-
Posts
11293 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
7
Everything posted by Doda_
-
safii mówila przed chwila ze nie zawsze nosi kaganiec, bo sara chyba nie lubi tego. Bedzie dobrze. Poczula sie bezpieczna, dlatego zaczela bronic cala rodzinke i swoja kire:diabloti: Niewiem co robila w poprzednim domku i dlaczego ja wyrzucono. Nawet nie chce o tym myślec, bo po co jeśli jest teraz szczęśliwa i ma wokol pelno ludzi ktorzy ją kochaja calym swoim sercem?? :lol:
-
Epe mysle ze zle nie jets. Safii nie pisala zeby sasiedzi robili awanture. jeśli Safii i jej rodzinka dobrze pilnuja sare, maja ją na oku to napewno nic zlego nie jest. Sara nosi kaganiec.
-
Właśnie dziś Safii napisała do mnie na gg z pracy, cytuje: [quote] no witaj Kochanie. Przepraszam Cię, że mam tak mało czasu, ale jestem na okresie probnym, ucze sie i nie mogę zawalić, bo mnie wyleją. Ale nie martw się, dla Sarci mam czas i codziennie przed i po pracy chodzimy na dłuuuuuuuuugie spacery. Gdy mnie nie ma, opiekuje się nią mama, choć jest jej coraz ciężej, bo Sara jest strasznie silna teraz. Nie chodzi juz w obroży, bo ciężko było ją utrzymać. Teraz ma szelki i halti, ale mama nie zakłada jej halti, ja też nie, ani Ania i w zasadzie tylko leży na półce. Sara nie jest juz takim milutkim psiakiem, który do każdego lgnie. To bestia :eviltong: Wet powiedział, że to dlatego, ze poczuła sie juz bezpiecznie i wie, że to jej dom, jej stado. Normalnie jest nieznośna. Na spacerach nikt nie może przejść obok nas, bo od razu się rzuca z zębami. Chce atakować wszystko, co się rusza. Dla nas jest kochana, ale wszystkich innych ludzi chce zagryźć. Cięzko się z nią wychodzi, bo ciągle sie rzuca na ludzi a o spuszczeniu ze smyczy nie ma już mowy. [COLOR=#000000]Chodzimy z nią na zamknięte tereny i w sob i niedziele jeździmy do lasu. Do domu też nikt nie wejdzie. Gdy przyjechał wujek, trzeba było ją zamknąc w pokoju a i tak chciała drzwi wywalić, żeby go dopaść. Taka się zrobiła Sarunia. Mam nadzieję, że Cię pozna, bo jeśli nie, to będzie ciężko ;/ Dla nas jest kochana, gania się z Kirą po całym domu - straszne przyjaciółki się z nich zrobiły. Jedzą razem, śpią razem, no normalnie wszystko robią razem. Gdy Kira zamiałczy, Sara już leci, żeby sprawdzić, czy nic się jej nie dzieje. Teraz Sarcia jest na diecie, bo waży 44.300 a to troszkę za dużo. Po tej sterylizacji ma wilczy apetyt i niestety tendencję do tycia, więc musimu bardzo pilnowac, co i kiedy je. Mama jej gotuje. Ania ją uwielbia, a ja, nawet jak wracam z pracy ztyrana i zmęczona do nieprzytomności, gdy biorę ją na spacer zaraz po powrocie, puszczam ja i widzę jak skacze, tarza się po trawie i gania za piłką, gdy widzę jej szczęście i radość...wszystko mi puszcza.[/COLOR] [COLOR=#000000][COLOR=#000000]zapominam o całym cięzkim dniu i liczy się tylko ona. Jej radość, szaleństwa na trawie działają na mnie jak tabletka uspokajająca.......kocham ją strasznie.[/quote][/COLOR][/COLOR] [COLOR=#000000][COLOR=#000000]Sara jest szczęsliwa. Bardzo sie ciesze. Safii jesteś kochana :*:*:* Aha, chyba nie 'kochana', tylko przekochana:eviltong:[/COLOR][/COLOR] Po Świętach odwiedzę Safii i Sarę, dogomaniacy, módlcie sie, zeby Sara mne nie zjadla :eviltong:
-
Wlascicele wyjechali a 7letni ON trafił do schronu- MA DOM
Doda_ replied to Aga & Amber's topic in Już w nowym domu
podnoszę :placz: -
nie rozpoznaję tego pieska, u mnie w okolicy nie widzę ogloszenia zaginiecia takiego psa.
-
U Sary jest wszystko w porządku. Safii napisze, gdy tu wejdzie :) Miałam jutro wyjechać do Częstochowy odwiedzić wspaniałą Safii i Sarę, ale Safii nie ma czasu (praca) więc pojedziemy do nich po świetach. A podobno Sara śpi z Kirą :diabloti: Sara sama przeniosła się z pokoju Safii do drugiego, w ktorym śpi Kira:diabloti: Pamietam jak Kira nienawidziła Sarę a teraz są nierozlaczne:loveu:
-
Wlascicele wyjechali a 7letni ON trafił do schronu- MA DOM
Doda_ replied to Aga & Amber's topic in Już w nowym domu
Ehh...robilam to co moglam - proponowalam ludziom tego onka :placz: trzeba wyciagnac tu ludzi od owczarkow to moze oni beda mogli pomoc -
[quote name='HebaNova']Kubek szuka domku gdzie wpuszczą do go łózka :evil_lol:[/quote] U mnie to moje psy spia w lozku, a ja pol na lozku, pol na podlodze:evil_lol:
-
Naprawde, nikt go nie szuka? I czy nie widac by kubusiek tesknil za kims?
-
Hebanova, a myslalam ze Ty :evil_lol: Co u tego kubusia puchatka?
-
[quote name='dogomanka_'] A teraz wiadomosc od Pani Irenki(skopiuje bo nei chce mi sie pisac samej.;D) [/quote] Oj, leniuch z Ciebie, dogomanko:crazyeye: ----------------- Ciesze sie ze z Tinka jest juz tylko lepiej i lepiej :) Ja tez mysle ze Tinka i cezar nie moga sie doczekac spotkania :lol: Szkoda ze nie spotkali sie 14 lutego :evil_lol:
-
Kubus je polowe, to kto je reszte? heban czy ty??:evil_lol:
-
o matko, ale z niego przystojniak!! Nawet nie wyglada na staruszka!!
-
[quote name='Lidan']Nigdy nie byłam w takiej wielkiej klinice, a swoją suczkę po operacji odbierałam już w gabinecie dlatego zapytam z czystej ciekawości: czy psy cały czas przebywają tam w takich klatkach?[/quote] Ja tez nie wiem, ale mysle ze chyba nie caly czas, ktos wyprowadza psy z lecznicy na spacery. Bylo tak z Czarusiem.
-
[quote name='Milady']Sugeruje, by przenieść wątek do "juz w nowym domu":loveu:[/quote] Ja mysle ze watek przenosimy wtedy gdy bedziemy na 100% pewni ze Tina zostanie u p.irenki juz na zawsze. Cezar musi zaakcepowac Tinke. Mysle ze gdyby wsszystko poszlo oki to watek mozemy przenosic za ok tydzien-2tyg
-
Widze ze Tinka juz sie przywiazala do p.Irenki i jej meza. A Cezar, naprawde nie moge uwierzyc, ze nie wariuje. Napewno wie ze to Tinka, i czeka na spotkanie. Co do ogona, to lepiej zeby wet to sprawdzil. Bedzie dobrze. Fajnie ze w przyszly weekend odwiedzicie Tinke, nie boj sie, ona napewno tak nie pomysli. Poprostu ucieszy sie na wasz widok. I gdy wrócicie do domu, to Tinka zrozumie ze juz na zawsze zostaje u p.irenki. Mysle ze w przyszly weekend to psy juz beda ze soba spaly, biegac po mieszkaniu itp :loveu: