Helo,
naczytalem sie mnostwo postow na temat nauki czystosci - gazety, wynoszenie na dwor co godzine, nagradzanie za zalatwianie sie na dworze itp itd. Jest tylko jedna rzecz ktora mnie bokuje.. Azja ma 2 miesiace i jest Jack Russell Terrierem. Psiak ma chyba cos nie tak z termostatem bo jest strasznie cieplolubny i czasem trzesie sie nawet w domu w ktorym jest bardzo cieplo. Raz probowalem ja zabrac na spacer ale przy temperaturze -5 pies tak sie trzasl ze nie potrafil normalnie chodzic - lapy jej sie plataly, przewracala sie, itp.
Oczywiscie nie zalatwila sie na dworze ale po powrocie do domu (z zimnego w cieple) zalatwila sie bardzo chetnie.
Pytanie zatem - czy nauke czystosci mam przelozyc na wiosne a poki co skupic sie na tym zeby sie zalatwiala na gazetach? Czy moze jednak wynosic choc na krotkie chwile na dwor zeby sie zahartowala?
z gory dzieki