No, moim psom akurat to nie przeszkadza,do tej pory jakoś zręcznie omijały inne kupska.Natomiast ich prywatne zbiera pańcia, czyli ja - nie jest to moje wymarzone zajęcie ale robie to bo uważam, że tak trzeba.:razz: Mieszkam na niewielkim osiedlu i strasznie mi żal dozorczyni, że musi te wszystkie fekalia sprzątać - z klatki schodowej również - myślę o tym i już się wkurzam!! babsko z yorkiem duuuużym strasznie, nie zbierze kupy, w szpilkach jest przecież,z torebeczką..., inna wypuszcza psa i niech się dzieje co chce... Mam dwa psy -staffika i średniej wilkości mixa - więc dbam o honor psiarzy jak mogę( sąsiedzi uważają mnie pewnie za nienormalną )Nie prześledziłam dokładnie wątku, moze więc się powtarzam , ale na to co o nas psiarzach myślą nie "zarażeni" sami pracujemy. Zgadzacie się ze mną?:oops: