co do stworzenia wątku o zabitym przez psa jelonku, albo zagryzionym przez kota zającu - sadzę, że ktoś kto byłby do takiego zwierzęcia osobiście przywiązany i traktował go jak swojego przyjaciela, być może na taki wątek by się pokusił. I sam uważam, że zaistnienie takiego faktu (zabicia) jest straszne.
Za to można znaleźć wątki na forum PZŁ i na forum np Łowiecki które opowiadają o biednym jeleniu, sarence i biednym zajączku zabitym nie przez psa czy przez kota, ale przez myśliwych. Tylko w wątkach tych słychać zadowolenie i dumę z faktu zabicia, czuć ducha współzawodnictwa, atawistyczną radość. Nawet rankingi są: królowie polowania.
I tak to wygląda: pies zabijający biednego jelonka to czyn haniebny, myśliwy zabijający w glorii tego samego jelonka tylko już trochę podrośniętego to już tradycja i powód do dumy. Dla mnie jeden i drugi przypadek jest straszny, tylko że pierwszy w przypadku zdziczałego psa usprawiedliwiony może być walką o przetrwanie, a drugi to zabijanie dla czystej przyjemności. O przepraszam. To jest oczywiście regulacja populacji i odstrzał najsłabszych osobników. I myśliwi zasłużyli na to swą cięzką pracą. Przeceiż dbali o tą zwierzynę, dokarmiali, budowali paśniki, sadzili drzewa. To tak jak lekarz za ratowanie życia żądałby na zapłatę możliwości zabicia jednego czy dwóch uratownych pacjentów. Oczywiście tych najsłabszych.
Myślistwo w obecnej formie powinno zostać zlikwidowane, powinno być postawione na zdrowych zasadach i dopuszczać rzeczywiście odstrzał w wyjątkowych przypadkach, podyktowanych chorobą lub ochroną innych gatunków. Bez otoczki, bez tradycji, bez pieśni, bez wiszących głów na ścianach, bez królów polowań. ZABICIE ZWIERZĘCIA NIE POWINNO NIGDY BYĆ POWODEM DO DUMY!!! TYLKO PRZYKRĄ KONIECZNOŚCIĄ!!!
hough