-
Posts
2791 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jamor
-
od czasu do czasu bede wrzuciał jakies zdjecia piesków , tych ktore sie szkolą i tych co juz pracują. i pytanie. jaka to rasa ? [IMG]http://img207.imageshack.us/img207/7223/dsc0055idi.jpg[/IMG]
-
może zapach nie fiołkowy, ale lubie go szukać. ooo, a tam za mną moj pancio. rafał. Mieszkam u niego. [IMG]http://img147.imageshack.us/img147/5297/dsc0009r.jpg[/IMG]
-
Cześć, jestem Luka, uczę sie wyszukiwania zapachu ludzkich zwłok. pozdrawiam wszystkich [IMG]http://img10.imageshack.us/img10/331/dsc0077e.jpg[/IMG]
-
dzis, 8.50 , misiek na starej lesniczówce, pilnuje. rowerem kole południa dojedzie eweryt lesniczy, obchod posesji i micha dla psarni. [IMG]http://img152.imageshack.us/img152/5370/dsc0208n.jpg[/IMG] i choc pamieta, ze skrobałem mu szyje, ze potem w wycinałem mu szwy, to leci sie przywitac. [IMG]http://img152.imageshack.us/img152/5268/dsc0209.jpg[/IMG] kajtek szybciej pokonuje dziure w ogrodzeniu [IMG]http://img152.imageshack.us/img152/425/dsc0210g.jpg[/IMG] [IMG]http://img152.imageshack.us/img152/5535/dsc0211f.jpg[/IMG] [IMG]http://img152.imageshack.us/img152/7839/dsc0212e.jpg[/IMG] [IMG]http://img152.imageshack.us/img152/8329/dsc0214o.jpg[/IMG] [IMG]http://img152.imageshack.us/img152/4452/dsc0215.jpg[/IMG] [IMG]http://img152.imageshack.us/img152/8493/dsc0216c.jpg[/IMG] [IMG]http://img152.imageshack.us/img152/9523/dsc0223.jpg[/IMG] uśmiechnieci Panowie dzis nie mogli biegac za miskiem, pojechali na maraton do Paryża, ja zostałem , mnie mi Miska nie stac na taki wypad. Nie łapiemy jeży, nie łapiemy saren i nic chodzmy z dzikami na piwo. NIgdy nie chodzilismu na piwo i nie bedziemy. Mamy inne zainteresowania. Misiek mogł dzis pobiegac tylko z kilkoma osobami, na trasie wnyk nie znajdziemy do trasa po drózkach lesnych, ale za to misiek penetruje lasy z grupa WKS ASG, cwiczenia z taktyki a i żelestwa tez pozbierają. zdjecie dzisiejsze [IMG]http://img152.imageshack.us/img152/5206/dsc0237.jpg[/IMG] w listopadzie osobiscie wyrwałem z rąk kłusownikowi strzelbę załadowaną -16-tką i odbezpieczonąz ktorej walili do zwierzaków z okna samochodu. A Twoją wypowiedz Olka zostawie bez komentarza, bana sobie sama wystawiłas.
-
ciekawe z jakim kraju
-
Policja od kilkunastu lat nie prowadzi zadnej hodowli. psy ktore nie przejda testów poprostu nie są przyjmowane na kurs i wracają ze swoim własicielem do domu. Ludzie rózne głupoty opowiadają, inni je powtarzają .
-
Misiek po kapitalce. smiga jak kiedys. Bieganie to jego zywioł. 15 czy 40 km to dla niego pestka [IMG]http://img515.imageshack.us/img515/9941/dsc0042td7.jpg[/IMG]
-
cześć , jestem Misiek maratończyk. Moja głowa jest juz na miejscu i czuje sie bardzo dobrze. pozdrawiam Gosię i Darka którzy mnie naprawili. [IMG]http://img301.imageshack.us/img301/514/dogll9.jpg[/IMG]
-
Dzieci tez maja swoje prawa i marzenia. proponowałbym zaczać od rybek" kubików" . nauczuc sie , że zwierzak to nie zabawka i jest przy tym kupa obowiązków.
-
wszystkie zdjecia z dzisiejszego dnia. spoko, dojdzie do siebie. Nie bedzie do adopcji, bo to jego miejsce i nie zadne spartanskie. Nawet nie wyobrazanie sobie jak on kocha to miejsce. To pies z charakterem. goni obcych , bo to jego teren. postaram sie na przekazac wam relacje co jakis czas relacje z jego zycia. [IMG]http://img89.imageshack.us/img89/9445/dsc0008je9.jpg[/IMG] [IMG]http://img165.imageshack.us/img165/7871/dsc0010ag3.jpg[/IMG]
-
jak przystało na maratończyka , wytrzymał . Nie wytrzymał drut który sie w koncu złamal, ale pętla była dalej zacisnięta. rane ma wokół całej szyi.
-
Misiek maratończyk. tak go nazywam. mieszka z innymi psiakami przy starej lesniczówce. dostaje miche od gospodarzy ktorzy codziennie tam sie pojawiają ( emeryci) i smakołykimi podrasowany od miejscowych biegaczy. I tak juz kilka lat.Misiek codziennie robi kilkadziesiąt kilometrów, biega z jedymi, konczy , pojawiają się inni biegacze a on znów z nimi. Miska wcieło na jakis czas, tydzien , drugi az wrescie sie pokazał. w stanie opłakanym. drut 3mm wokół szyi, wpakował sie we wnyki kłusownika. Ile tam wisiał, ile wycierpiał ?..................... [IMG]http://img216.imageshack.us/img216/4934/dsc0003oq1.jpg[/IMG] [IMG]http://img216.imageshack.us/img216/2171/dsc0005se1.jpg[/IMG]
-
dziekuje za pokierowanie, zarejestruje sie ta tamtym forum i popytam. a, i prosze mnie nie zrozumiec zle, to ze nie pytam o rodowód to nie chodzi o kase. najważniejsze to predyspozycje uzytkowe, kasa nie gra zadnej roli. pozdrawiam
-
Poszukiwany do zakupu szczeniak BC. wymogi : wiek 3-5 miesięcy, brak reakcji na strzał, zdrowy , bez zaniedbań socjalizacji, piesek musi miec bardzo bardzo bardzo duze zainteresowanie aportem, w kazdych warunkach i sytuacjach. nie musi byc z rodowodem.
-
ciekawe co o tym piszą na forum wielbicieli kur. ja od wilu lat utrzymuje sie z pracy z psami, i mam ich troche, ale kazdy ma swój kojec. syn ma kury, bo kocha kury ,to jego pasja a nie psy. I co jest wazniejsze ? lepiej nie bic piany, lepiej wyciagnąc wnioski , kazdy jakies dla siebie.
-
Agresywny pies atakujący małego pieska i jego właściciela
jamor replied to Toska's topic in Pogryzienia
Sprawa bardzo powszechna ale i poblemowa. dobór psa do własnego ja. bo tu tu chyba tkwi cały problem. jesli nie potrafię prowadzic konia to go nie nabywam, niby jasne, ale w realu jest całkiem innaczej. ktos ma na tyle siły i charakteru , tyle aby hodowac rybki, a kupuje sobie psa, duzego, silnego . piesek rosnie , zaczyna powarkiwac, a co tam, widocznie tak musi być. z czasem przychodzi dzien , że staje na czele stada, stada słabych charakterem i słabych fizycznie , domowników, tych ktorzy mu usługujączyli ludzi, a potem rozne tego typu historie. Ale zawsze prosze pamietac , że w 99 procentach to wina tylko i wyłącznie ludzi. ten 1 procent to zaburzenia umysłowe psa . pomijanie etapów socjalizacji , tolerowanie a nawet popieranie niewłasiwych zachowan psa kształuje jego osobowość. jak do dupy pogoda to zamias po lesie biegam tez po wsiach. w jednej systematycznie 2 szt małych kundelków z roznym skutkiem starają sie łapac mnie za buta. u gospodarza na podwórku terenu ze hoho, wszystko kostką wyłozone, nowe ciągniki, jabłek kilka hektarów, ale na kojec kasy szkoda, a bramy nie ma co zamykac bo ciągle ruch, w pole, to do sklepu itd. Burak, tak go okresle, nie ze rolnik, bo ludzi szanuje za ciażką pracę , ale ze pierdzielony cieszy sie jak mnie psy gonią. a pies to widzi, Pan sie cieszy to trzeba gonic. Wiec burakowi uwagę zwracam, że wypadałoby zmiemic swoje zachowanie bo to nie wypada, a i psów szkoda bo pod samochód mogą wpaść. On: jak wpada to ich strata a zamykac nie bedzie. wiec i ja zachowałem sie po psiemu i zaznaczyłem teren obszczywając mu jego furtkę , bo cham ze mnie wyłazi , no pewnie i cham jestem. Burak nawet nie protestował.na tyole sie to ostatnio zmieniło, że psy dalej mnie gonią, a buraka nie widuje. Toska, z tym zgłaszaniem na komisariat zdarzenia, to szkoda Twojego czasu. NIestety, ale z uwagi na panujące od klku lat wyscigi statystyczne , taka sprawa traktowana jest jaka sprawa typu kupa. trzeba posiwecic czasu na wysłychanie pokrzywdzonej ,namydlic jej oczy, bla bla bla, potem dotrzec do włascicielki amstaffa i powiedziec jej aby czuła sie pouczona . ukarac ? przeciez pies miał kaganiec. pies sie wyrwał. ukarac mozna za celowe i swiadome zachowanie i działanie. własnie, ukarac za bezmyślność, ale jak ? odbrac ludziskom psy ? a moze to jedyny jej przyjaciel, moze tylko jego ma na tym swiecie, Bog jej juz nie kocha, chociaż codziennie chodzi do koscioła i codziennie sie spowiada. własnie , coż mozna zrobic. aaaaa, mam pomysła. przeciez mozna zastosować kolczatkę, tak, kolczatkę ludzie to traktują jako bizuterię . nalezy taka kolczatkę załozyc takie panusi na szyje , pieskowi dac szelki i to połączyc smyczą. Cholera, chyba dostane nobla. pozdrawia wszystkich -
nie wiem czy sagaj jeszcze obserwuje ten wątek, ale moze to go troszkę ucieszy co wkleje. czasami trzeba sprawy wziasc w swoje rece. to moja notatka słuzbowa, wykropkuje tylko zdania na ktorych publikacja nie bedzie wskazana. " [SIZE=3][FONT=Times New Roman]asp.szt Wojciechowski Artur Sułkowice 27.11.2008[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Zakład Kynologii Policyjnej[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]W Sułkowicach[/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [B][SIZE=3][FONT=Times New Roman] Notatka służbowa[/FONT][/SIZE][/B] [SIZE=3][FONT=Times New Roman][B] [/B]do wiadomości przełożonych[/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] W dn. 26.11.2008r o godz. 19.20 w miejscu zameldowania tj. ul. .............................. w ....... przebywając na terenie swojej posesji usłyszałem dźwięk przypominający wystrzał z broni palnej z odległości ok. 0,5 km . Udałem się w danym kierunku tj, w rejon pobliskich sadów gdzie następnie zauważyłem poruszający się samochód oraz światła ręcznego reflektora halogenowego którym oświetlano pola. Samochód poruszał się miedzy rzędami drzew owocowych . Z chwilą gdy pojazd przemieszczał się w pobliżu mojej osoby niezauważony zdolałem odczytac tablice rejestracyjne : ........................ samochód marki sencento kol. czerwonego, kierowca męzczyzna....................................................... , pasażer mężczyzna ..................................... Kierujący trzymał na kolanach karabin którego lufa wystawał poza obręb samochodu. Samochód minął mnie i oddalał się penetrując teren. Biegnąc za nim udało mi się dogonic go i chwytając za lufe karabinu wyciągnąłem go z samochodu. Samochód oddalił się w kierunku ul. .......... w m. ............Odebranym karabinem okazała się bron mysliwska jednolufowa rok. Prod. 1960, bez cech identyfikacyjnych , załadowana amunicją śrutowa kal 16-tka. Kolbe karabinu do ewentualnych badań daktyloskopijnych zabezpieczyłem czystą folia a następnie na miejsce wezwałem funkcjonariuszy z KP w ............. którym przekazałem ja wraz z nabojem za pokwitowaniem[/SIZE]. "[/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT]
-
Kiara, z pełnym szacunkiem dla tego co robisz, ale wychowanie do sluzby jest nieco odmienne od szkolenia pod wystawy. Jesli obciazenia bedzie sie wprowadzac stopiniowo i regularnie to mali bedzie odpowiednio przygotowany i nic mu sie podczas tego złego nie wydarzy.Chyba kazdy kto zajmuje sie tą rasą nie robi tego z przymusu ale dlatego ze to kocha , i kocha swojego psa, i na pewno wolał by sam sobie reke złamac niz uszkodzic psa ( na pewno moge to powiedziec o tym koledze ktore te mali wychowuje) To jak ze sportem lub przygotowaniem człowieka z wydziału AT. nie raz tego człowieka trzeba dobrze obic, przeciagnac po błocie itd. a koles i tak bedzie to kochał i nie przeniesie sie do drogówki lub gdzies na zaplecze a potem na działaniach wyjdzie z tego zywy. statystycznie kontuzje i powikłania z tego wychowania mali z ostatnich lat- statystyka wetu ZKP sułkowice - urazy: zero, powikłania : zero. z wyrazami szacunku-jamor
-
o teraz moze bedzie widac [URL]http://www.youtube.com/watch?v=sGjXydlvjx4[/URL]
-
Kira, niestety , ale to nie moje psiaki. ja tylko tworzyłem ten materiał i nieraz daje sie zjedac ich rodzicom. to ze skaczą ze schodów to jest ich wybór, maliniaki to psy latające , wiec robia to od dzieciństwa. ponizej zdjecie suni, REDA, ktora obecnie jest z Anią na kusie ( zamalowałem buzke, a naprawdę ładniutka, nie pytałem sie o zgode) i zobacz jak sunia pokonuje przeszkode , a przeciezmogła zleźć z niej jak ON, ale po co jak mozna pofruwać. [IMG]http://img171.imageshack.us/img171/5654/dsc0060zm2.jpg[/IMG] bascha, dla małych maliniaczków to nie tresura ale socjalizacja. muszą sie od dziecinstwa do wszystkiego przyzwyczajac, poznawac swiat i w na trudnijszych warunkach. zapewniam Cię , że one to lubia i nic złego im sie nie dzieje. I tak saba napisała, od tego jak sie przystosuja do zycia bedzie czasami zalezało czyjeś zycie. dla przykładu podam ponizej filmik ze szkolenia, a pozniej jak taka sytuacja wygladała w zyciu. jesli ten pies zawachałby sie choc ułamek sekundy , to zycie małego dziecka ktore było w tym samochodzie było by pod znakiem zapytania [url=http://www.youtube.com/watch?v=DxtcdZqA_Hs]YouTube - policedog as it should be[/url] [url=http://www.youtube.com/verify_age?next_url=/watch%3Fv%3DsGjXydlvjx4]YouTube - Broadcast Yourself.[/url]
-
wrzuce cos swieżego bo jakos cicho tu.
-
Ja tylko ostatni raz, choc nie wiem czy do kolezanki dotrze : psów tropiących obecnie w słuzbie NIE MA. Są patrolowo-tropiące , a to inny całkiem profil szkolenia, wiec prosze sie nie wypowiadac o poziomie jesli sie tego nie zna i nie znało tez mojego psa.
