wczoraj jedna dziewczyna z klasy, od której mam dużo lepsze oceny, ukradła mi ołówek (wiedziała, że to ulubiony) a dzisiaj znalazłam go na jej ławce całego połamanego, odrapanego etc. jak zapytałam po co to zrobla odpowiedziała 'bo chciałam ci zrobić na złość że ci zawsze wychodzi, a mi nigdy. i po prostu chciałam cię wkurzyć' Żadnego przepraszam, czy coś. NIC
Więc, jak powiedziała _ChiQuiTa_, ludzka niezdrowa zazdrość (ja nie mam więc on też nie będzie miał) przejawia sięwszędzie
sorry za off^^
a do pieska, do jak już ktoś powiedział, nauczyłabym go nie brania jedzenia 'z ulicy' i trochę poobserwowała kto to może wrzucać. i myślę, że rozmowa z sąsiadami coś może dać .jeśli to nie oni, to może widzieli tego ****
(nie mogę znaleźć odpowiedniego słowa aby go nazwać)