_lol: Oby... Oby jutro było ładnie.
  8. Hey jeśli jutro będzie spotkanie to będe z seterkiem irlandzkim adoptowanym ze schroniska w Ciapkowie. Mam takie małe ostrzeżenie znam bardzo dobrze sopocki Hipodrom i organizowanie ćwiczeń na hali jest ryzykiem na panujący ogromny syf w tych pseudo trocinach, czy to nie obiąża stawów, bo końskie tak w tych głębokich piachach i trocinach (kiedy jest ich jeszcze sporo po dosypaniu). Ps. to jest od lat niewymieniane, ewentualnie dosypują jakieś resztki za grosze (kiedy konie wyniosą za dużo z hali). Wiem, że konie z trudem wytrzymują sopockie warunki (chodzi mi głównie o ciągłe, duże ryzyko) i jeśli chodzi o utrzymanie tam konia pasze, siano, słome, dbanie o padoki itd. to jest to jeden wielki koszmar. A szkoda bo mógłby być to cudowny ośrodek :( Wiem, że wasze psiaki są zadbane i szczepione ale chciałam tylko tak wspomnieć o tym. Pozdrawiam :)
  9. Hey, mam nadzięję, że jutro te wietrzysko ucichnie. Bardzo chciałabym się dowiedzieć czy mój piesio się nadaje i ewentualnie zapisać. :)
  10. Podnoszę, niech domek się szybko znajdzie...:-(
  11. Witam Serdecznie, mam seterka i chciałabym spytać czy też moglibyśmy się zapisać, pomimo, że mój psiak jest psem rasy myśliwskiej ? Nie jest on młody ale bardzo pojętny, sądzę, że dalibyśmy radę.
  12. Witam Serdecznie, zakładam ten wątek dla osób posiadających wyżły tak jak ja. Jestem szczęśliwą właścicielką wyżła a dokładnie setera irlandzkiego Aramisa (Ari) :loveu:. Chciałabym zaprosić wszystkich na wspólne spacery, gdyż ostatnio zdałam sobie sprawę, że dla wyżla najlepszym spacerowym kompanem jest drugi wyżeł :evil_lol: :) Ja niestety musze poczekać na drugiego psiaka, dlatego postanowiłam założyć ten wątek. Mój piesek jest łagodny i przyjacielski. Posłuszny, melduje się i nie odbiega daleko. Mam go krótko bo od 17 stycznia ale jak na psa 4-5 lat zrobił ogromne postępy! W obecnej chwili jesteśmy po kastracji ale sądzę, że od 1 marca śmiało możemy się wybierać na cudowne szarże :) Lubimy podróżować zatem dłuższe wyjazdy nie stanowią problemu, pozdrawiamy :)
  13. Pokazuje mi się informacja: połączenie przerwane przez serwer.
  14. dziękuję ale niestety wyskakuje mi błąd:-(
  15. Witam Serdecznie wszystkich :) Jestem nowa na dogo i od niedawna mam seterka. Nazywa się Aramis (Ari) i adoptowałam go ze schroniska. Z charakteru jest cudowny bardzo wylewny i uczuciowy, szybko nauczył się wielu komend i nadal ćwiczymy, jednak wydaje mi się, że był bity już pare sytuacji na to wskazywało :( Weterynarz oszacował, że ma 4-5 lat ale zachowuje się jakby przeżywał lata szczenięce drugi raz :). Chciałabym wkleić pare zdjęć ale przyznam, że nie wiem jak. Może jest gdzieś odnośnik jak to zrobić bądź podpowiedziałby mi ktoś :razz: [RIGHT]Pozdrawiam:)[/RIGHT]
