To ja tez się dopiszę :razz:
Singlem co prawda nie jestem ale moja "druga połowa" od sierpnia pracuje za granicą i jak do tej pory był w Polsce tylko dwa razy... Więc można powiedzieć , że jesteśmy tylko we dwoje ja i Biru. Oprócz psa mam pod opieką chorą babcię - i uwiązaniem większym od psa jest w/w babcia :/
Każdy wyjazd etc jest rozpatrywany z punktu widzenia psa :) Na szczęście na wiele z pracujących wyjazdów np jako wychowawca kolonijny z zaprzyjaźnionego biura - mogę brać Biru.
Na sytuacje extremalne mam moich rodziców - niestety oni są przeciwni psiakom i ostatni raz wykorzystywałam ich w sierpniu jak wyjeżdżałam na 3 dni do Grecji jako pilotka.
Ale trzeba przyznać nie est łatwo, czasami można mieć wszystkiego dość... ale inaczej bym nie potrafiła :loveu: