Mój Pies zachorował w czwartek. Nagle trochę posmutniał i staracił apetyt ale tylko trochę coś tam zjadał. W piątek wieczorem nie chciał juz nic jeść tylko leżał nie chciał nawet wychodzić na dwór, w sobote rano wzięłam go do weterynarza, powiedział że hurczy mu w oskrzelach, dał antybiotyk i pojechalismy do domu pies spał cały dzień nmic nie jadł i nie pił,..miałam poczekać do poniedziałku do nastepnej dawki antybiotyku dawac mu tyle picia i jedzenia ile chciał i nie wmuszać ale nie chciał nic, nad ranem zwymiotował zsikał sie na pomarańczowo, w niedziele rano nie mógł ustać na nogach, pojechałam do weta powiedział że trzeba poczekać, do poniedziałku bo to antybiotyk na 48 godz. w poniedziałek zwymiotował mi taką brunatną wydzieliną ze skrzepami brązwoymi i zsikał sie na pomaranczowo, pojechałam do weta . Wet stwerdził ze zjadł coś toksycznego dał mu antybiotyk witaminę C coś na pobudzenie kwasów żołądkowych. Dzis zwymiotował znów ta brozową mazią ...co mu jest????