zachary
Members-
Posts
10125 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by zachary
-
Tofik zostaje w DS. Pani Patrycja nie jest w stanie się z nim rozstać.
zachary replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Gabi79, Madie była na dogo wczoraj, napisz do niej pw. -
Tofik zostaje w DS. Pani Patrycja nie jest w stanie się z nim rozstać.
zachary replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Gabi79, a pan aktywny, lubi chodzić, biegać?...Trochę mnie zasmucił stwierdzeniem, że prościej kupić z pseudohodowli....bo prawdziwi miłośnicy psów, odpowiedzialni, wiedzą, co sie dzieje w pseudohodowlach, nie biorą w ogóle tego pod uwagę!. Myślę, że wizyta przedadopcyjna zrobiona przez kompetentną osobę dużo rozjaśni... -
Tofik zostaje w DS. Pani Patrycja nie jest w stanie się z nim rozstać.
zachary replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
On potrzebuje ruchu...jak cudnie latał u anecik... Zmęczy się i będzie spokojniejszy. Wygląda na cudną maskotkę ale tak nie jest... O uwadze nie wspomnę. Pani Ania zauroczyła się jego urodą i tyle... -
Marysiu O. super, że już wróciłaś do zdrowia!. Poczekamy na dobre wieści.
-
Masz rację Iza z tymi spacerami i psami za kratami przez lata... Pani od wizyty p/a pewnie ma swoje wyobrażenia o dobrym domu a dom wizytowany też kocha psy na swój sposób, który nie musi być akceptowany przez innych... Ja zawsze miałam szczekaczy...znalezionych w połowie lub dalej ich życia i nie za bardzo dawały się wychować.... Tego nie oceniam. Dziwi mnie tylko, że tak łatwo zrezygnowała z pomysłu adopcji jakiegokolwiek psa...
-
Nareszcie może Oreo będzie miał naprawione oczko....
-
Kiyoshi, coś się tutaj nie zgadza... Wizytująca wystawiła w sumie pozytywną opinię o domu adopcyjnym. Właścicielka labka sama Ci mówiła, że jest on trudny w początkowym kontakcie a potem się uspokaja... To jest subiektywne podejście właścicielki. Co to znaczy uspokaja?... Przestaje szczekać i obnażać dziąsła?... Fakt, że to robi, świadczy o jakichś problemach, których właścicielka nie widzi. Jej spostrzeżenia i konkluzja, że jest za mało zamożnym domem dla Pestki( brak kortu.... ) według wizytujacej, jest co najmniej zastanawiające.... Chyba nic takiego nie uslyszalas w długiej rozmowie z panią robiącą wizytę pa, bo nie napisałaś. Fakt, że dom adopcyjny tak szybko zrezygnował z pomysłu na kolejnego psa o czymś świadczy... Nie tylko z Pestki ale w ogóle...
-
Kiyoshi...nie ryzykowałabym zdrowia i życia Pestki. Widać,że labek jest "niezły" dominant, z tych na maxa rozpuszczonych, którym pewnie potrzebny Cesar Milano ( zaklinacz psów)....I śpi w łóżku, przy swojej pańci..Już dawno te " dziąsła obnażone na powitanie" powinny być skorygowane....ale dom nie widzi problemu . Pozycja Pestki zawsze będzie na końcu, w strachu, w stresie, w czujnosci...czy coś koledze labkowi raptem nie odbije....Dom psiolubny....ale czy odpowiedzialnie psiolubny?....
-
Gabi79 zrobiła opis Iryska i super, że oprócz przecudnej urody ma też zalety wewnętrzne!. Sara2011, nie zapomnij w rozmowie telefonicznej ( jak zadzwonią...) zapytać, czy 5-letnia córka miała kontakt z psami i czy zaraz nie będzie zwrotu z powodu alergii....Sorry....że tak piszę ale czasem ludzie widząc takie cudo, zapominają,że ono potrzebuje miłości, opieki i odpowiedzialności. Mam nadzieję,że to prawdziwie psiolubny dom....
-
Wiem, że ogłasza i szuka najpierw właściciela. Tak tylko sobie pomyślałam, że może jednak ktoś go szuka, tęskni za nim... Wygląda na to, że jednak Malagos nie ma szans na odpoczynek, bo gminny kojec jest cudem pusty.....
-
Ten nowy rezydent gminnego spa dla piesków....nie wygląda na fotkach na zaniedbanego... Malgos, może malutek polazl na suczki i .... może ktoś go będzie szukał?.... Eeeee....tak sobie myślę, że właściciele go szukają....naiwna jestem...