Jump to content
Dogomania

Mikea

Members
  • Posts

    78
  • Joined

  • Last visited

About Mikea

  • Birthday 09/26/1979

Mikea's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Dla zakonczenia tematu i pamięci, dobra Basterka, pragne przeprosic grono fundacji,i zyczyc samych "szczerych" i wzruszajacych adopcji.. Nie chce mi się rozpisywać, więc dla spokoju- serdecznie proszę...;)
  2. Kobieto daruj sobie!!! Wszystkie wyniki badań każda wizytę u Weta mam skopiowana,I DO MOJEJ DYZPOZYCJI. a jeśli tak bardzo chcesz to proszę NAMALUJ!!!! CZEKAM Z NIECIERPLIWOśCIą:evil_lol:
  3. [LEFT][COLOR=Red]Szkoda szczępić języka- a dla wiedzy Pani Kasi, za póżno interweniowałaś. Każdy rozsądny człowiek który mnie zna i wie jak kocham zwierzęta ma własne zdanie, nawet właściciele pierwsi Basterka. I stać mnie na wydanie każdej kasy, nie popełnie tego samego błedu ufając fundacją i adoptując psa, by mu pomóc a w końcowym finale zostać oskarżona o "zaniedbanie". :roll:[/COLOR] [/LEFT]
  4. Droga Andziu, będę sobie pisać gdzie chce:evil_lol: Nie zabronisz mi, ani tu ani na innych postach!! Tak więc proszę zachowaj swoje "opinie" dla siebie, bo przykro mi sie robi widząc jacy tu "puści ludzie" się wypowiadają.. A w temacie Basterka jeśli ktoś ma ochotę poznać więcej szczegółów tej "wiarygodności" Pani Doddy proszę pisać na pv..
  5. [COLOR=Red]Witam szanowne grono, dla którego szkoda mi szargać języka-więc powiem krótko. Jeśli Kasiu uważasz iż oddanie Bastera z powodów jakich tu piszesz, proszę o wyjaśnienia tego poprzez sąd,i złamanie "umowy". Ani ja ani fundacja for animals nie mamy nic do ukrycia z jakiego powodu ani z czyjej dobrej woli pies został poddany diagnozie we Wrocławskiej akademii, i dowody mamy spore. Skoro uważasz iż powód było"załatwianie potrzeb" oklaski dla fundacji AST która właśnie udowodniła honorem zabrania psa!!! To na tyle dla "pustego towarzystwa". [/COLOR]
  6. Przepraszam Andzia, a uwarzasz że Baster z ogromnymi problemami stawów był pod odpowiednią opieka zamknięty w kojcu na mrozie??Rozumie fundacja, hotel, brak miejsca ale w momencie kiedy widzi stan zdrowia??? Jak napomniałam bardzo wiele znaczy dla mnie iż P>Kasia zabiera psy do siebie, ale skoro przestrzega tak sćiśle adopcji, dobro psa, powinna sama wyciągnąć wnioski.. żegnam.
  7. Ja też się poddaję Blue i kończę temat pożegnaniem wraz z Basterkiem.. Na przyszłość P.Kasiu skoro tak uważnie sprawdza Pani adoptujących, proszę się tego trzymać a nie jak w moim przypadku- zaufanie od pierwszego postu... Tych których uraziłam swoim uporem o rację-przepraszam, idzie w spokoju- zebranie dobroci nad zwierzęciem spełnione. Baster zostaję na pod opieką moją mimo wielu możliwych zaskoczeń stanem zdrowia.. Pomocy poszukam w inspektoracie weterynarii, tu nie mam czego szukać. Żegnam. Gosia i skrzywdzony pupil Baster..
  8. A wracając do Twojego wątku blue proszę poczytaj sama uważnie i się zastanów czy nie widzisz tu cienia wątpliwości co do fundacji P.Kasi, w jaki sposób potraktowała mnie kiedy zadzwoniłam z informacją o atakach padaczki.. Szukałam porad, ale bez skutecznie-a teraz wychodzi ze jestem winna-ok. I poczytaj czy ktoś z Was zastanowił się nad rozwiązaniem problemu by ulżyć psu, czy dogryść, udowodnić że szukam sensacji
  9. Jutro zamierzam pójść do inspekcji weterynarii i przedstawić sprawę. Weterynarze są również zdania iż pies nie był odpowiednio zadbany, i ataki padaczki występowały wcześniej. Do tego pies w kojcu który ma ogromne problemy ze stawami, i czasem nie potrafi sam wstać?? Nie napewno nie,szukam w P>Kasi zemsty- chciałam tylko pokazać jaką prowadzi fundację .. będę szukała ratunku wszędzie dla dobra psa..
  10. Blue daruj sobie kobieto te głupie docinki, bo nie chodzi tu o przepychankę lecz o psa który ma za sobą tyle niejasności i chorobę poważną której nie można lekcewarzyć!! Jeśli jesteś taka mądra dlaczego milczałaś kiedy pojawiły sie linki z atakami, a P.Kasia nie wierzyła w moje słowa, i groziła odebraniem psa a nie jego dobrem??:angryy:
  11. [B][COLOR=green]XXXXXXXXXXXXXXX[/COLOR][/B] [B][/B] [B][COLOR=#008000]Przypominam że nie wolno umieszczać na forum cytatów z prywatnej korespondencji (dotyczy to wszystkich form wzajemnych-dwustronnych kontaktów a więc PW, maile i GG).[/COLOR][/B]
  12. Przepraszam P.w recepcji kliniki powiedziała iż wet rozmawia z kimś z fundacji, pomyślałam że właśnie z Kasią-ale nie, przepraszam.. Proszę postawić się w mojej sytuacji,co Wy moglibyście myśleć w takich momentach???
  13. Zdjęcie wkleję ale muszę odebrać aparat-dopiero wieczorem. Jeśli nie będzie wyrażne-jutro kolega zeskanuje mi w pracy i zapewniam że dołączę!!
  14. Beatko, nie wiem co się dzieje,ale jadę do kliniki ustalić czy pieczątka była podbita przez tą właśnie weterynarz. Ona stwierdziła że psa doskonale kojarzy ale że mną, i bez karty informacyjnej będzie ciężko ustalić cokolwiek, i jak wspomniała słowa"dobrze się zabezpieczyli"... Dlaczego aż takie słowa padły-co tu jest grane, P.Kasiu proszę mi tylko powiedzieć że prawdę- chcę tylko wiedzieć czego się jeszcze mogę spodziewać!! I odpuszczę bo mnie to przeraża..
  15. Beatko-przepraszam pominęłam Twoje pytanie;) Pieczątka jest ze szczepień na wściekliznę z dnia-10.09.2007.. Właśnie rozmawiam z wetem,ale.. jadę pokazać tą pieczątkę, gdyż ona psa kojarzy tylko że mną.. Czyżbyśmy mieli do czynienia z przestępstwem???:shake:
×
×
  • Create New...