Właśnie znalazłam ten wątek, Hanah trzymaj się wiem jak musi ci być ciężko. Sama byłam na wolontariacie w schronisku kiedy wybuchła epidemia nosówki, i mimo że wszystkie psy z tamtąd są szczepione przeciwko chorobom zakaźnym straciliśmy wtedy wiele psów, szczególnie szczeniaków (jeden odszedł w moim domu :-(). Ale nosówka to nie wyrok były psy wyleczone które znalazły nowy dom mimo że wydawało się że nie mają szans. Nawet jeśli pozostały im defekty ( np. ślepa sunia z padaczką). Zresztą mój pierwszy pies też przeszedł nosówke w wieku pięciu lat, miał wszystkie 3 postacie (oddechowa, jelitowa, nerwowa) a wyszedł z tego i dożył wieku 15 lat :cool3: