Wcale artykuł o Schronisku Wałbrzyskim nie jest wzruszający tylko prawdziwy.
Gdyby nie ludzka głupota, to tam w jednej klatce byłoby po 1 lub 2 psach, a nie piesek sie znudził, zrobił się stary, albo nie pasuje do nowego mieszkania to co do Schroniska albo na ulice. Nikt do tej pory mi nie odpowiedział co z tym wolontariatem, czy tylko dobrze gadać przy komputerze i nic więcej. Pytałam- Schronisko ma wiele pomysłów na wolontariat ale nikt się nie zgłosił.
Osoby chętne ale tak naprawdę mogą się kontaktować z Panią Grażyną Borowską, która jest tam pracownikiem administracyjnym i bardzo chętnie podejmie współpracę i wyjaśni wiele spraw .:shake: