Jump to content
Dogomania

Brysia

Members
  • Posts

    25
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Brysia

  1. No niestety sytuacja w ostatnim czasie znów uległa zmianie i niestety znów na niekorzyść Zenka:placz: Dom w którym przebywał Zenuś okazał sie zbyt niedojrzały emocjonalnie i psychicznie i pewnego dnia Hakitka dostała smsa "zabierz psa bo inaczej pójdzie do schroniska" (mniej więcej - kontekst zachowany) szkoda gadać.... dzięki pomocy kochanej wetki Dorotki - udało się go umieścić w klinice weterynaryjne na jakiś czas - ale na jak długo - niewiadomo :lookarou: I tak ZENUS ZNóW SZUKA DOMKU!!!!!
  2. [quote name='Hakita'] Chciałam serdecznie podziękować Brysi, która wiernie mi pomaga przy wizytach u Zenusia oraz w bardzo różnych i trudnych sytuacjach, jest moim dobrym Aniołkiem......:loveu: Brysiu z całego serca dziękuję........:iloveyou::Rose: [/quote] Bo ja to baaaardzo polubiłam tę formę działalności. Ja już dawno wiedziałam, że nie nadaję się do biura tylko na jakiś wolontariat - - wiecie: karmienie słoników w Afryce, jakaś misja, schronisko mieć własne...ehhh :shake: No ale jakoś trzeba zarabiać, no nie?? :cool3: teraz jeszcze mi sie spodobał pomysł Hakitki na studia weterynaryjne wieczorowe... :razz:
  3. [quote name='EVA2406']:loveu: Szczęśliwe "Szczęście"[/quote] I mega szczęśliwa Brysia:loveu::loveu::loveu: Uwielbiam te moje koty - ale to pewnie nie jest odkrywcze!!!!
  4. hej! dobry pomysł z tym ogrodzeniem. Tez sie muszę skontaktować z moją cudowną "wspólnotą" , czy mogę coś z balkonem zrobić. O teodora to sie za bardzo nie martwie, bo on jest taki trochę latający i zawsze jak tylko jest możliwość to chętnie korzysta z "wolności" :sweetCyb:ale o Hetrusia to sie boję - więc byłoby chociaż super, gdyby mógł sobie wyjść na balkon latem...
  5. [quote name='Hakita']Tak sobie myślę, że dziś jest szczęśliwy dzień...:) [/quote] Trochę opóźniona ale jestem :lol: i baaaaaaaaardzo się cieszę że Tinka będzie mieć nowy dom:multi::multi::multi: Wierzę ze decyzja wyboru pomiędzy dwoma możliwościami zamieszkania dla Tinki jest słuszna i tylko czekać na relację i fotki z nowego miejsca! :lol:
  6. Mój Tata, jak go tylko zobaczył to od razu :loveu: Kurczę, trzymam kciuki, aby teraz jego domek się nie rozmyślił już....
  7. [quote name='Hakita']Madziunia zatem zapraszam na kawkę do biura :) Poza tym dostałam 50 zł o kochanej Brysi....:loveu::loveu::loveu: Więc już troszkę się uzbierało.....:) :multi:[/quote] Tince na pewno się przydadzą :) Poza tym mam jeszcze parę książek na licytacje - na pewno Harry Potter :oops: (już trochę wyrosłam z tego czarodzieja)
  8. [quote name='Hakita'] A ja chciałabym tylko żeby Psinka była szczęśliwa, a mam wrażenie, że z każdym dniem jest tak coraz bardziej...:loveu: Poza tym mnie to on specjalnie chyba nie ma powodów kochać, bo ja to go ciągle gdzieś przewożę, zabieram....:roll: [/quote] Ale przecież Zenek wygląda na zadowolonego, jest taki ufny w stosunku do nas, zresztą nie robisz nic, aby było na jego niekorzyść!!! :loveu:
  9. Hakitko, ja nie będę przelewać, tylko Tobie dziś przyniosę na Tinusię , a Zenuś poczeka do przyszłej soboty, jak ruszymy do Obornik, może tak być???
  10. [quote name='Hakita'] Byłyśmy wczoraj z Dorotką u Hetrusia i Malec został zaszczepiony :) Ku wielkiemu zdziwieniu Dorotki podczas szczepienia zaczął warczeć i syczeć. Nauki Zulusowe nie poszły jednak w las.....:diabloti: I Hetruś w niczym już nie przypomina zastraszonego Kociątka, które siedziało sobie cichutko w łazieneczce....;)[/quote] No właśnie, nie jest w żadnym razie wystraszonym Biedakiem, ale walczącym Tygrysem - DOSŁOWNIE!! wiesz Hakitko, że od szczepienia prawie nie pozwala siebie dotknąć??!! Chcę mu oczy zakroplić (zawsze luz), - teraz syczy, z pazurami na mnie - niestety raz mnie zdążył dziabnąć, zawsze spał ze mną "pyszczek w pyszczek", teraz nic.... Dobrze że teraz jest weekend , to pogadam z nim na spokojnie :loveu:
  11. tak, teraz Kotecek jest już odseparowany od krotona, ale i tak zdążył go sporo "zjeść" - porozgryzać liście. Mam nadzieje, ze mu nic nie będzie. chociaż to już jakiś czas temu było, a Mały ma się świetnie:) :diabloti:
  12. Hakitko, mam pytanie , czy to schronisko gdzie mamy jechać, w Obornikach, to schronisko AZOREK, na ul. Piłsudskiego??
  13. [quote name='Hakita']Brysiu, no to akurat tak przypadnie, że gdzieś w granicach 10 pewnie by była kastracja......;) Będę dziś u Dorotki to ją zapytam, kiedy możemy zrobić szczepienie i ile po tym kastracja. A jak w domku? Nic nie fruwało wczoraj? :cool3:[/quote] Oczywiście, ze fruwało :diabloti:. Nauczona doświadczeniem, schowałam "toaletny", ale nie ręczniczki z kuchni....działo sie, działo..... zaczynam się przyzwyczajać....ehhhh Jak będziesz u Dorotki, to zapytaj ile to będzie kosztować, dobrze?
  14. tak, miałam kontakt mailowy z Dorotką - mam dwie opcje, albo ciachamy Małego teraz i później szczepienie, albo odwrotnie - za kilka dni szczepienie i po 2 tygodniach kastracja. W sumie to wolałabym teraz, nie ukrywam że zależy to od kosztów....(bo pensja dopiero 10:placz:, a ostatnia nie wiem kiedy się ulotniła)
  15. [quote name='Hakita']Dałam Zenka tutaj, a nóż widelec.... [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=103884[/URL][/quote] Nie wiem, może źle zrozumiałam....Czy my nie wiozłyśmy już Zenka do DS? Ola ma go mieć tylko na "chwilę"?
  16. [quote name='Hakita'] Brysia też się oferowała z jakąś sumką na kastrację, więc sumując kastrację i benzynę - myślę, że łącznie wyjdzie to ok. 90-100 zł, to brakować będzie jedynie 20-30 zł i pewnie taką kwotą Brysiulka nas wspomoże ;) [/quote] wspomoże - to oczywiste :) ale dopiero w piątek - nie robi różnicy prawda? I nie zapomnij - mam wyprawkę do schroniska! :)
  17. [quote name='Neigh']Dokładnie wszelkie uzależnienia to taki pikuś - potem się nie ma urlopu, łazienkę notorycznie zajętą przez jakąś bidę, rezerwową smycz + smakołyki w samochodzie - na wypadek łapanki. Stary ręczniki czy koc urasta do rangi rzeczy świętej..........itp, itp... Znajomi odbierając telefon od razu mówią - żadnych psów i kotów.!!!! Tiaa..... A poważnie -"witaj w klubie":-)[/quote] Dzięki, dzięki! Neigh, masz racje - wszystko wciąga niesamowicie - już jeżdżę z jedzeniem dla kotów (na razie :) w samochodzie - tak w razie czego....:razz: Babcie ( na to trzeba wziąć poprawkę :) już mnie od Villasowej wyzywają....Trzeba im to wybaczyć. Co złego w tym, ze się pomaga??....No właśnie - NIC, a uczucie jakie wspaniałe :angel: Troche mnie wzniosłe uczucia miałam, jak zawitałam wczoraj do domu i zwiątpiłam....śnieg spadł..... Od razu - gdzie jest Mały :diabloti: !!!! Z największą zapewne rozkoszą ściągnął papier toaletowy i go w strzępy porwał, roznosząc po całej chacie..... Reakcja: 1) :zly7:, 2) mizianko :lol: (zero dydaktyki -jak tak będę swoje przyszłe dzieci wychowywać to cienko to widzę, hehe)
  18. [quote name='Hakita']Faktycznie, cisza na wątku nastała...........:oops: Przepraszam Was, ale maraton ostatnich dni mnie po prostu dobija... Nie byłam u Brysi od niedzieli, jak dobrze pamiętam :roll:, ale informacje mam na bieżąco i wiem, że wszystko jest cudownie. Poza tym, że Hetruś zjadł już 2/3 ukochanego kwiatka Brysi - pamiątka po Dziadku...:oops: Jutro chociaż na kilka minut odwiedzę Towarzystwo...:diabloti: Swoją drogą Brysiulku napisz Kochana, jak tam się Wam żyje...:evil_lol: Nadal Mały dostaje leki na uodpornienie, kończy kurację za tydzień, następnie szczepionka, która już czeka u mnie w lodóweczce, a później ciachamy ;) Poza tym kochana Brysia zaczyna mi mocno pomagać w tematach zwierzakowych :loveu: - choćby dzisiaj :cool3: i planuje coraz mocniej się w tym wszystkim zagłębić... Mówię Wam, to cudowna Istotka...:loveu: [/quote] Zawstydzasz mnie:oops: Hetruś ma się rewelacyjnie, ale, tak jak Ania pisała wczesniej - piękne, duże drzewko - kroton - po moim śp.Dziadku - trochę mniej :placz: Ulubiona zabawa Małego - rozpędzamy się , rozpędzamy się i ...lądujemy w krotonie!!! Hmmm...a może go jeszcze troche oskubię? I się zaczyna... Jak zobaczyłam 1/3 liści leżących na parkiecie to zachciało mi się płakać :placz: A Mały :diabloti: siedzi jakby nigdy nic! Urwis!!! Ale poza tym wszytko ok - oba kociaki zdrowe:) No fakt- włączam sie w działalność Ani,powoli, ale mam nadzieję że sie wszystko rozkręci :) Już mam wyprawkę przygotowaną do schroniska i czekam, aż z Hakitką pojedziemy tam:)
  19. chora, chora, ale i tak ciągle w biegu :Dog_run: wiesz, że zawsze chętnie pomogę - jak będę potrzebna to po prostu zadzwoń ;)
  20. Pewnie, ze pomoże!!! I nawet z transportem jakby był potrzebny dziś to NO PROBLEM, po 17.00!:lol: Swoją drogą DT również chce pomóc troszkę finansowo Zenkowi, a i moja Przyjaciółka, która wzięła do siebie na stałe ode mnie Kotecka trójłapka powiedziała, że nam pomoże...:loveu:[/quote]
  21. Cześć!, tak, to ja na zdjęciu powyżej :razz: Już minęły dwa dni, jak Mały sie pojawił u mnie - czyli dwa dni gonitwy po całym domu - istna rakieta :crazyeye:. Wczoraj zastałam komiczną sytuację - nagle się cicho zrobiło, za cicho - skradam sie do "salonu" i co widzę, Teodor na parapecie na kocu, a na nim! (nie obok, na nim!) Hetruś sobie siedzi i obserwują świat za oknem , hihi! Bardzo sie cieszę że są oba u mnie!
  22. No mam nadzieję, że nie! Nie kracz!! Bo jeśli jest inaczej to :mad: zaraz tam kontrolnie wpadnę,nakarmię :kociak::kociak:i lecę dalej, ufff!!! dziś to do samego wieczora zajęta
  23. Oj, w to nie wątpię, że będę po dobrą opieką :Cool!: ale pewnie wszyscy raczej woleliby się tu nudzić.... wcześniej było coś o zdjęciu na którym jest uwiecznione mizianko Małego i ja - "autoryzacja" dokonana :)
  24. Jestem, jestem!:) Baardzo sympatycznie sie tu znaleźć :multi: Zwłaszcza, że dzięki Ani już trochę o mnie było :) Jak już wiadomo jestem szczęśliwą opiekunką Hetre i Teodora. Kociaki dogadują sie rewelacyjnie (trochę miałam do wczoraj obaw, czy tak faktycznie wygląda przyjaźń, ale i Ania i Dorota mnie uspokoiły ;) ), na moją "niekorzyść" - czuję sie taka niepotrzebna:placz: (żarcik:) Jest dobrze!!! J.
×
×
  • Create New...