  16. Chciałabym dodać, że ja już adoptowałam pieska ze schroniska, pytam bo znam kogoś kto mógłby zapewnić jej domek.
  17. Witam Serdecznie wszystkich zaangażowanych w znalezienie domku dla suni. Chciałabym spytać jakie warunki musi spełniać nowy, kochający domek prócz (umowy adopcyjnej), Oczywiście potencjalni właściciele są dojrzali i świadomi potrzeb psiaka :)
  18. Cześć, ja i Ari nie mamy nic przeciw i zapraszamy :)
  19. Ok rozumiem, jak coś to pisz śmiało. Moja córcia też jest po chorobie i martwie się bo pogoda naprawde kiepska. Pozdrawiamy :)
  20. hmmm nikt nie odpisał :( szkoda, że tak mało osób wchodzi na ten wątek, pomimo wiatru, który nas porządnie przewietrzył z każdej strony, jutro na dłuższy spacerek sie wybieramy :)
  21. Hey mogę w sobotę :) tylko na którą godzinę i w jakim miejscu? Dziś puszczałam Aramisa i się meldował ale z biegiem czasu oddalał się na coraz większe odległości co oczywiście przysparza mnie o zawał serca. Jeszcze dziś zamawiam gwizdek bez tego moje struny głosowe zanikną w błyskawicznym tempie. Niestety wskoczył do takiej ala bagiennej rzeczki, i dziś kolejna kąpiel go czekała. Psiaka coraz trudniej zmęczyć, pozdrawiam :)
  22. [COLOR="Blue"]MAM DOBRE WIADOMOŚCI - PSIAK NAPRAWDĘ WRACA DO SIŁ :), Zapisujemy się na 100% na listę osób chętnych na weekendowy spacer!!:loveu:[/COLOR]:multi::multi:
  23. Ja chciałam spytać o dobrego weterynarza w rejonach Zaspa-Przymorze-żabianka, mam psiaka od niedawna. Znam dobrych lekarzy w Gdyni, proszę pomóżcie. Mam pieska ze schroniska z Ciapkowa ale jest on słaby i nie wiem czy takie podróżowanie do Gdyni nie będzie go kosztować za dużo stresu.
  24. Dziękuję Ci Cropka, naprawdę bardzo chętnie się spotkamy za tydzień jak młody nabierze sił, przepraszam ale nie wiedziałam, że tak się sprawy potoczą :( Dziś Ari zjadł troszeczke i najważniejsze napił się wody:) Myślałam, że zanikły w nim wszystkie wyżle cechy bo przechodził obojętnie obok wszelkiego ptacta, a dziś aż płakać mi się chce ze szczęścia Ari wystawił gołąbka i długo trzymał stójke, podniósł troche przednią łapke, nie była ona książkowa ale strasznie się ucieszyłam :):multi: Jeszcze się odezwiemy przed przyszłym weekendem, dziękuję wszystkim za słowa wsparcia. :)
  25. Hey, ja niestety nie znam dobrych weterynarzy w Gdańsku:-(, i w sumie miałam za mało czasu aby poznać :( Natomiast znam dobrych w Gdyni, dzwoniłam już doktor kazał mi podać smecte i jutro dzwonię do niego koło 9-10 drugi raz, jeśli nic się nie poprawi pewnie pojedziemy do Gdyni. On był badany jest całkowicie zdrowy, możliwe że to faktycznie stres. Mieszkamy bardzo blisko ale szczerze mówiąc nie mogę podjąć teraz decyzji czy będe czy nie..:( bo jeszcze nie wiadomo co z psiakiem, a jesli nie zacznie jeść i pić to pewnie jutro będzie na resztkach sił:-(, śpi dużo i cały czas leży. Ale martwię się straszliwie, na dwór oczywiście wychodzę, dziś byłam bardzo delikatnie ale jutro sama nie wiem czy nie skończy się na spcerku przy bloku :( Nie wiem czy jutro będzie jeszcze ktoś odwiedzał ten wątek ale odpiszę na 100% koło 10 co i jak. Jeśli nie uda mi się jutro to innym razem bardzo ale to bardzo chętnie się spotkam!
×
×
  • Create New...