-
a ja tam żadnym fachowcem nie jestem. poprostu procowałem z psem patrolowo-tropiacym 9 lat , nr 11510 nazwa słuzbowa Jamor. 14 lat prowadziłem sprawy poszukiwawcze a od 3 lat jako instruktor w ZKP. Pies patrolowo-tropiący nie jest rozwiązaniem do szukania zaginionych , bo tak jest. To ze sie uzywa to nie znaczy ze tak powinno byc. Szczesliwe jednostki które mają wsparcie ze storatu, gopru czy psów strazy pozarnej. a ile jest takich jednostek ? klika , kilkanascie. a pozostali co , psy do wyszukiwania zwłok. wiec trzeba poczekac , tak ? Nie miałem pojecia ze w kanadzie jest taki system o ktorm pisze Zofia. To dobre rozwiazanie i własciwe. Dlaczego nie mozna tego zrobic u nas ? nie ma kasy ? jest, tylko rozchodzi sie niektorym miedzy paluchami. Nawet jesli taki pies okazał by sie raz, tylko raz skuteczny , raz na 3 lata, odnalazłby zaginione dziecko, to czy warto , a moze nie warto ? w wyciagaliście martwe dzieci z wody, z błota ? Po co takie spory, Ipo sripo i takie przepychanki. najważniejszy to wspólny cel i zgoda. pozdrawiam
-
woła ciapek do swego przewodnika " mam mam , złapałem zaginionego , ale ręka jest dla mnie" [URL]http://www.policja.pl/portal/pol/373/27672/Pokaz_tresury_psow_sluzbowych.html[/URL]
-
Do wiadomosci Laluny : Obecnie w policji nie ma ani jednego psa raownicznego ( i nie było, chyba ze na wode) jak tez nie ma juz żadnego psa tropiącego ( Andrzej zgadł , co tam zgadł, wiedział bo jest na gorącej lini w tym temacie) Prawdziwe tropiki juz albo na emce albo w piachu. od wielu lat ciagnie sie profil patrolowo-tropiący. pies tropi z nawęszenia, na lince. Bez linki- to przeszukanie terenu, kto pierwszy trafi sie na cel to do gryzienia. taki program, takie oszczednosci. Jak nie tropi to na patrol na ulice albo na zadyme na mecz. Takie psy uzywane są do poszukiwan osób zagionych, na sztuke,aby tylko kwit był ,ze cos sie robi. Jak przewodnik ma jaja to moze i sam znajdzie. Dyzurni jak tez i naczelnicy nie wiedzą bardzo z czym to sie je i jak powinno wygladac przeszukanie za osobą zaginioną z uzyciem psa. Nie zgrzesze jesli stwioerdze , ze tez nie ma w szeregach policji fachowca od koordynacji poszukiwań osoby w terenie, z reguły kieruja takimi akcjami osoby bez przygotowania ( bo takowego nie ma ) Jesli działania wspierają instytucje typu wojsko czy straz pożarna to nikt nie jest juz w stanie nad ty panowac, chaos i bałagan. Dzięki uprzejmości Andrzeja i jego kompanów 30 wrzesnia moze nastąpi jakis zwrót w tym kierunku. Ale nie zapeszajmy. Może nie od razu psy, ale choc wykorzystanie GPS z programem OZI . Jaką ja mam wizję ? przy każdej komendzie wojewódzkiej istnieje wydział poszukiwan osób zaginionych. W zasadzie zajmują sie papierzyskami, nadzoruja komórki terenowe. nalezało by przy wydziałach strorzyc grupy koordynatorów poszukiwań. system dyzurnych, czyli 6 osób w tybie zmiennym. marzeniem do tego choc 2 psy z prawdziwego zdarzenia. na miejsce zdarzenia udaje sie dyzurny, ma ze sobą wystarczjaca ilosć sprzetu typu gps, mapy wszelkiej maści terenu. wykaz kontaktów do specjalistycznych grup ochotników , organizacji , indywidualnych motolotniarzy , lesników . Ma kontakt do osób z samorządów lokalnych odpowiedzialnych za centrum zarzadzania kryzysowego( organizują posiłek i ewentualny nocleg dla ratowników). Na miejscu zadaniuje poszczególe grupy i rozlicza z wykonania. do skutku albo do czasu logicznego prawodpodobieństwa odniesienia zamierzonego celu. Jak to robią fachowcy to Andrzej zaprezentował 10 wrzesnia w centrum szkolenia policji w legionowie. za tydzien spokanie na szczycie. albo ruszy albo dalej bedziemy korzystac z wróżbitów