Odpisałam, bo nie byłam dostępna. Na wstępie jednak zaznaczyłam, że Julka toleruje jednego opiekuna, a jak będzie z drugim nie wiadomo i jeśli chcą kontynuować, to zapraszam na telefon.
Wożenie psa w tą i z powrotem byłoby niezbyt fajne, jakby się okazało, że przyjęła, a przypominam, że już raz tak było, na szczęście na miejscu... Zobaczymy.
Moli@ wie, jak jest...